Australian Open. A. Radwańska straciła w 1. rundzie trzy gemy

Rozstawiona z numerem szóstym Agnieszka Radwańska wygrała w Melbourne z Japonką Kurumi Narą 6:3, 6:0 w pierwszej rundzie turnieju Australian Open. Tenisistka z Krakowa zainaugurowała tym meczem 35. występ w Wielkim Szlemie.


Spotkanie z 39. w rankingu WTA Narą było dla sklasyfikowanej o 33 pozycje wyżej Radwańskiej właściwie tylko rozgrzewką przed kolejnymi pojedynkami.

Filigranowa Azjatka (158 cm wzrostu) od początku dużo biegała po korcie i starała się wywierać presję na faworyzowanej rywalce. Grała odważnie i trafiała wiele ryzykownych zagrań tuż przy linii. W efekcie to ona jako pierwsza zaliczyła przełamanie i objęła prowadzenie 2:1. 25-letnia Polka od razu jednak się jej zrewanżowała. Mało brakowało, by kibice obejrzeli trzeciego z rzędu „breaka”, ale Polka wybroniła się w trudnej sytuacji.

Krakowianka grała spokojnie i przeczekała początkowy napór Azjatki. Szybko dokończyła tę odsłonę, a w drugiej już nie dopuściła Nary do głosu. Spotkanie trwało 63 minuty. Radwańska zaliczyła w tym meczu sześć asów serwisowych.

Była to druga oficjalna konfrontacja 25-letniej Polki z młodszą o dwa lata Japonką. W ubiegłym roku w drugiej rundzie zawodów w Cincinnati także wygrała pewnie w dwóch setach.

Nara w głównej drabince w Melbourne zadebiutowała rok temu; w czterech poprzednich edycjach nie była w stanie przedrzeć się przez eliminacje. Dotarła wówczas do trzeciej rundy, co jest jej najlepszym wynikiem w Wielkim Szlemie. Wcześniej udało jej się dotrzeć do tego etapu podczas US Open w 2013 roku.

Radwańska po raz 35. rywalizuje w Wielkim Szlemie. W Australian Open występuje dziewiąty raz, a jej najlepszym wynikiem w tych zawodach jest półfinał osiągnięty w poprzednim sezonie.

Polce po raz pierwszy w zawodach tej rangi towarzyszy w roli konsultantki Martina Navratilova. Amerykanka czeskiego pochodzenia, triumfatorka 18 turniejów wielkoszlemowych w singlu, ma jej pomóc w wygraniu jednej z tych prestiżowych imprez.

W kolejnej rundzie w Melbourne zmierzy się z Johanną Larsson, która na otwarcie pokonała Rosjankę Ałłę Kudriawcewą 6:4, 6:3. Szósta rakieta świata po raz drugi zagra z 70. w rankingu Szwedką. W pierwszej rundzie Pucharu Federacji pojedynek singlowy krakowianka wygrała 6:4, 6:1, całe spotkanie biało-czerwone rozstrzygnęły na swoją korzyść 3:2.

W poniedziałek w pierwszej rundzie odpadła młodsza z sióstr Radwańskich – Urszula.

***

Wynik meczu 1. rundy gry pojedynczej kobiet:

Agnieszka Radwańska (Polska, 6) – Kurumi Nara (Japonia) 6:3, 6:0

PAP

drukuj