Czy ty się modlisz?

Czuję się dzisiaj, jakbym stracił ojca, przyjaciela. W ostatnim czasie dość często regularnie odwiedzałem księdza kardynała, który bardzo się interesował Radiem Maryja, całym ośrodkiem toruńskim. Powiedział, że Radio Maryja, Telewizja Trwam, „Nasz Dziennik” wraz z Wyższą Szkołą Kultury Społecznej i Medialnej mają ogromny wpływ na życie Polski, na Ojczyznę. Cieszył się, że my pozostajemy wierni pasterzom, cieszył się, że w Radiu Maryja i Telewizji Trwam tak bardzo jest obecny Ojciec Święty.

Bardzo cenię sobie długie rozmowy z księdzem kardynałem, który ze wzruszeniem wspominał swoją przyjaźń z błogosławionym Janem Pawłem II. Nieraz słyszałem jego opowieść o jednym ze wspólnych spacerów w górach. Mówił, że kiedy Ojciec Święty pisał „Tryptyk rzymski”, zapewne niektóre sceny pochodziły z tych spacerów przy górskich strumykach, które odwoływały się do Boga Stwórcy. Tak bardzo oczarował On bł. Jana Pawła II, że o tym zadziwieniu Bożą miłością pisał, mówił i świadczył jako Papież przez prawie 27 lat.

Księdza kardynała odbierałem jako człowieka, który żył sprawami Ojczyzny. I to jest kolejny powód, dla którego cenił sobie Radio Maryja i chętnie udzielał nam wywiadów. Był bardzo solidarny w chwilach trudnych dla Radia Maryja i Telewizji Trwam i muszę powiedzieć, że do końca pytał mnie, jak wygląda sprawa z Telewizją Trwam. – Czy wam dadzą miejsce na platformie cyfrowej? Jeżeli trzeba, to ja z wami wyjdę na ulicę – mówił. Uważał, że to miejsce na multipleksie należy się Telewizji Trwam. Dowody tego dawał wielokrotnie w krótkich korespondencjach do Radia Maryja czy w wywiadach.

Inny moment, który bardzo mnie urzekł: każde spotkanie z księdzem kardynałem to było spotkanie z prawdziwym profesorem. Ogromny, otwarty umysł, zapalony nieustannym pogłębianiem teologii.

Ksiądz kardynał za każdy razem, kiedy się widzieliśmy, pytał: „Synku, czy ty się modlisz? Macie wielkie sprawy do zrobienia, ale bez modlitwy tego nie da się zrobić”. To zapytanie będzie brzmieć mi w uszach. Ksiądz kardynał widział nasze zabieganie w Radiu, również moje, wiedział, że prawdziwy dziennikarz musi najpierw stawać przed Bogiem, musi się modlić. Dziś jestem mu wdzięczny za robienie rachunku sumienia, czy się modlę.

O. dr Zdzisław Klafka, rektor Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu

drukuj