fot. PAP/Grzegorz Michałowski

Finał Gortat Camp

Poszukiwanie talentów, treningi pod okiem gwiazdy NBA i wyjazd do USA jako nagroda dla najlepszych młodych sportowców – w Łodzi dobiegła końca 11. edycja Gortat Camp. Na zakończenie imprezy już tradycyjnie doszło do pokazowego meczu Wojska Polskiego z drużyną gwiazd Marcina Gortata.


Mecz Wojska Polskiego z drużyną gwiazd Marcina Gortata to ostatni akord w tegorocznej edycji Gortat Camp. Podczas treningów w Łodzi, Włocławku, Rumii, Warszawie i Lubinie młodzi koszykarze rywalizowali o nagrodę główną – wyjazd do Stanów Zjednoczonych.

– Dla wielu dzieciaków to jest spełnienie marzeń, bo to w końcu wyjazd, gdzie są zawodnicy NBA. Obejrzenie meczu NBA, to jest coś niesamowitego dla takiego dziecka, które marzy o tym, żeby grać w NBA – podkreślał organizator i pomysłodawca akcji Marcin Gortat.

Drogę do profesjonalnej kariery pokonał już Marcel Ponitka, dziś reprezentant Polski.

– Zaszczepianie radości do sportu dzieciom, to najważniejsza rzecz, którą staramy się tutaj wykonywać – akcentował koszykarz Asseco Gdynia i reprezentacji Polski.

A wyjazdy do Stanów Zjednoczonych to tylko dodatkowa motywacja. Zwycięzcą tegorocznej edycji Campów został 13-letni Kajetan Kuczawski z Katowic. Podobnie – jak pozostali finaliści – pojedzie do Los Angeles.

– To jest naprawdę coś wielkiego. Myślę, że to spełnienie marzeń każdego nastolatka – mówił najlepszy zawodnik Gortat Camp 2018.

Starcie Wojska Polskiego z zespołem Marcina Gortata dostarczyło sporo emocji. Przy dopingu kilkutysięcznej publiczności żołnierze wygrali 80:64.

– Oczywiście liczymy na to, że za rok się odegramy – podkreślał koszykarz Los Angeles Clippers.

Tradycyjnie już drużynę Marcina Gortata stworzyli nie tylko koszykarze, ale aktorzy, muzycy i sportowcy z innych dyscyplin. Po raz czwarty na zaproszenie Marcina Gortata odpowiedział siatkarz Mariusz Wlazły.

– Staramy się grać zespołowo, żeby każdy miał frajdę z tego grania, ale my – chyba wszyscy – podchodzimy do tego z ogromną zabawą. To jest najważniejsze, żeby dać ludziom, którzy przyszli, troszkę fajnych emocji – mówił siatkarz PGE Skry Bełchatów, MVP siatkarskich mistrzostw świata 2014.

Po raz pierwszy na finał imprezy przyjechał bramkarz piłkarskiej reprezentacji Polski Łukasz Fabiański. Czas dla Marcina Gortata znalazł też medalista olimpijski w zapasach Damian Janikowski.

– Ogromny szacunek dla Marcina za to, że coś takiego stworzył, że znalazł finanse na to, żeby zabierać młodzież zagranicę; tam, gdzie się mogą szkolić od najlepszych koszykarzy na świecie – akcentował Damian Janikowski.

Podczas finału imprezy nie zabrakło akcentów patriotycznych. Obie drużyny wystąpiły w koszulkach z hasłami: „Niepodległa” oraz „Służymy Niepodległej”. To nawiązanie do 100-lecia niepodległości Polski. Dochód z meczu zostanie przeznaczony na cele statutowe Fundacji Marcina Gortata.

Sport.RIRM


[GALERIA] Wielki Meczu Gortat Team – Wojsko Polskie w Łodzi. Fot. PAP/Grzegorz Michałowski

drukuj