fot. PAP/Leszek Szymański

Ekstraklasa. Legia wywozi komplet punktów z Płocka, remis w Białymstoku

W meczu inaugurującym 3. kolejkę PKO Ekstraklasy piłkarze Jagiellonii Białystok zremisowali u siebie z Podbeskidziem Bielsko-Biała 2:2. Komplet punktów wywalczyła natomiast Legia Warszawa, która skromnie pokonała na wyjeździe Wisłę Płock 1:0.


Jagiellonia Białystok – Podbeskidzie Bielsko-Biała 2:2 (0:2)
Jakov Puljić 49′ Jesus Imaz 51′ – Kamil Biliński 18′ Michał Rzuchowski 37′

W Białymstoku podopieczni Krzysztofa Brede byli blisko pierwszej ligowej wygranej w obecnym sezonie. Do przerwy bowiem beniaminek z Bielska-Białej prowadził 2:0. Wynik otworzył Kamil Biliński, który wykorzystał świetne prostopadłe podanie Tomasza Nowaka i w sytuacji sam na nie dał szans Pavelsowi Steinborsowi. W 37. minucie golkiper „Jagi” po raz kolejny musiał wyciągać futbolówkę z bramki. Tym razem Łotysza – po centrze Łukasza Sierpiny z rzutu rożnego – strzałem głową pokonał Michał Rzuchowski.

Zawodnicy Bogdana Zająca kontakt z rywalem złapali chwilę po przerwie, gdy Maciej Makuszewski dośrodkował w pole karne gości, a „główką” formalności dopełnił Jakov Puljić. W 51. minucie był już remis. Wówczas Jesus Imaz nie mógł zmarnować zagrania Pawła Olszewskiego wzdłuż bramki i z bliskiej odległości spokojnym uderzeniem skierował piłkę do siatki.

Podział punktów sprawił, że Jagiellonia po trzech kolejkach wciąż pozostaje bez porażki. W tabeli ekipa z Białegostoku plasuje się na piątej pozycji. Podbeskidzie z kolei będzie musiało poczekać na swoje pierwsze zwycięstwo jeszcze co najmniej tydzień. Na razie zajmuje dziesiąte miejsce w ligowych rozgrywkach.

Wisła Płock – Legia Warszawa 0:1 (0:1)
Tomas Pekhart 30′

Ważne trzy „oczka” wywalczyła Legia. Mistrzowie Polski – po mało porywającym widowisku – pokonali w Płocku tamtejszą Wisłę 1:0. O wszystkim przesądziła akcja z 30. minuty, kiedy to Filip Mladenović dośrodkował z lewej strony boiska, a nadbiegający Tomas Pekhart uprzedził Alana Urygę i uderzeniem głową z dwunastu metrów zmusił do kapitulacji Krzysztofa Kamińskiego.

Dla 31-letniego Czecha było to już czwarte ligowe trafienie w trwającym sezonie, dzięki czemu wysunął się na czoło klasyfikacji strzelców PKO Ekstraklasy.

‚Nafciarze” najbliżej doprowadzenia do remisu byli w 77. minucie. Wówczas o centymetry chybił Patryk Tuszyński, który po centrze z rzutu wolnego uderzył głową z kilku metrów tuż obok słupka bramki strzeżonej przez Artura Boruca. Zespół Aleksandara Vukovicia – dzięki wygranej – awansował na czwartą lokatę w stawce. Podopieczni Radosława Sobolewskiego pozostali zaś na dziewiątej pozycji.

Sport.RIRM

drukuj