fot. PAP/Marek Zakrzewski

Ekstraklasa. Niespodzianka przy Bułgarskiej, Jagiellonia zatrzymała Lecha

Do sporego kalibru niespodzianki doszło w Poznaniu, gdzie Lech przegrał z Jagiellonią Białystok 1:3 w meczu grupy mistrzowskiej rozegranym w ramach 32. kolejki TMobile Ekstraklasy. Kolejorz, co prawda od 53. minuty prowadził po golu Dawida Kownackiego, ale trafienia Patryka Tuszyńskiego (dwa) oraz Macieja Gajosa ostatecznie sprawiły, że komplet punktów powędrował na konto gości.


Kolejorz do dzisiejszej konfrontacji przystępował jako nowy lider rozgrywek. Seria siedmiu spotkań bez porażki, w tym dwie wygrane w bezpośrednich starciach z Legią Warszawa sprawiły, że zawodnicy Macieja Skorży awansowali na pierwsze miejsce w ligowej tabeli, wyprzedzając aktualnych mistrzów Polski o dwa punkty.

Początek meczu przy Bułgarskiej upłynął pod znakiem zdecydowanej dominacji miejscowych. Podopieczni Macieja Skorży co rusz atakowali bramkę rywali i wydawało się tylko kwestią czasu, kiedy zmuszą do kapitulacji Bartłomieja Drągowskiego. Próby Marcina Kamińskiego, Szymona Pawłowskiego czy Darko Jevticia okazywały się jednak niecelne lub były blokowane przez obrońców Jagi. Najlepszą sytuację zmarnował ten pierwszy, który po dośrodkowaniu Barry’ego Douglasa z rzutu rożnego, uderzył głową z trzech metrów tuż nad poprzeczką. Równie świetną okazję na objęcie prowadzenia Lech zmarnował na siedem minut przed zakończeniem pierwszej części spotkania. Wówczas fatalnie z dziesięciu metrów spudłował Kasper Hamalainen.

Goście natomiast skupiali się głównie na defensywie, sporadycznie zagrażając bramce poznaniaków. Jedyną godną odnotowania akcję podopieczni Michała Probierza przeprowadzili w 31. minucie, gdy po centrze Macieja Gajosa z lewego skrzydła Jasmin Burić w ostatniej chwili uprzedził zamykającego akcję przy bliższym słupku Patryka Tuszyńskiego. W efekcie oba zespoły zeszły do szatni bez zdobyczy bramkowych.

Druga połowa rozpoczęła się podobnie jak pierwsza. Kolejorz wciąż nadawał ton boiskowym wydarzeniom i w 52. minucie wreszcie dopiął swego. Z okolic pola karnego strzelił wówczas Szymon Pawłowski, futbolówka odbiła się po drodze od nogi jednego z piłkarzy gospodarzy, następnie trafiła do wprowadzonego chwilę wcześniej na plac gry Dawida Kownackiego, a ten tylko dopełnił formalności, z bliska pokonując Bartłomieja Drągowskiego.

Radość poznaniaków nie trwała jednak zbyt długo, albowiem już osiem minut później do remisu doprowadziła Jagiellonia. Futbolówkę tuż zza „szesnastki” przejął Patryk Tuszyński i precyzyjnym uderzeniem sprawił, że mecz jakby zaczął się od nowa. Ten sam piłkarz w 67. minucie po raz kolejny znalazł sposób na Jasmina Buricia, tym razem kierując piłkę do siatki z trzynastu metrów, po kapitalnej asyście Niki Dzalamidze.

Jak się później okazało, piłkarze Macieja Skorży już do końcowego gwizdka sędziego nie byli wstanie skutecznie odpowiedzieć na dwa zabójcze ciosy rywali. Mało tego – w 82. minucie bezbarwnie grającego Lecha dobił jeszcze Maciej Gajos, który perfekcyjnym strzałem z rzutu wolnego ustalił wynik spotkania na 3:1 dla białostoczan.

Taki wynik sprawił jednak, że Kolejorz zachował pozycję lidera, albowiem goniąca ją Legia podzieliła się punktami na wyjeździe ze Śląskiem Wrocław, remisując 1:1. Natomiast podopieczni Michała Probierza, dzięki dzisiejszej wygranej, umocnili się na trzeciej pozycji w ligowej tabeli. Obecnie Lech zarówno nad Wojskowymi, jak i Jagiellonią ma zaledwie jedno „oczko” przewagi.

***

Lech Poznań Jagiellonia Białystok 1:3 (0:0)
Dawid Kownacki 52’ – Patryk Tuszyński 60’ 67’ Maciej Gajos 82’

Lech: Jasmin Burić – Tomasz Kędziora, Tamas Kadar, Marcin Kamiński, Barry Douglas – Karol Linetty, Łukasz Trałka – Kasper Hamalainen, Darko Jevtić (69’ Dariusz Formella), Szymon Pawłowski (65’ Muhamed Keita) – Zaur Sadajew (46’ Dawid Kownacki)

Jagiellonia: Bartłomiej Drągowski – Filip Modelski, Sebastian Madera, Michał Pazdan, Jonatan Straus – Taras Romanczuk, Rafał Grzyb – Przemysław Frankowski (57’ Nika Dzalamidze), Maciej Gajos (90’ Łukasz Tymiński), Karol Mackiewicz (90’ Igor Tarasovs) – Patryk Tuszyński

Żółte kartki: Tamas Kadar, Darko Jevtić, Muhamed Keita (Lech)

Sport.RIRM

drukuj