fot. twitter.com/_Ekstraklasa_

Ekstraklasa. Scenariusz dobrze znany w Krakowie, Biała Gwiazda wygrywa w końcówce spotkania

Dzięki zabójczej końcówce Wisła Kraków pokonała przed własną publicznością Piasta Gliwice 2:0 w meczu 9. kolejki Lotto Ekstraklasy. Oba gole dla Białej Gwiazdy zdobył Carlitos, który wpisał się na listę strzelców w 88. i 90. minucie gry.


Podopieczni Kiko Ramireza, po trzech ligowych spotkaniach z rzędu bez zwycięstwa, w sobotni wieczór stanęli przed doskonałą szansą na przerwanie niekorzystnej serii. Ich dzisiejszy rywal dotąd bowiem głównie rozczarowywał, w efekcie czego plasował się w dolnych rejonach tabeli.

Choć początkowo Wisła przejęła kontrolę nad boiskowymi wydarzeniami, z czasem coraz lepsze wrażenie zaczęła sprawiać ekipa Dariusza Wdowczyka. Goście nie ograniczali się tylko do przeszkadzania krakowianom w rozgrywaniu piłki, ale również sami starali się konstruować akcje ofensywne i co jakiś czas zagrażali bramce strzeżonej przez Michała Buchalika. Golkiper Białej Gwiazdy jednak albo pewnie interweniował między słupkami, albo spokojnie odprowadzał futbolówkę wzrokiem po kolejnej nieudanej próbie strzeleckiej jednego z zawodników Piasta.

Gospodarze natomiast długimi fragmentami nie potrafili znaleźć sposobu na rozmontowanie dobrze funkcjonującej linii defensywnej przeciwnika. Dopiero w 44. minucie po raz pierwszy poważnie postraszyli Jakuba Szmatułę, gdy ten sparował groźne uderzenie Carlitosa z kilku metrów. Po zmianie stron obraz gry dość długo nie ulegał zmianie. Wyjątkową indolencją strzelecką popisywał się Konstantin Wasiljew, a bramkarze obu zespołów nie specjalnie musieli wykazywać się swoimi umiejętnościami.

Kiedy wydawało się, że kibice przy Reymonta nie zobaczą już goli, sprawy w swoje ręce wzięli piłkarze Kiko Ramireza. W 88. minucie sędzia dopatrzył się przewinienia w „szesnastce” przyjezdnych po tym, jak Dario Rugasević sfaulował szarżującego Carlitosa. Sprawiedliwość z jedenastu metrów wymierzył sam poszkodowany. Chwilę później Hiszpan po raz kolejny znalazł sposób na Jakuba Szmatułę, gdy po akcji Kamila Wojtkowiaka uderzeniem z woleja przypieczętował wygraną Wisły.

Dla Białej Gwiazdy był to już czwarty ligowy mecz w obecnym sezonie, w którym inkasuje komplet punktów dzięki bramkom zdobytym w końcówkach spotkań. Dzisiejszy triumf pozwolił graczom spod Wawelu awansować na czwarte miejsce w tabeli. Piast z kolei poniósł drugą porażkę z rzędu, w efekcie czego spadł na czternastą pozycję w stawce, a nad piętnastą Cracovią (rozegrała jedno starcie mniej) ma tylko dwa oczka przewagi.

***

Wisła Kraków Piast Gliwice 2:0 (0:0)
Carlitos 88’(k.) 90’

Wisła: Michał Buchalik – Tomasz Cywka, Ivan Gonzalez, Zoran Arsenić, Maciej Sadlok – Vullnet Basha (77’ Victor Perez), Pol Llonch – Ze Manuel (62’ Kamil Wojtkowski), Jesus Imaz (70’ Paweł Brożek), Patryk Małecki – Carlitos

Piast: Jakub Szmatuła – Martin Konczkowski, Aleksandar Sedlar, Marcin Pietrowski, Dario Rugasević – Joel Valencia (90’ Aleksander Jagiełło), Stojan Vranjes (90’ Hebert), Patryk Dziczek, Sasa Zivec – Michal Papadopulos (46’ Maciej Jankowski), Konstantin Wasiljew

Żółte kartki: Maciej Sadlok, Kamil Wojtkowski (Wisła) oraz Aleksandar Sedlar, Michal Papadopulos, Patryk Dziczek (Piast)

Sport.RIRM

drukuj