fot. PAP/EPA

Efektowny początek Chemika w Lidze Mistrzyń

Siatkarski mistrz Polski kobiet z Orlen Ligi – Chemik Police – od zwycięstwa 3:0 rozpoczął zmagania w rozgrywkach Ligi Mistrzyń. W pokonanym polu podopieczne Giuseppe Cuccariniego pozostawiły Rabitę Baku, która w ostatnich latach trzykrotnie brała udział w Final Four. Tym triumfem policzanki udowodniły, iż ich zapowiedzi o chęci awansu do czołowej czwórki rozgrywek nie są przesadzone.


Mistrzynie kraju ostatni raz w najważniejszym z europejskich pucharów rywalizowały bardzo dawno, prawie 20 lat temu. Dzisiejszy rywal polskiej drużyny to czołowa ekipa Europy. W ciągu ostatnich czterech lat tylko raz zdarzyło się, aby zabrakło ich w Final Four. Z tego też powodu w zespole Chemika czuć było respekt przed zespołem z Azerbejdżanu.

W pierwszym secie żadna z drużyn nie potrafiła wypracować sobie większej przewagi. Gospodynie posyłały dużo piłek do Małgorzaty Glinki – Mogentale, co szybko zauważyły rywalki. Do tego doszła jeszcze kiepska gra w przyjęciu. Na szczęście chemiczki szybko otrząsnęły się z letargu i wygrały inauguracyjną odsłonę meczu 25:22.

W drugiej partii sporo niewymuszonych błędów zaczęła popełniać Rabita. W tym okresie gry policzanki znakomicie prezentowały się w polu zagrywki. To spowodowało, że polskiej ekipie grało się łatwiej. W efekcie drugi set również padł łupem mistrzyń Polski. Chemik triumfował w nim 25:19.

Trzecia osłona przebiegała już całkowicie pod dyktando gospodyń. Wychodziło im naprawdę bardzo wiele. Z kolei w ekipie przyjezdnych można było dostrzec zrezygnowanie. Ten set zakończył się wygraną siatkarek z Polic 25:17. Chemiczki triumfowały w całym spotkaniu 3:0 i objęły prowadzenie w grupie A Ligi Mistrzyń w siatkówce.

***

Liga Mistrzyń Grupa A, 1. kolejka 

Chemik Police Rabita Baku 3:0
(25:22, 25:19, 25:17)

Chemik: Werblińska (11), Bednarek-Kasza (13), Glinka-Mogentale (14), Bjelica (14), Veljković (11), Ognjenović (2), Zenik (libero) oraz Kowalińska i Jagieło

Rabita: Palacio Mendoza (6), Krsmanović (2), Cruz (5), Ferretti, Akinradewo (9), Skowrońska-Dolata (11), Alijewa (libero) oraz Salas, Dixon (4), Tomkom i Horvath (4)

***

Ważne trzy punkty z Bukaresztu przywiozły również zawodniczki MKS-u Dąbrowa Górnicza. Polski zespół rywalizował z miejscowym Dynamem w starciu w ramach Pucharu CEV. Przyjezdne wygrały ten pojedynek 3:1. MKS musiał uznać wyższość rywalek tylko w trzeciej partii. W pozostałych ekipa z Dąbrowy Górniczej nie pozostawiła złudzeń zawodniczkom Dynama.

Dinamo Bukareszt MKS Dąbrowa Górnicza 1:3
(19:25, 17:25, 25:22, 22:25)

Dinamo: Collar (1), Marcovici (8), Badea (5), Trombitas (2), Anisova (11), Germanova (14), Manu (libero) oraz Stefan, Marin, Carbuneanu (16) i Kapelovies

MKS: Dziękiewicz (10), Mancuso (22), Zakrewskaja (24), Piekarczyk (3), Kaliszuk (10), Sobolska (10), Strasz (libero) oraz Łukaszewska i Urban

Sport/RIRM

drukuj