fot. PAP/EPA

Australian Open: Agnieszka Radwańska w półfinale!

Agnieszka Radwańska [5.] wygrała w ćwierćfinale wielkoszlemowego Australian Open (z pulą nagród 33 mln dolarów australijskich) z faworyzowaną Białorusinką Viktorią Azarenką [2.] 6:1, 5:7, 6:0 i awansowała po raz pierwszy w karierze do półfinału turnieju w Melbourne.

Choć bukmacherzy nie zostawali przysłowiowej „suchej nitki” na Radwańskiej, Polka ku zdumieniu całego tenisowego świata, pierwszego seta wygrała do jednego. Takiego początku spotkania nikt się nie spodziewał, co więcej, pewnie sam trener najlepszej polskiej tenisistki – Tomasz Wiktorowski – nie marzył o takim początku.

Radwańska przed spotkaniem z byłą tenisistką numer jeden na świecie, zwracała uwagę na jej regularność. Warto w tym momencie wspomnieć o bezpośrednich pojedynkach obu pań. Do dziś rozegrały 15 meczów. Azarenka wygrała dwanaście z nich, Agnieszka zaledwie trzy..

Spotkanie rewelacyjnie rozpoczęła Polka. Już na samym początku dwukrotnie przełamała rywalkę i w fantastyczny sposób doprowadziła pierwszą partię do stanu 5:0! Agnieszka osiągnęła taki wynik dzięki pewnej i regularnej grze. Azarenka była zmuszona do biegania na korcie, czego – jak można się spodziewać – nie lubi. Najważniejszym zadaniem tenisistki z Krakowa było wyprowadzenie Białorusinki z równowagi i to się udało. Set zakończył się wynikiem 6:1

Drugi set był bardzo wyrównany. Wyraźnie podrażniona Białorusinka chciała pokazać Polce, kto rządzi w kobiecym tenisie (bynajmniej pod nieobecność Sereny Williams). Obie panie przełamały się po razie. Przy stanie 5:6 Agnieszce przytrafił się najsłabszy gem w meczu i bezlitosna Azarenka wykorzystała swoją szanse wygrywając seta do siedmiu.

Tak więc wszystko miała rozstrzygnąć ostatnia partia. Pewna siebie Polka znów wygrała swoje podania i dwa razy przełamała rówieśniczkę. Akcje, które rozegrała Agnieszka Radwańska, w ostatnim secie zapewne będą pretendować do miana najlepszych w całym turnieju. Genialne obrony z backhand’u, niespotykane loby, zabójcze skróty, po prostu techniczny majstersztyk tenisa. Jeśli ktoś nie widział tych piłek (szczególnie ci, którzy nie wierzyli w zwycięstwo Polki) koniecznie muszą je zobaczyć.

Polka zdominowała ostatnią partię i odesłała Białorusinkę do domu, wygrywają seta do zera!

W innym dzisiejszym ćwierćfinale Dominika Cibulkova pewnie wygrała z Simoną Halep 2:0 (6:3, 6:0). Słowaczka będzie rywalką Radwańskiej w walce o finał. Wcześniej awans do półfinału zapewniły sobie Kanadyjka Eugenie Bouchard i Chinka Na Li.

Wczoraj doszło do jeszcze jednej wielkiej sensacji. Zwycięzca ostatnich trzech turniejów Australian Open – Serb Novak Djokovic, niespodziewanie przegrał ze Szwajcarem Stanislasem Wawrinką 6:2, 4:6, 2:6, 6:3, 7:9. Był to rewanż za ubiegłoroczną porażkę Szwajcara w Melbourne w pojedynku trwającym ponad pięć godzin!

Jeszcze dziś zostaną rozegrane kolejne ćwierćfinały, w których zagrają Szwajcar Roger Federer i Szkot Andy Murray oraz Hiszpan Rafael Nadal i Bułgar Grigor Dimitrov.

Sport/RIRM

drukuj