fot. PAP

Ekstraklasa. Żenująca forma Śląska, remis z Podbeskidziem

Śląsk Wrocław bezbramkowo zremisował na własnym terenie z Podbeskidziem BielskoBiała w meczu 26. kolejki TMobile Ekstraklasy. Wrocławianie nie wygrali wiosną jeszcze żadnego spotkania, ale mimo to nadal utrzymują się w czołówce.


Fatalnie spisujący się wiosną Śląsk Wrocław, który nie wygał jeszcze żadnego z ośmiu meczów podejmował Podbeskidzie. Górale podchodzili do spotkania po porażce z Legią w Pucharze Polski aż 1:4. Zarówno jedna, jak i druga drużyna nie jest w najlepszej formie, więc można było się spodziewać fatalnego, jak na Ekstraklasę przystało, widowiska.

Spotkanie od samego początku nie porwało kibiców zebranych na stadionie we Wrocławiu. Pierwszą groźną akcję stworzyli gospodarze. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że była już 32. minuta… Robert Pich wkręcił w ziemię jednego z obrońców gości, a następnie zdołał oddać strzał, który obronił Richard Zajac. Po chwilowej przewadze Śląska gra ponownie toczyła się w strefie środkowej. Przyjezdnych było stać jedynie na niecelny strzał z dystansu Macieja Iwańskiego. Pierwsza część gry nie przodniosła adrenaliny fanom obu zespołów. Zawodnicy schodzili do szatni przy bezbramkowym remisie.

W drugiej połowie obraz gry się nie zmienił. Piłkarze nie mieli nic do zaoferowania. Emocji dostarczył dopiero Milos Lacny. Słowak w 76. minucie zastąpił Roberta Picha. Po kilku minutach został ukarany żółą kartką. Po kolejnych dwóch był bliski trafienia, jednak jego uderzenie zatrzemało się na słupku. Aż w końcu trzy minuty przed końcem regulaminowego czasu gry został wyrzucony z boiska za kolejny brutalny faul. Poza wybrykami słowackiego pomocnika nie można wyróżnić niczego pozytywnego. Spotkanie, po bezbarwnej grze, zakończyło się remisem 0:0

To już 9. z rzędu mecz podopiecznych Tadeusza Pawłowskiego bez zwycięstwa w spotkaniu o stawkę. Mimo tak słabego bilansu piłkarze z Dolnego Śląska plasują się na czwartej pozycji. Podbeskidzie zajmuje 6. miejsce.

***

Śląsk Wrocław Podbeskidzie BielskoBiała 0:0

Śląsk: Mariusz Pawełek – Paweł Zieliński, Piotr Celeban, Mariusz Pawelec, Dudu Paraiba – Tomasz Hołota, Tom Hateley – Flavio Paixao, Peter Grajciar (71’ Krzysztof Danielewicz), Robert Pich (76’ Milos Lacny) – Marco Paixao

Podbeskidzie: Richard Zajac – Tomasz Górkiewicz, Pavol Stano, Bartłomiej Konieczny, Piotr Tomasik – Adam Deja, Maciej Iwański – Marek Sokołowski, Damian Chmiel (89’ Piotr Malinowski), Bartosz Śpiączka (73’ Robert Demjan) – Maciej Korzym (62’ Krzysztof Chrapek)

Żółte kartki: Mariusz Pawelec, Flavio Paixao, Tom Hateley, Milos Lacny (Śląsk) oraz Tomasz Górkiewicz, Bartłomiej Konieczny, Marek Sokołowski (Podbeskidzie)

Czerwona kartka: Milos Lacny 87’ (Śląsk)


Pozostałe wyniki sobotnich spotkań 26. kolejki TMobile Ekstraklasy:

Cracovia Kraków – Lechia Gdańsk 3:2 (2:1) [relacja]
Marcin Budziński 21’ Deniss Rakels 44’(k.) Piotr Polczak 49’ – Piotr Grzelczak 40’ Stojan Vranjes 47’

PGE GKS Bełchatów Lech Poznań 1:2 (0:1) [relacja]
Łukasz Wroński 72′ – Muhamed Keita 26′ Paulus Arajuuri 74′

Sport.RIRM

drukuj