Rozmowy przy stole

Z o. Piotrem Dettlaffem CSsR rozmawia Beata Falkowska

Boże Narodzenie to czas wyjątkowych spotkań Rodziny Radia Maryja przy świątecznym stole i opłatku. Może Ojciec podzielić się wrażeniami z tego rodzinnego świętowania?
– Boże Narodzenie to nade wszystko święta rodzinne, gdy zasiadamy z najbliższymi przy wigilijnym stole, by życzyć sobie wszystkiego, co najlepsze. A słuchacze Radia Maryja są rodziną, i to wielopokoleniową, w której swoje miejsce odnajduje pokolenie ludzi starszych, ale i młodych oraz dzieci. W tej rodzinie spotykamy się w styczniu, by usiąść przy wspólnym stole i rozmawiać o ważnych sprawach dotyczących Radia Maryja, związanych z Ojczyzną, by kolędować i dzielić się opłatkiem. Dla nas, osób posługujących w Radiu Maryja, to są niesamowicie ważne spotkania, bo mamy wówczas możliwość spojrzenia w oczy i serce tym ludziom, z którymi na co dzień słyszymy się, ale nie widzimy. Dzielimy się swoimi spostrzeżeniami i dziękujemy sobie nawzajem za całe dobro, które stało się sumą udziału poszczególnych osób tworzących Koła, Biura Radia Maryja i całą naszą radiową rodzinę. Niezwykły wymiar mają te spotkania, które przeżywamy poza granicami naszej Ojczyzny, z Polonią, która często tęskni za ojczystym domem i z niepokojem spogląda na to, co dzieje się w Polsce.

Czy Podwórkowe Koła Różańcowe Dzieci, którymi opiekuje się Ojciec od lat, także spotykają się w okresie bożonarodzeniowym?
– W ciągu całego roku uczestniczymy w regionalnych spotkaniach w całej Polsce. W styczniu mamy dwa spotkania. 12 stycznia w Warmątowicach, w ośrodku dla bezdomnych „Barka”. W ogromnej stodole wypełnionej słomą, wśród żywych zwierząt dzieci zasiądą do Eucharystii, by dziękować Bogu za to, że posłał na świat Jednorodzonego Syna, by nas zbawił. Po Mszy Świętej czeka nas spotkanie z bezdomnymi, którzy przygotują dzieciom poczęstunek i ognisko. Natomiast 19 stycznia pielgrzymować będziemy do Cieszyna, gdzie będziemy podziwiać ogromny spektakl „Jasełka tradycyjne” wystawiany na deskach Teatru im. Adama Mickiewicza, a przygotowany przy zespół aktorski z parafii św. Elżbiety. Dzieci z PKRD tak jak pastuszkowie i mędrcy pospieszą do Bożego żłóbka, by pokłonić się Jezusowi.

Ile lat mają już PKRD? Czy gromadzą dzieci tylko z Polski czy także z zagranicy?
– Podwórkowe Koła Różańcowe Dzieci to dzieło, które powstało przy Radiu Maryja w 1997 roku. Zostało założone przez niepełnosprawną Madzię Buczek. Koła są żywą odpowiedzią daną przez dziecięce serce Matce Bożej, która prosi z sanktuariów całego świata każdego człowieka – i tego mniejszego, i tego większego: odmawiajcie codziennie modlitwę różańcową. Wspólnota PKRD liczy ponad 150 tys. dzieci skupionych na wszystkich kontynentach świata, która co dzień wyprasza na paciorkach różańca przemianę ludzkich serc i całego świata.

Co daje Ojcu osobiście kontakt z najmłodszymi?
– To nieustanne powracanie do kart Pisma Świętego i stawianie przed oczyma ewangelicznej sceny, gdy Jezus pokazuje wszystkim dziecko i mówi: musicie się stać takimi, aby wejść do Królestwa Niebieskiego. A więc PKRD to z jednej strony ewangeliczne zaangażowanie, ogromna praca, z drugiej uzmysławiam sobie, że to jest szkoła także dla ludzi dorosłych i od tych najmniejszych musimy uczyć się prostoty serca, pokory, szczerości, niewinności, w tych wszystkich momentach, kiedy stajemy przed Panem Bogiem. Wtedy dopiero Pan Bóg będzie działał wielkie rzeczy w naszym życiu, poprzez nas i staniemy się świadkami ogromnych cudów, które dziać się będą na naszych oczach.

Dziękuję za rozmowę.

drukuj