fot. PAP/Andrzej Grygiel

Ekstraklasa. Niespodzianki w Gliwicach brak! Piastunki lepsze od Ruchu

Piast Gliwice pokonał na własnym stadionie Ruch Chorzów 3:0 w spotkaniu 17. kolejki Ekstraklasy i powiększył swoją przewagę nad resztą stawki. Do bramki rywali trafiali: Mateusz Cichocki (gol samobójczy), Josip Barisić oraz Gerard Badia.


Piast w obecnym sezonie spisuje się zaskakująco dobrze. Kandydaci do mistrzowskiego tytułu po szesnastu rozegranych kolejkach mieli aż osiem punktów przewagi nad drugą w tabeli Legią. Ruch również bieżącą kampanię ligową może uznać za dobrą. Czwarte miejsce w lidze przed dzisiejszym meczem sprawiało, że Niebiescy na stadionie rywala mogli pokusić się o sprawienie niespodzianki.

Mateusz Mak Marcin Pietrowski  Mariusz StêpiñskiOd pierwszego gwizdka Szymona Marciniaka lepiej prezentowali się jednak gospodarze. Gliwiczanie kreowali grę, lecz nie potrafili zagrać dokładnej piłki do napastników. Dość niespodziewanie w 19. minucie niebezpieczne uderzenie zaserwował Jakubowi Szmatule Patryk Stępiński. Uderzenie z ponad trzydziestu metrów minimalnie minęło bramkę miejscowych. Po tej sytuacji Piastunki wzięły się w garść i chwilę później już prowadziły. W pole karne zacentrował Patrik Mraz, a Mateusz Cichocki niechcący wpakował futbolówkę do własnej bramki.

Po straconym golu Niebiescy  ruszyli do ataku, jednak nie mogli skonstruować składnej akcji, natomiast miejscowi po raz drugi pokonali Matusa Putnocky’ego. Tym razem na listę strzelców wpisał się Josip Barisić, który wykorzystał Centre od Patrika Mraza i strzałem z bliskiej odległości wpakował piłkę do siatki rywali. W końcowych fragmentach pierwszej połowy gra toczyła się głównie w środkowej części boiska i do przerwy lider Ekstraklasy prowadził 2:0.

Po zmianie stron Ruch ponownie został zmuszony do cofnięcia się pod własne pole karne. Najpierw swoich sił próbował Bartosz Szeliga, lecz nie znalazł sposobu na dobicie rywala. Z czasem podopieczni Waldemara Fornalika przejęli inicjatywę, jednak brak pomysłu na przejście gliwickiej obrony spowodował, że Jakub Szmatuła nie miał zbyt wiele pracy. Dopiero w 64. minucie gliwicki golkiper został zmuszony do interwencji. Najpierw odbił strzał Tomasza Szyndrowskiego, a następnie miał ogromne szczęście przy główce Marka Zielińskiego.

Marcin Pietrowski  Uros Korun  Mariusz StêpiñskiPo chwili to Mateusz Mak mógł powiększyć dorobek Piastunek. Po jego próbie futbolówka przeszła wzdłuż linii bramkowej, lecz do siatki ostatecznie nie wpadła. W kolejnych minutach Niebiescy po raz kolejny szturmem próbowali zniwelować przewagę Piasta, ale na nic to się zdało. Pięć minut przed ostatnim gwizdkiem sędziego Piast podwyższył prowadzenie do trzech goli i tym samym pogrzebał szanse przyjezdnych na korzystny wynik. Tym razem drogę do bramki strzeżonej przez Matusa Putnocky’ego znalazł Gerard Badia, który w sytuacji sam na sam ustalił wynik spotkania.

Po zdobyciu kompletu punktów piłkarze Radoslava Latala powiększyli przewagę nad drugą Legią już do jedenastu oczek, Ruch natomiast spadł na 5. pozycję. Kolejnym przeciwnikiem Piasta w ligowych rozgrywkach będzie Górnik Zabrze, z kolei chorzowianie zmierzą się przed własną publicznością z Koroną Kielce.

***

Piast Gliwice Ruch Chorzów 3:0 (2:0)
Mateusz Cichocki 26′ (sam.) Josip Barisić 37′ Gerard Badia 85′

Piast: Jakub Szmatuła – Marcin Pietrowski, Uros Korun, Hebert, Patrik Mraz – Kamil Vacek, Radosław Murawski, Mateusz Mak (86′ Karol Angielski), Bartosz Szeliga (83′ Gerard Badia) – Josip Barisić (73′ Tomasz Mokwa), Martin Nespor

Ruch: Matus Putnocky – Marek Szyndrowski, Rafał Grodzicki, Mateusz Cichocki, Michał Koj – Łukasz Surma, Maciej Iwański – Kamil Mazek, Roland Gigołajew (46′ Tomasz Podgórski), Marek Zieńczuk (74′ Michał Efir) – Mariusz Stępiński (87′ Kamil Włodyka)

Żółte kartki: Uros Korun, Radosław Murawski, Hebert (Piast) oraz Rafał Grodzicki, Roland Gigołajew, Tomasz Podgórski, Marek Szyndrowski (Ruch)

Sport.RIRM

drukuj