Ekstraklasa. Dwa gole kapitana i pierwsza wygrana Śląska w sezonie

Śląsk Wrocław pokonał przed własną publicznością Lechię Gdańsk 3:2 w meczu 3. kolejki Lotto Ekstraklasy. Pierwszą w sezonie wygraną drużynie prowadzonej przez Jana Urbana zapewniły gole Piotra Celebana (dwa) oraz Jakuba Koseckiego.


Do dzisiejszego pojedynku podopieczni Jana Urbana przystąpili w nie najlepszych humorach. Dwa pierwsze starcia w nowym sezonie Lotto Ekstraklasy zarówno bez zdobyczy bramkowej, jak i punktowej sprawiły, że wrocławianie zamykali tabelę. W piątkowy wieczór miało w końcu nastąpić przełamanie, a pomóc miał w tym najlepszy strzelec ubiegłej ligowej kampanii – Marcin Robak.

Chęć wywalczenia trzech oczek udzielała się piłkarzom Śląska od początku spotkania. W efekcie już w 5. minucie gospodarze wyszli na prowadzenie. Po krótko rozegranym rzucie rożnym Sito Riera wrzucił futbolówkę w pole karne, gdzie Piotr Celeban „główką” z bliskiej odległości zmusił do kapitulacji Dusana Kuciaka.

W dalszej fazie meczu wrocławianie próbowali pójść za ciosem. Swoje szanse na zdobycie gola zmarnowali jednak Robert Pich oraz Jakub Kosecki. Były zawodnik Legii Warszawa większą precyzją wykazał się w 30. minucie. Wówczas nowy nabytek WKS-u otrzymał długie podanie od Michała Chrapka, a następnie ubiegł wychodzącego z bramki golkipera rywali i skierował piłkę do siatki.

Lechia, wyraźnie zaskoczoną świetną postawą miejscowych, nie potrafiła w większym stopniu na poważnie zagrozić Jakubowi Wrąbelowi. Ten, kiedy jednak zachodziła taka potrzeba, pewnie spisywał się między słupkami. Jak choćby w 39. minucie, gdy w ostatniej chwili  uprzedził wychodzącego na czystą pozycję Jakuba Wawrzyniaka.

W drugiej połowie obraz gry uległ zmianie. Kwadrans przerwy dobrze posłużył gościom, którzy w 47. minucie zaliczyli kontaktowe trafienie. Paweł Stolarski zacentrował z prawego skrzydła, a strzałem z kilku metrów dzieła dokończył Marco Paixao. Chwilę później było już remis. Sposób na Jakuba Wrąbla ponownie znalazł snajper przyjezdnych, tym razem wykorzystując dośrodkowanie Daniela Łukasika z rzutu rożnego.

Taki obrót sprawy wybił z rytmu graczy Jana Urbana, zaś piłkarzy Piotra Nowaka zachęcił do jeszcze częstszych ataków. Z tych jednak nic konkretnego nie wynikało. Kiedy wydawało się, że oba zespoły podzielą się punktami, w 81. minucie decydujący cios wyprowadzili gospodarze. Po raz kolejny duży błąd popełnił Dusan Kuciak, który minął się z futbolówką po zagraniu z rzutu rożnego, co było tylko wodą na młyn dla Piotra Celebana. Kapitan Śląska skorzystał z prezentu i uderzeniem głową zapewnił swojej drużynie, jak się później okazało, cenne zwycięstwo.

Podopieczni Jana Urbana zanotowali tym samym pierwszą wygraną w obecnym sezonie Lotto Ekstraklasy. W tabeli awansowali na dziesiąte miejsce. Na siódmej pozycji plasuje się z kolei mająca tyle samo oczek Lechia.

***

Śląsk Wrocław Lechia Gdańsk 3:2 (2:0)
Piotr Celeban 5’ 80’ Jakub Kosecki 30’ – Marco Paixao 47’ 52’

Śląsk: Jakub Wrąbel – Dorde Cotra, Igors Tarasovs, Piotr Celeban, Mariusz Pawelec – Dragoljub Srnić, Sito Riera (75’ Michał Mak) – Robert Pich, Michał Chrapek (64’ Łukasz Madej), Jakub Kosecki (86’ Arkadiusz Piech) – Marcin Robak

Lechia: Dusan Kuciak – Joao Nunes, Michał Nalepa (46’ Grzegorz Kuświk), Steven Vitoria, Jakub Wawrzyniak – Mateusz Matras, Daniel Łukasik (81’ Aleksandar Kovacević) – Paweł Stolarski, Florian Schikowski (46’ Mateusz Lewandowski), Flavio Paixao – Marco Paixao

Żółte kartki: Dragoljub Srnić, Marcin Robak, Łukasz Madej (Śląsk) oraz Mateusz Lewandowski, Daniel Łukasik, Steven Vitoria (Lechia)

Sport.RIRM

drukuj