fot. PAP/Andrzej Grygiel

Ekstraklasa. W Zabrzu zadecydowała przewrotka Angulo

W spotkaniu 23. kolejki Lotto Ekstraklasy Górnik Zabrze pokonał na własnym terenie Zagłębie Sosnowiec 2:1. Bramki dla gospodarzy strzelili Walerian Gwilia oraz Igor Angulo. Przyjezdni kończyli mecz w dziesiątkę, ponieważ czerwoną kartkę otrzymał Vamara Sanogo.


Kibice Zagłębia Sosnowiec ogromnie liczyli na to, że wygrana z Arką było momentem przełomowym dla ich klubu. Było to pierwsze zwycięstwo podopiecznych Valdasa Ivanauskasa od 20 października 2018 roku. Górnik w poprzedniej kolejce przegrał z Pogonią Szczecin. Zapowiadało się wyrównane widowisko.

Przez pierwsze minuty spotkania gra toczyła się przede wszystkim w środku pola. Później inicjatywę przejął Górnika Zabrze. Gospodarze objęli prowadzenie po golu Waleriana Gwilii. Jesus Jimenez zacentrował z lewej strony boiska, a Gruzin z bliskiej odległości wpakował piłkę do bramki strzeżonej przez Lukasa Hrosso. Ten gol dodał odwagi gospodarzom. Zabrzanie z każdą kolejną akcją byli bliżej powiększenia swojego dorobku. Brakowało skuteczności.

W 25. minucie piłkarze z Sosnowca mieli ogromną szansę by wyrównać, lecz Patrik Mraz z rzutu wolnego trafił w poprzeczkę. To była najgroźniejsza sytuacja przyjezdnych w pierwszej części gry.

Zabrzanie przespali początek drugiej połowy. Skutkiem tego było wyrównanie. Szymon Pawłowski zagrał w pole karne Górnika, do futbolówki dopadł Żarko Udović i spokojnym uderzeniem pokonał Martina Chudego.

Radość Zagłębia trwała zaledwie dziewięć minut, albowiem tyle czasu potrzebowali zawodnicy Marcina Brosza, by ponownie wyjść na prowadzenie. Boris Sekulić zagrał piłkę do Igora Angulo, Hiszpan przyjął, a następnie przewrotką strzelił przepięknego gola.

Ta bramka wprowadziła więcej swobody w grę Górnika. Miejscowi zaczęli się dekoncentrować, a piłkarze z Sosnowca próbowali to wykorzystać. Dogodną sytuację do wyrównania miał Mateusz Możdżeń. Były zawodnik Lecha Poznań z rzutu wolnego uderzył w słupek bramki strzeżonej przez Chudego. Chwilę później Zagłębie trafiło do bramki zabrzan, lecz arbiter główny prowadzący spotkanie – po wykorzystaniu systemu VAR – uznał, że Tomasz Nawotka faulował. Wciąż było 2:1.

W końcowych minutach Zagłębie zamknęło Trójkolorowych na ich połowie, lecz nie potrafiło po raz drugi pokonać golkipera gospodarzy. Dodatkowo w doliczonym czasie gry Vamara Sanogo został wyrzucony z boiska za uderzenie rywala w twarz. Na trybuny udać musiał się też trener gości. Mimo nerwowej końcówki więcej bramek nie padło, a po końcowym gwizdku Górnik mógł odetchnąć z ulgą. Trzy punkty zostały w Zabrzu.

Górnik awansował na 12. pozycję w lidze. Zagłębie nadal jest ostatnie i nic nie wskazuje na to, by podopieczni Valdasa Ivanauskasa utrzymali się w Ekstraklasie. W następnej kolejce zabrzanie w Białymstoku podejmą Jagiellonię, a Zagłębie będzie gościć piłkarzy Korony Kielce.

* * *

Górnik Zabrze – Zagłębie Sosnowiec 2:1 (1:0)
Walerian Gwilia 12’ Igor Angulo 60’ – Żarko Udovicić 51’

Górnik: Martin Chudy – Boris Sekulić, Przemysław Wiśniewski, Dani Suarez, Michał Koj – Giannis Mystakidis (46’ Kamil Zapolnik), Szymon Żurkowski (68’ Szymon Matuszek), Mateusz Matras, Walerian Gwilia (83’ Łukasz Wolsztyński), Jesus Jimenez – Igor Angulo

Zagłębie: Lukas Hrosso – Giorgos Mygas (86’ Dawid Ryndak), Piotr Polczak, Martin Toth, Patrik Mraz – Tomasz Nawotka, Mateusz Możdżeń, Lukas Gressak (33’ Sebastian Milewski), Żarko Udanović (67’ Olaf Nowak) – Szymon Pawłowski, Vamara Sanogo

Żółte kartki: Dani Suarez, Giannis Mystakidis, Mateusz Matras, Szymon Matuszek (Górnik) oraz Martin Toth, Szymon Pawłowski, Mateusz Możdżeń (Zagłębie)

Czerwona kartka: Vamara Sanogo 90+5’ (Zagłębie)

Sport.RIRM

drukuj