fot. TV Trwam

Drugie zwycięstwo Kamila Stocha w Wiśle

Kamil Stoch wygrał niedzielny konkurs Pucharu Świata w Wiśle-Malince. Polak umocnił się na prowadzeniu w klasyfikacji generalnej cyklu. W rundzie finałowej znalazło się trzech biało-czerwonych. Piąty był Maciej Kot, a jedenasty Piotr Żyła. Rywalizacji skoczków przyglądał się prezydent Andrzej Duda.


Zwycięzca konkursu, Kamil Stoch, podkreślił, że skupia się przede wszystkim na dobrych skokach. Dwukrotny złoty medalista igrzysk w Soczi dodał, że w walce o Puchar Świata będzie liczyć się kilku zawodników.

– Uważam, że jest kilku zawodników, którzy mogą wygrać klasyfikację generalną Pucharu Świata. Natomiast ja koncentruję się na sobie, na pracy, jaką chcę wykonać, na dobrych skokach i przede wszystkim na czerpaniu radości z tego skakania. Wiele w życiu przeżyłem, wiele wzlotów i upadków. To też wiele mnie nauczyło i teraz po prostu wiem, że nie powinienem myśleć do przodu, myśleć o wygranych, a bardziej skupiać się na tym, co chcę zrobić – akcentował Kamil Stoch.

Obecny na skoczni w Wiśle prezydent Andrzej Duda zwrócił uwagę na atmosferę panującą podczas zawodów.

– Atmosfera jest świetna – jak widać. U nas zawsze ta atmosfera jest bardzo gorąca. Mamy wspaniałych zawodników. Mamy też przez to wspaniałą promocję naszego kraju. Mamy konkursy w Wiśle, za tydzień będą w Zakopanem, więc jest wspaniale – zaznaczył prezydent Andrzej Duda.

Piąty w dzisiejszym konkursie Maciej Kot podkreślił fakt, iż mamy kilku zawodników, którzy regularnie są w czołówce rywalizacji.

– Kamil dwa razy zwycięża, więc naprawdę pokazał najwyższy poziom. Wczoraj było trzech Polaków w dziesiątce, dzisiaj niewiele brakło Piotrkowi, żeby do tej dziesiątki wskoczyć. Myślę, że jako drużyna mieliśmy trochę pecha do warunków, stąd tak mało reprezentantów w drugiej serii – ocenił Maciej Kot.

Dyrektor reprezentacji Polski Adam Małysz stwierdził, że polscy skoczkowie muszą skupić się na przygotowaniu jak najlepszej formy na mistrzostwa świata w Lahti.

– Chłopaki mają teraz mistrzostwa świata w Lahti i do tego muszą się mocno przygotować. Wiemy doskonale, że rywale nie śpią i trzeba cały czas być czujnym, cały czas myśleć nad tym, co zrobić, żeby tam mieć jeszcze lepszą formę. Teraz jest tak, że jeśli jesteś na takim wysokim poziomie, to inni zaczynają cię gonić, oni gdzieś tam czuwają. Patrzą na to, co ty robisz, jak to wykonujesz – wskazywał Adam Małysz.


Sport.RIRM

drukuj