fot. twitter.com/_Ekstraklasa_

Ekstraklasa. Górnik odwrócił losy spotkania i wskoczył na fotel lidera

Choć po pierwszej połowie musiał odrabiać straty, ostatecznie zapisał na swoim koncie komplet punktów. Górnik Zabrze bo o nim mowa pokonał na wyjeździe Sandecję Nowy Sącz 2:1 i tym samym został nowym liderem ligowych rozgrywek.


Przed pierwszym gwizdkiem sędziego podopieczni Marcina Brosza doskonale zdawali sobie sprawę z olbrzymiej szansy wskoczenia na szczyt tabeli Lotto Ekstraklasy. Aby tak się stało, goście musieli wygrać w delegacji z Sandecją.

Perspektywa przewodzenia ligowym rozgrywkom sparaliżowała jednak Górnik, który w pierwszej połowie meczu długimi fragmentami wyraźnie ustępował rywalom z Nowego Sącza. Ostrożna i zachowawcza gra przyjezdnych sprawiła, że od 30. minuty to ekipa Radosława Mroczkowskiego była bliżej zgarnięcia kompletu punktów.

Wówczas – po dośrodkowaniu Mateusza Cetnarskiego z rzutu wolnego – Michal Piter-Bucko wygrał pojedynek główkowy z Mateuszem Wieteską, a Michał Gliwa mógł tylko bezradnie przyglądać się, jak piłka wpada do siatki. Obraz spotkania zmienił się jednak o sto osiemdziesiąt stopni wraz z powrotem obu zespołów na boisko po przerwie.

Wszystko na lepsze dla gości zaczęło się dziać od 58. minuty, gdy Szymon Matuszek szczęśliwie dobił strzał głową Igora Angulo. Chwilę później było już 2:1 dla zabrzan. W roli głównej tym razem wystąpił sam Hiszpan, który otrzymał prostopadłe podanie od Rafał Kurzawy i po tym jak oszukał zwodem Płamena Kraczunowa, uderzeniem w kierunku dalszego słupka wyprowadził swoją drużynę na prowadzenie.

Sandecja mogła wyrównać w 65. minucie, ale po próbie Tomasza Brzyskiego futbolówkę na róg ze sporymi problemami wybił Tomasz Loska. Jak się później okazało, była to jedyna w gruncie rzeczy godna odnotowania akcja ze strony zawodników Radosława Mroczkowskiego w drugiej części meczu.

Bezradność gospodarzom udzieliła się natomiast w doliczonym czasie gry, kiedy to czerwoną kartkę za taktyczny faul na Szymonie Żurkowskim obejrzał Filip Piszczek. Ostatecznie Górnik triumfował 2:1, dzięki czemu awansował na pozycję lidera tabeli. Ich dzisiejszy rywal z kolei, wobec piątego ligowego spotkania z rzędu bez zwycięstwa, spadł na jedenaste miejsce.

***

Sandecja Nowy Sącz Górnik Zabrze 1:2 (1:0)
Michal Piter-Bucko 30’ – Szymon Matuszek 58’ Igor Angulo 62’

Sandecja: Michał Gliwa – Adrian Basta, Michal Piter-Bucko, Płamen Kraczunow, Patrik Mraz – Adrian Danek (78′ Maciej Korzym), Grzegorz Baran, Mateusz Cetnarski (64′ Bartłomiej Kasprzak), Wojciech Trochim, Tomasz Brzyski (78′ Maciej Małkowski) – Filip Piszczek

Górnik: Tomasz Loska – Adam Wolniewicz, Mateusz Wieteska, Dani Suarez, Michał Koj – Damian Kądzior (89′ Bartłomiej Olszewski), Szymon Matuszek, Maciej Ambrosiewicz (46′ Szymon Żurkowski), Rafał Kurzawa – Łukasz Wolsztyński (81′ David Ledecky), Igor Angulo

Żółte kartki: Tomasz Brzyski, Adrian Basta, Filip Piszczek (Sandecja) oraz Dani Suarez, Rafał Kurzawa (Górnik)

Czerwona kartka: Filip Piszczek 90’ (Sandecja)

Sport.RIRM

drukuj