Ks. prał. J. Niżnik dla „Naszego Dziennika”: Podczas tegorocznej modlitwy do św. Andrzeja Boboli prosiliśmy o jedność narodu polskiego, bo wiemy, jak skutecznym jest on jego orędownikiem

Uważam, że wielkim zagrożeniem wewnętrznym dla Polski jest podważanie wyników wyborów. Być może ma to prowadzić do tego, aby z czasem mówić, że mamy „neoprezydenta”, a przez to osłabić jego pozycję. Dlatego podczas tegorocznej modlitwy do św. Andrzeja Boboli prosiliśmy o jedność narodu polskiego, bo wiemy, jak skutecznym jest on jego orędownikiem – podkreślił w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” ks. prał. Józef Niżnik, kustosz sanktuarium św. Andrzeja Boboli w Strachocinie.

W czwartek odbędzie się rozprawa w sprawie ugody między Ministerstwem Kultury i Dziedzictwa Narodowego a Fundacją „Lux Veritatis” ws. Muzeum „Pamięć i Tożsamość” im. św. Jana Pawła II w Toruniu

W najbliższy czwartek ma się odbyć rozprawa dot. ugody pomiędzy resortem kultury a Fundacją „Lux Veritatis” ws. Muzeum „Pamięć i Tożsamość” im. św. Jana Pawła II w Toruniu. Wezwanie złożył resort, po tym jak, sąd zwrócił jego pozew przeciwko placówce z uwagi na braki. Ministerstwo domagało się stwierdzenia nieważności umowy na organizację tej instytucji kultury.

29-letni Ukrainiec jechał samochodem, mając prawie 4 promile – grozi mu do 3 lat pozbawienia wolności

Policjanci Wydziału Ruchu Drogowego z kępińskiej jednostki zatrzymali kompletnie pijanego kierowcę. 29-letni obywatel Ukrainy mieszkaniec Mroczenia kierował osobowym Audi, mając w organizmie blisko 4 promile alkoholu. Za popełnione przestępstwo grozi mu wysoka grzywna, zakaz prowadzenia pojazdów i kara nawet do 3 lat pozbawienia wolności.

Pos. J. Cieszyński o umorzeniu śledztwa ws. „afery maseczkowej”: Mamy do czynienia z sytuacją, w której kolejne oskarżenia „wyssane z palca” pani Leszczyny i pana Banasia po prostu – mam nadzieję – będą upadały najpierw w prokuraturze, a potem w sądzie

Oni myśleli, że prokuratura bodnarowska będzie grała pod ich dyktando, ale prokuratorzy, jak widać, w tak naciąganej sprawie nie są skłonni swoim podpisem wziąć w tym udziału i dlatego mamy do czynienia z sytuacją, w której kolejne oskarżenia „wyssane z palca” pani Leszczyny i pana Banasia po prostu –  taką mam nadzieję – będą upadały najpierw w prokuraturze, a potem w sądzie. Myślę, że prawda się zawsze obroni, nawet jeżeli to zajmie dużo czasu – podkreślił Janusz Cieszyński, poseł PiS, były wiceminister zdrowia, w audycji „Aktualności dnia” w Radiu Maryja.