fot. PAP/Piotr Polak

Ekstraklasa. Pierwsza wygrana Arki, trwa seria Jagiellonii

Jagiellonia Białystok pokonała na wyjeździe Koronę Kielce 2:0 i – co najmniej na chwilę – objęła prowadzenie w tabeli Ekstraklasy. W drugim piątkowym pojedynku Arka okazała się lepsza od Górnika Zabrze (1:0).


Arka Gdynia – Górnik Zabrze 1:0 (0:0)
Davit Skhirtladze 55’

W 4. minucie piłka powędrowała na prawo do Igora Angulo. Napastnik przymierzył, ale jego uderzenie zdołał zatrzymać Pavels Steinbors. Arka potrafiła się odgryźć. Skrzydłem przedarł się Davit Skhirtladze. Jego podanie powinien był wykończyć Maciej Jankowski. Ten nie dość, że strzelił za słabo, to jeszcze w środek bramki.

Skhirtladze uaktywnił się bardzo zaraz po zmianie stron. Najpierw przymierzył z dystansu. Na posterunku był jeszcze Martin Chudy. Później otrzymał podanie z lewej flanki od Adama Marciniaka. Wybrał ten bliższy słupek i trafił na 1:0.

Górnikowi cały czas brakowało albo zimnej krwi, albo precyzji. W końcówce fatalny błąd popełnił jeszcze Paweł Bochniewicz. Stracił futbolówkę na rzecz Michała Nalepy. W pojedynku sam na sam górą był golkiper.

To pierwsza wygrana Arki w tym sezonie.

* * *

Korona Kielce – Jagiellonia Białystok 0:2 (0:1)
Ivan Runje 43’ Jesus Imaz 58’

Przez niemal całą pierwszą połowę trudno było zawodnikom wypracować sobie choć jedną dobrą okazję. Wreszcie odrobinę wolnego miejsca miał Jesus Imaz, ale akcję wykończył raczej strzałem rozpaczy i frustracji. Chwilę przed końcem pierwszej części gry sprawy w swoje ręce wziął Bartosz Bida. Przedarł się w szesnastkę, ale został zablokowany. Już po chwili Jagiellonia miała rzut rożny. Centrę Guilherme wykończył niepilnowany przez nikogo Ivan Runje.

W drugiej połowie Korona sama była sobie winna. Obrońcy stracili futbolówkę w okolicach pola karnego. Podanie z lewego skrzydła dotarło do Jesusa Imaza. Ten oszukał rywala i ustalił wynik widowiska na 2:0.

Jaga – po trzeciej wygranej z rzędu – wysunęła się na czoło Ekstraklasy. Korona jest ostatnia. Ma w dorobku cztery punkty.

Sport.RIRM

drukuj