Oddanie czci Niepokalanej przez Ojca Świętego na Placu Hiszpańskim w Rzymie

 

Niepokalana Dziewico!

Przychodzimy do Ciebie z sercem rozdartym między nadzieją a niepokojem.

Potrzebujemy Ciebie, nasza Matko!

Ale przede wszystkim chcemy Tobie podziękować

ponieważ w ciszy, jak jest to w Twoim stylu, czuwasz nad tym miastem,

które dziś okrywa Cię kwiatami, aby powiedzieć Ci o swojej miłości.

W ciszy, dniem i nocą, czuwasz nad nami:

nad rodzinami, z ich radościami i troskami – dobrze o tym wiesz -;

nad miejscami nauki i pracy; nad instytucjami i urzędami publicznymi;

nad szpitalami i domami opieki; nad więzieniami; nad tymi, którzy żyją na ulicy;

nad parafiami i wszystkimi wspólnotami Kościoła rzymskiego.

Dziękujemy za Twoją dyskretną i stałą obecność,

która obdarza nas pociechą i nadzieją.

 

Potrzebujemy Ciebie, Matko,

bo jesteś Niepokalanym Poczęciem.

Twoja osoba, sam fakt, że jesteś

przypomina nam, że zło nie ma ani pierwszego, ani ostatniego słowa;

że naszym przeznaczeniem nie jest śmierć, lecz życie,

nie nienawiść, lecz braterstwo, nie konflikt, lecz harmonia,

nie wojna, lecz pokój.

Patrząc na Ciebie, czujemy się umocnieni w tej wierze

którą wydarzenia czasami wystawiają na poważną próbę.

A Ty, Matko, zwróć swoje miłosierne oczy

na wszystkie narody uciskane przez niesprawiedliwość i ubóstwo,

doświadczane przez wojnę; spójrz na udręczony naród ukraiński,

na naród palestyński i izraelski,

pogrążone w spirali przemocy.

Dzisiaj, Matko Najświętsza, przynosimy tutaj, pod Twoje spojrzenie

wiele matek, które tak jak to było z Tobą, są pogrążone w bólu.

Matki, które opłakują swoje dzieci zabite przez wojnę i terroryzm.

Matki, które widzą, jak wyruszają w podróże rozpaczliwej nadziei.

A także matki, które próbują uwolnić je z więzów uzależnienia,

i te, które nad nimi czuwają w długiej i ciężkiej chorobie.

 

Dzisiaj, Maryjo, potrzebujemy Ciebie jako kobiety,

aby powierzyć Ci wszystkie kobiety, które doświadczyły przemocy

i te, które wciąż są jej ofiarami,

w tym mieście, we Włoszech i na całym świecie.

Ty znasz je, każdą z nich, znasz ich twarze.

Prosimy Cię, otrzyj ich łzy oraz łzy ich bliskich.

I pomóż nam obrać drogę ogłady i oczyszczenia,

rozpoznając i przeciwdziałając przemocy zagnieżdżonej

w naszych sercach i umysłach

i prosząc Boga, aby nas od niej uwolnił.

 

Ukaż nam raz jeszcze, o Matko, drogę nawrócenia,

bo nie ma pokoju bez przebaczenia

i nie ma przebaczenia bez skruchy.

Świat się zmienia, jeśli zmieniają się serca;

i każdy musi powiedzieć: zaczynając od mojego.

Ale tylko Bóg może zmienić ludzkie serce

swoją łaską: łaską, w której Ty, Maryjo,

jesteś zanurzona od pierwszej chwili.

Łaską Jezusa Chrystusa, naszego Pana,

którego zrodziłaś w ciele,

który dla nas umarł i zmartwychwstał, i którego nam zawsze wskazujesz.

On jest zbawieniem dla każdego człowieka i dla świata.

Przyjdź, Panie Jezu!

Niech przyjdzie Twe królestwo miłości, sprawiedliwości i pokoju! Amen.

drukuj