fot. PAP/Jacek Bednarczyk

Ekstraklasa. Szczęście w nieszczęściu – nieudana inauguracja stadionu w Niecieczy

Niezwykle bramkostrzelne widowisko stworzyli w Niecieczy piłkarze miejscowej Termaliki oraz Piasta Gliwice. Gospodarze nie zaliczą inauguracji nowego stadionu do udanych. Ulegli bowiem liderowi Ekstraklasy 3:5 i na nic zdała się im dobra postawa strzelecka Tomasza Foszmańczyka.


Licząca niespełna tysiąc mieszkańców Nieciecza po raz pierwszy gościła mecz najwyższej klasy rozgrywkowej w Polsce. Starcie Słoni z podopiecznymi Radoslava Latala było inauguracją rundy rewanżowej Ekstraklasy. W pierwszym meczu obu drużyn lepszy okazał się Piast (1:0), jednak skromna wygrana wcale nie zapowiadała rewelacyjnej formy gliwiczan przez całą jesień.

Jakub Szmatu³aGoście wyszli na prowadzenie w 6. minucie, kiedy dośrodkowanie Mateusza Maka na gola zamienił Kornel Osyra. Z marazmu, jaki przez dłuższy czas panował w szeregach obu drużyn, jako pierwsi obudzili się zawodnicy Termaliki. Podbramkowe zamieszanie wykorzystał Wojciech Kędziora, który dobrym podaniem obsłużył Dawida Sołdeckiego. Piłka w siatce – 1:1! Po chwili zasłoniętego Jakuba Szmatułę płaskim uderzeniem pokonał Tomasz Foszmańczyk.

Na odpowiedź nie trzeba było długo czekać. Kolejne zamieszanie w polu karnym – tym razem Słoni – sprawiło, że do siatki trafił Kamil Vacek. Następna akcja Piasta i ponownie gol – centrę Patrika Mraza wykończył Josip Barisić. Do końca pierwszej połowy obie drużyny w dalszym ciągu ochoczo zapędzały się w szesnastkę rywali. Najpierw Szmatuła zdołał zatrzymać piłkę zmierzającą do bramki po próbie Emila Drozdowicza. W doliczonym czasie gry swój zespół dwukrotnie uratował Sebastian Nowak.

Kornel OsyraW 47. minucie gospodarze powinni wyrównać na 3:3. Pojedynek oko w oko z golkiperem Piasta przegrał Kędziora, a po chwili niecelnie dobijał Drozdowicz. Zmarnowana sytuacja zemściła się na Słoniach chwilę później, kiedy to Martin Nespor wykorzystał fatalny błąd Michała Markowskiego (2:4). Nadzieję miejscowi mogli stracić już na godzinę przed końcem. Osyra przewrócił w szesnastce Kędziorę, a sam poszkodowany nie zdołał pokonać Szmatuły z jedenastu metrów.

Nieskuteczny wykonawca rzutu karnego zrehabilitował się w 61. minucie, gdy po jego podaniu kontaktowym golem popisał się Tomasz Foszmańczyk. Gospodarze prowadzili grę, jednak przewagi na boisku nie potrafili udokumentować bramką. Sytuację na dobre uspokoił Tomasz Mokwa, który ustalił wynik meczu na 5:3 dla Piasta.

Tak emocjonującej inauguracji stadionu nie spodziewał się najprawdopodobniej nikt z 2613 kibiców obserwujących dzisiejsze zmagania piłkarzy Ekstraklasy. Piast wciąż utrzymuje pozycję lidera i jest na dobrej drodze do wywalczenia mistrzostwa Polski. Termalica przegrała trzy z ostatnich czterech meczów i w tabeli plasuje się na dziewiątym miejscu.

* * *

Termalica Bruk-Bet Nieciecza – Piast Gliwice 3:5 (2:3)
Dawid Sołdecki 25’ Tomasz Foszmańczyk 27’ 61’ – Kornel Osyra 6’ Kamil Vacek 28’ Josip Barisić 30’ Martin Nespor 49’ Tomasz Mokwa 81’

Termalica: Sebastian Nowak – Dalibor Pleva (85′ Patryk Fryc), Michał Markowski, Dawid Sołdecki, Dariusz Jarecki – Bartłomiej Babiarz, Mateusz Kupczak – Emil Drozdowicz (80’ Wołodymyr Kowal), Tomasz Foszmańczyk, Dawid Plizga – Wojciech Kędziora (70’ Martin Juhar)

Piast: Jakub Szmatuła – Uros Korun, Kornel Osyra, Hebert, Patrik Mraz – Marcin Pietrowski, Radosław Murawski – Kamil Vacek (72’ Tomasz Mokwa), Josip Barisić (56’ Bartosz Szeliga), Mateusz Mak (65’ Gerard Badia) – Martin Nespor

Żółte kartki: Dawid Sołdecki, Dalibor Pleva (Termalica) oraz Hebert (Piast)

Sport.RIRM

drukuj