
Ekstraklasa. Remis Piasta w Łęcznej; zwycięstwa Lechii, Wisły Kraków i Rakowa
Sobotnie mecze 11. kolejki Ekstraklasy przyniosły wiele emocji. Najpierw Górnik Łęczna zremisował u siebie z Piastem Gliwice (1:1), a w późniejszych spotkaniach górą byli goście. Lechia Gdańsk zwyciężyła z Bruk-Bet Termalicą Nieciecza (2:0), Wisła Kraków pokonała Górnik Zabrze (1:0), a Raków Częstochowa wygrał ze Śląskiem Wrocław (2:1).
W pierwszym spotkaniu 11. kolejki Ekstraklasy ostatni w tabeli Górnik Łęczna podejmował u siebie rozpędzający się zespół Piasta Gliwice. Przyjezdni przed przerwą reprezentacyjną przełamali serię porażek i pokonali Wisłę Kraków (1:0). Teraz mieli zamiar zdobyć kolejny komplet punktów. Podopieczni Waldemara Fornalika bardzo szybko zaczęli realizować ten plan. Już w 3. minucie Damian Kądzior dośrodkował z rzutu wolnego. Piłka spadła pod nogi Patryka Sokołowskiego, który przytomnie ją przyjął, zmylił kryjącego go rywala i z bliskiej odległości wpisał się na listę strzelców.
Po pół godzinie gry gospodarze mieli fenomenalną szansę na wyrównanie. Frantisek Plach wykazał się świetnym refleksem po uderzeniu głową Bartosza Śpiączki. Interwencja bramkarza przeniosła piłkę pod nogi Alexa Serrano. Hiszpan jednak nie trafił z kilku metrów. Łęcznianie włożyli więcej sił w końcową część pierwszej połowy. W doliczonym czasie gry Leandro zacentrował z lewej strony, a akcję „główką” wykończył Bartosz Śpiączka. Napastnik jest najskuteczniejszym Polakiem w Ekstraklasie. Do tej pory zanotował już 6 goli. Co ciekawe, po zmianie stron lepsze okazje na wygranie spotkania mieli piłkarze Górnika, ale bardzo dobrze między słupkami spisywał się Plach, przez co spotkanie zakończyło się remisem 1:1.
***
W rywalizacji odbywającej się w Niecieczy od początku inicjatywę przejął zespół Lechii Gdańsk. Podopieczni Tomasza Kaczmarka po remisie z Wisłą Kraków (2:2) notują serię trzech zwycięstw z rzędu i w meczu z Bruk-Betem udowodnili wysoką formę. Po 9. minutach umieścili oni piłkę w siatce, ale analiza VAR wykazała pozycję spaloną jednego z zawodników. W drugiej połowie po wrzutce Ilkaya Durmusa Conrado zgrał futbolówkę do Flavio Paixao, a Portugalczyk bez problemów otworzył wynik. Niespełna 80 sekund później turecki skrzydłowy ponownie posłał piłkę w kierunku Conrado i Brazylijczyk podwyższył na 2:0.
Takie rozstrzygnięcie sprawiło, że gdańszczanie – przynajmniej chwilowo – znaleźli się na pozycji lidera, mając punkt przewagi nad Lechem Poznań. „Kolejorz”, aby powrócić na szczyt, musi w niedzielę wygrać z Legią Warszawa.
***
W trzecim spotkaniu grający „w kratkę” Górnik Zabrze podejmował Wisłę Kraków, która przed przerwą reprezentacyjną znajdowała się w dołku. „Biała Gwiazda” bowiem trzykrotnie z rzędu przegrywała. Pierwsza połowa wydawała się wyrównana. Z jednej strony świetną okazję miał Piotr Starzyński, a z drugiej Piotr Krawczyk. Obaj jednak nie zdołali wygrać pojedynku z bramkarzem. Po zmianie stron zabrzanie wybili piłkę przed własne pole karne. Znalazła się ona pod nogami Michala Frydrycha, który uderzył z około 20 metrów. Na szczęście dla obrońcy próba odbiła się od jednego z rywali i znalazła się w siatce. Zawodnicy prowadzeni przez Jana Urbana nie byli w stanie odpowiedzieć na gola Wisły, dzięki czemu „Biała Gwiazda” ostatecznie awansowała na 11. miejsce w tabeli. Natomiast Górnik znajduje się na 14. lokacie.
***
W sobotnim hicie 11. kolejki Ekstraklasy niepokonany na własnym boisku Śląsk Wrocław podejmował u siebie Raków Częstochowa, który w ostatnich 22 ligowych spotkaniach przegrał tylko raz. W pierwszej połowie bliski wpisania się na listę strzelców był Mateusz Wdowiak, ale źle trafił w piłkę i spudłował z bliskiej odległości.
Na bramki trzeba było więc czekać do drugiej części rywalizacji. Wynik w niej po ponad godzinie gry otworzył Vladislavs Gutkovskis. Ivi Lopez wrzucił w pole karne, a niepilnowany napastnik pewnie pokonał Michała Szromnika. W 69. minucie Łotysz zrewanżował się Hiszpanowi, który znalazł się sam na sam z bramkarzem i podwyższył prowadzenie. W odpowiedzi Erik Exposito wyłożył futbolówkę Mateuszowi Praszelikowi, a ten bardzo precyzyjnie skierował swoje uderzenie w okienku bramki. Wrocławianie nie byli w stanie odrobić strat w dalszej części spotkania, przez co odnotowali pierwszą porażkę na własnym stadionie w tym sezonie.
Raków coraz bardziej zbliża się do fotela lidera. Obecnie zajmuje trzecie miejsce z 21 punktami na koncie, mając jeszcze do rozegrania zaległy mecz. Śląsk natomiast jest na 5. lokacie z 17 „oczkami”.
***
Wyniki sobotnich meczów 11. kolejki Ekstraklasy:
Górnik Łęczna – Piast Gliwice 1:1 (1:1)
Bartosz Śpiączka 45+1 – Patryk Sokołowski 3’
Bruk-Bet Termalica Nieciecza – Lechia Gdańsk 0:2 (0:0)
Flavio Paixao 55’ Conrado 56’
Górnik Zabrze – Wisła Kraków 0:1 (0:0)
Michal Frydrych 50’
Śląsk Wrocław – Raków Częstochowa 1:2 (0:0)
Mateusz Praszelik 75’ – Vladislavs Gutkovskis 64’ Ivi Lopez 69’
Sport.RIRM


