fot. Agnieszka Dąbrowska / Radio Maryja

Kobieta niezłomnej wiary

W czerwcu po raz ostatni spotkaliśmy się z panią Marianną Popiełuszko w Radiu Maryja. Miała dar niezłomnej, głębokiej, ale jednocześnie bardzo prostej wiary.

Miała zawsze odwagę dawać świadectwo o swojej wierze. To kobieta bez kompleksów, bo była całkowicie zanurzona w Panu Bogu. Pan Bóg był dla niej wszystkim. Bardzo kochała Radio Maryja. Pamiętam, że podczas pierwszego naszego spotkania powiedziała: „Proszę ojca, gdyby nie Radio Maryja, byłoby mi ciężko przeżywać rozłąkę z moim synem”. Bez wątpienia była jedną z najwierniejszych słuchaczek. Ona z Radiem Maryja się modliła, wszystko przeżywała, tak jak my – radości i smutki. Była zawsze z nami. Postrzegamy ją jako osobę, która należała do naszej rodziny, dlatego tak wszyscy przeżywamy, że odszedł ktoś naprawdę bliski naszemu sercu. Ale też dziękujemy za naszą mamę i dziękujemy, że była jedną z nas i bywała w Radiu Maryja, i dawała świadectwo o tych wartościach, za którymi wszyscy tęsknimy.

Dla mnie to jest wielka radość i duma, że osobiście spotykałem mamę świętego kapłana, kapłana, który dla powojennej Polski jest symbolem człowieka, który łączył w sobie miłość do Boga i Ojczyzny. Jeżeli chcemy mówić o tym, jacy są kapłani dzisiaj, trzeba nam wracać do postaci księdza Jerzego Popiełuszki, syna śp. pamięci Marianny. Gdyby nie było takiej mamy, na pewno nie byłoby tak wspaniałego syna kapłana, który porwał nie tylko Polskę, ale jest dla ludzi na całym świecie przykładem szczególnej świętości kapłańskiej. Kapłan, który oddał życie za „Solidarność”, za prawdę, który trwał z opuszczonymi, bezbronnymi, a naprawdę błogosławiony ksiądz Jerzy miał zawsze odwagę stawać po stronie prawdy. Dwóch rzeczywistości, jakimi są solidarność i prawda, nauczył się od swojej mamy.

Cieszymy się, że Wyższa Szkoła Kultury Społecznej i Medialnej gościła mamę księdza Jerzego, że modliła się ona z nami podczas naszych Eucharystii przy krzyżu w Górsku. Jesteśmy związani z nią i księdzem Jerzym. Błogosławiony ks. Jerzy jest niejako patronem naszej uczelni. Teraz przeżywamy ogromny smutek, a najbliższym, których znamy, składamy szczere wyrazy współczucia i zapewniamy o naszej modlitwie.

Ojciec dr Zdzisław Klafka CSsR
rektor Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu, not. KC

drukuj