fot. PAP

Ekstraklasa. Remis w Kielcach – renesans Kiełba, kryzys Śląska

Korona Kielce zremisowała na Kolporter Arenie ze Śląskiem Wrocław 2:2 (2:1) w meczu 24. kolejki TMobile Ekstraklasy. Kibiców swoją grą oczarował Jacek Kiełb, autor dwóch trafień dla złocistokrwistych. W drużynie gości strzelali Marco Paixao i Robert Pich. Dla wrocławian był to siódmy mecz o stawkę bez zwycięstwa.


Obie drużyny cały czas szukają potrzebnych punktów. Śląsk walczy o europejskie puchary. Korona, zajmująca ostatnią bezpieczną pozycję, chciałaby jak najszybciej zapewnić sobie utrzymanie.

Szybko, bo już w 4. minucie na prowadznie wyszli goście. Po dośrodkowaniu z lewej strony fatalny błąd popełnił wychodzący do piłki Vytautas Cerniauskas. Jego kiks wykorzystał Marco Paixao, który bez trudu umieścił futbolówkę w siatce. Podrażnieni gospodarze, chcąc odrobić straty, ruszyli do ofensywy. Jakuba Wrąbla próbowali pokonać kolejno: Radek Dejmek, Jacek Kiełb oraz Rafael Porcellis, ale brakowało im nieco skuteczności.

Szczęście przyszło w 26. minucie. Świetną akcję lewą flanką rozpoczął Luis Carlos, który zagrał do Porcellisa. Piłka po jego uderzeniu odbiła się od Jacka Kiełba i szczęśliwie ugrzęzła w bramce. Korona poczuła wiatr w żagle i nie zamierzała spocząć na laurach. Po siedmiu minutach było już 2:1. Golkipera gości po raz kolejny pokonał Kiełb, który wykorzystał dobrą centrę z lewej strony i strzałem w kierunku dalszego słupka nie dał Wrąblowi szans na interwencję. Na tym emocje w pierwszej części gry się skończyły.

W przerwie Mateusza Machaja zmienił Robert Pich. Słowak zaliczył wejście smoka, bo już po dwóch minutach wpisał się na listę strzelców. Pomocnik Śląska przelobował Cerniauskasa, po którego błędach kielczanie stracili dzisiaj obie bramki.

Marzenia kibiców o kolejnych golach szybko prysły. Piłkarze nie potrafili konstruować niebezpiecznych ataków, a tempo gry znacznie spadło. Jedyne, czego nie brakowało to żółte kartki. Żadna z drużyn nie znalazła recepty na defensywę rywali i mecz zakończył się podziałem punktów.

Wrocławianie nie wygrali jeszcze wiosną żadnego spotkania. Podopieczni Tadeusza Pawłowskiego w dalszym ciągu znajdują się jednak w czołówce, zajmując aktualnie czwartą pozycję. Korona plasuje się na czternastej lokacie z czterema oczkami przewagi nad strefą spadkową.

***

Korona Kielce Śląsk Wrocław 2:2 (2:1)
Jacek Kiełb 26’ 33’ – Marco Paixao 4’ Robert Pich 47’

Korona: Vytautas Cerniauskas – Paweł Golański, Piotr Malarczyk, Radek Dejmek, Kamil Sylwestrzak – Vlastimir Jovanović, Aleksandrs Fertovs – Jacek Kiełb, Luis Carlos (52’ Nabil Aankour), Olivier Kapo – Rafael Porcellis

Śląsk: Jakub Wrąbel – Dudu Paraiba, Piotr Celeban, Mariusz Pawelec, Paweł Zieliński – Tom Hateley, Tomasz Hołota – Peter Grajciar (72’ Konrad Kaczmarek), Flavio Paixao, Mateusz Machaj (46’ Robert Pich) – Marco Paixao

Żółte kartki: Piotr Malarczyk, Vlastimir Jovanović (Korona) oraz Tomasz Hołota, Flavio Paixao, Marco Paixao, Dudu Paraiba (Śląsk)


Legia Warszawa – Wisła Kraków 2:2 (1:1) [relacja]
Michał Żyro 28′ Boban Jovic 90′ (sam.) – Łukasz Burliga 17′ Paweł Brożek 48′ (k.)

Tabela: [Ekstraklasa]

Sport.RIRM

drukuj