fot. PAP/EPA

FIFA World Cup 2018. Polacy na mundialach – piłkarze i nie tylko…

Reprezentacja Polski po raz ósmy weźmie udział w mistrzostwach świata. Największe osiągnięcie białoczerwonych to dwukrotne zajęcie trzeciego miejsca. Rodzime związki z mundialami nie ograniczają się jednak tylko do piłkarzy. Na imprezach tej rangi pojawiali się polscy sędziowie oraz jeden polski trener, który prowadził drużynę narodową innego kraju.


Reprezentacja Polski do tej pory wystąpiła na mundialu siedem razy – w 1938, 1974, 1978, 1982, 1986, 2002 oraz 2006 roku. Rozegrała 31 spotkań, z czego 15 wygrała, 5 zremisowała i 5 przegrała. Największym sukcesem biało-czerwonych cały czas pozostają trzecie miejsca, zdobyte na mistrzostwach świata w RFN w 1974 r. oraz w Hiszpanii osiem lat później.

Najwięcej meczów dla reprezentacji na mundialach zaliczył Władysław Żmuda (21), który jest również jedynym polskim piłkarzem, który brał udział w czterech turniejach o Puchar Świata (w 1974, 1978, 1982 i 1986 r.).

Najskuteczniejszym zawodnikiem w historii występów biało-czerwonych na MŚ pozostaje Grzegorz Lato, który łącznie zdobył 10 goli, w tym siedem w 1974 r., kiedy to został królem strzelców mundialu w Niemczech. W kronikach historycznych najważniejszej imprezy piłkarskiej wpisał się również Ernest Wilimowski. W 1938 r. strzelił cztery bramki w jednym meczu mistrzostw świata (z Brazylią 4:5), czego do 1994 r. nie dokonał żaden inny gracz.

Trzech polskich piłkarzy było do tej pory wybieranych do Zespołów Gwiazd Mundialu. Tego zaszczytu dokonali Kazimierz Deyna, Grzegorz Lato (w 1974 r.) oraz Zbigniew Boniek (w 1982 r.). Z kolei Władysław Żmuda w 1974 r. został uznany za najlepszego młodego zawodnika turnieju.

Na MŚ w Korei Południowej i Japonii padł najszybciej zdobyty gol w historii występów polskiej kadry na tej imprezie. Emmanuel Olisadebe pokonał bramkarza Stanów Zjednoczonych w 3. minucie spotkania, a Polacy wygrali z Amerykanami 3:1.

Najwyższe w historii zwycięstwo na mundialu biało-czerwoni odnieśli w 1974 r., pokonując w fazie grupowej Haiti aż 7:0. Najwyższe porażki Polaków na MŚ miały miejsce w 1986 oraz w 2002 r. Wówczas nasza kadra uległa po 0:4 Brazylii oraz Portugalii.

Pierwszego gola w historii występów biało-czerwonych na mundialach strzelił Fryderyk Scherfke w 23. minucie rywalizacji z Brazylią (1938 r.). Zdobywcą dotychczas ostatniego gola dla Polski na mistrzostwach świata jest natomiast Bartosz Bosacki, który dokonał tego w grupowym pojedynku z Kostaryką (2:1).

Z występami polskich piłkarzy na mundialach związanych jest również kilku znanych trenerów. Ojcem sukcesu z 1974 r. był bez wątpienia Kazimierz Górski – szkoleniowiec, który oprócz 3. miejsca na MŚ mógł pochwalić się złotym i srebrnym medalem olimpijskim wraz z zespołem narodowym.

Następcą Kazimierza Górskiego został Jacek Gmoch. W 1978 r. doszedł do drugiej fazy grupowej turnieju w Argentynie. Znacznie lepiej szło mu na niwie klubowej w Grecji, gdzie był bardzo cenionym fachowcem.

Cztery lata później kadrę do trzeciej pozycji w Hiszpanii poprowadził Antoni Piechniczek. W 1986 r. biało-czerwoni odpadli w 1/8 finału z Brazylią, a selekcjoner podał się do dymisji. Piechniczek przejął raz jeszcze reprezentację Polski w 1996 r., jednak gdy nie udało mu się z nią awansować na mundial we Francji, w czerwcu 1997 r. ponowie zrezygnował z posady.

W 2002 r. biało-czerwonych podczas mistrzostw świata w Korei Płd. i Japonii prowadził Jerzy Engel. To trener, który wraz z Dariuszem Wdowczykiem, przyczynił się do mistrzostwa Polski wywalczonego przez Polonię Warszawa w 2000 r. Dzięki tym sukcesom otrzymał posadę selekcjonera reprezentacji, z którą wygrał eliminacje MŚ w swojej grupie.

W 2006 r. podczas turnieju w Niemczech selekcjonerem biało-czerwonej drużyny narodowej był Paweł Janas. Szkoleniowiec ten w sezonie 1995/1996 wprowadził Legię Warszawa do Ligi Mistrzów i doszedł z nią do ćwierćfinału tych rozgrywek.

Z mundialem związane jest również nazwisko innego polskiego trenera. Henryk Kasperczak, bo o nim mowa, to jedyny polski selekcjoner, który do tej pory prowadził na mundialu reprezentację innego kraju, niż Polska. Miało to miejsce w 1998 r., gdy dowodził zespołem Tunezji. Po przegranych dwóch meczach z Anglią oraz Kolumbią został jednak zwolniony jeszcze przed zakończeniem fazy grupowej.

Po 20 latach na mistrzostwa świata ponownie pojadą polscy arbitrzy. Tego zaszczytu dostąpią Szymon Marciniak, Tomasz Listkiewicz i Paweł Sokolnicki oraz Paweł Gil (sędzia VAR).

Pierwszym polskim arbitrem, który pracował podczas piłkarskiego mundialu, był Alojzy Jarguz. Sędziował w trakcie turniejów w Argentynie w 1978 r. (jedno spotkanie jako główny, dwa jako liniowy) oraz w Hiszpanii cztery lata później (jeden mecz jako główny, dwa jako liniowy).

W 1990 r. na mistrzostwa świata do Włoch udał się Michał Listkiewicz. Były prezes PZPN może pochwalić się tym, że do tej pory jako jedyny Polak sędziował finał mundialu (w charakterze asystenta). Łącznie podczas rywalizacji na Półwyspie Apenińskim pomagał na bisku przy ośmiu spotkaniach. Był również na turnieju w USA (1994 r.).

Ostatnim do tej pory polskim arbitrem, który pojechał na mistrzostwa świata, był Ryszard Wójcik. Na imprezie we Francji (1998 r.) sędziował on mecz fazy grupowej pomiędzy Holandią a Koreą Południową (5:0).

Sport.RIRM

drukuj