Myśląc Ojczyzna

Audio MP3

Pobierz

Szczęść Boże!

Mamy dziś nowego Premiera – pana Mateusza Morawieckiego, który zastąpił na tej funkcji panią Premier Beatę Szydło. Pani premier Beata Szydło okazała się ogromnym odkryciem politycznym. Cicha, skromna w czasie najtrudniejszym dla Polski po wyborach w 2015 roku, gdy przejmowała „masę upadłościową” po lewicowych, proniemieckich i prorosyjskich rządach PO/PSL, gdy nastroje buntu przeciwko nowym władzom były bardzo silne, i nadal zresztą są, potrafiła pokierować pracami Rady Ministrów w sposób bardzo skuteczny. Dwa lata jej premierowania są pasmem ogromnych sukcesów w dziedzinie społecznej, gospodarczej i międzynarodowej. Pani Premier Beata Szydło brała na siebie i z wdziękiem odpierała ataki na Polskę podejmowane przez struktury Unii Europejskiej. Swym spokojem gasiła emocje, ale jednocześnie potrafiła stanowczo wzywać europejskie państwa do powstania z kolan przed islamskim najazdem i przywleczonym tu terroryzmem. Nigdzie nie musieliśmy wstydzić się za naszą panią Premier. Nie chodziła ze splatanymi nogami po niemieckich lotniskach, podpierana przez zażenowaną nią kanclerz Niemiec; nie kłaniała się w dziwnych pozach do siatki ogrodzeń, nie kłamała o przekopywaniu miejsca katastrofy na jeden metr w głąb w Smoleńsku. Nie zaczepiała ludzi w pociągach pytając, czy smakują jej pachnące kotleciki, nie udawała młódki skacząc przez rowy z wodą w odróżnieniu od swej poprzedniczki Ewy Kopacz.

Pani Premier Beata Szydło w ciągu dwu lat swych rządów wraz z panią minister Rafalską zaopiekowały się polskimi rodzinami, wydobyły polskie rodziny ze stanu ubóstwa. Z minister Anną Zalewską zreformowały system edukacji. Stanowczo nie godziła się nasza Premier Beata Szydło na realizację morderczej obietnicy złożonej Unii Europejskiej i Niemcom przez Premier Ewę Kopacz z PO, by sprowadzać do nas – do katolickiego kraju tysiące muzułmanów najeźdźców, którzy natychmiast tam, gdzie się pojawiali zaprowadzali siłą, przemocą i terrorem swe islamskie porządki. W swej stanowczej postawie pani Premier B. Szydło i ministrowi M. Błaszczakowi zawdzięczamy dziś pokój, który ciągle w Polsce mamy. Pani Premier – można powiedzieć chyba najlepszy polski Premier – mająca społeczną wrażliwość, stała się symbolem radykalnych, prorodzinnych, propolskich reform. Swą skromnością, spokojem, lojalnością oraz konsekwencją i stanowczością podbiła serca Polaków, którzy niechętnie przyjęli wiadomość o zakończeniu jej misji na stanowisku premiera polskiego rządu i przesunięciu jej na funkcję wicepremiera. Na funkcję premiera wskazano bowiem pana Mateusza Morawieckiego. Wiele osób nie rozumie tego ruchu Prawa i Sprawiedliwości, nie rozumie dlaczego bardzo dobra pani Premier, bijąca rekordy popularności, mająca wraz ze swym rządem liczne sukcesy w sferach społecznej i gospodarczej musiała oddać swe miejsce panu Morawieckiemu, co wiele osób traktuje jako swoistą niesprawiedliwość.

Na prośbę pana Prezesa Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego, chcę jednak przypomnieć i przekazać, że pani Premier Beata Szydło nie odchodzi od nas przecież, nadal pozostaje w polskim rządzie i ze swą wrażliwością będzie koordynowała sprawy społeczne, rodziny, osób starszych i uboższych. Wobec ataków opozycji – z PO, PSL, czy tak zwanych Nowoczesnych od pana Petru – na Polskę, wobec uruchomiania fałszywymi, kłamliwymi donosami na Polskę, do innych państw do Unii Europejskiej i USA, w partii Prawo i Sprawiedliwość uznano, że obecnie trzeba na front osobę – mężczyznę, który studiował wiele lat za granicą, w USA i w Niemczech, zna świetnie języki i potrafi poruszać się w świecie międzynarodowego biznesu. Ośrodki zagraniczne po kłamliwych donosach na Polskę szykują się bowiem do stosowania wobec nas-Polaków dotkliwych sankcji. Czyli, tak jak na wojnie, Prawo i Sprawiedliwość uznało, że w obecnych warunkach i wobec nakręconych przez opozycję negatywnych, antypolskich emocji w Europie i w świecie, wycofujemy na razie naszą Premier Beatę Szydło, a wystawiamy silnego gracza do niekiedy ostrych potyczek. Pani Premier zostaje więc z nami. Bardzo możliwe, że będzie w przyszłości kandydatem prawicy na najwyższe stanowiska w Polsce. Może kiedyś będzie nawet naszą panią Prezydent. Jest to chyba jedyny polski Premier, który odchodzi z urzędu w warunkach swej świetności, największej sympatii i ogromnych sukcesów.

Tak więc, przyjmijmy z zaufaniem decyzję Prawa i Sprawiedliwości o chwilowej zmianie dowódcy naszego biało-czerwonego, patriotycznego, polskiego zespołu. Nie znamy też wielu spraw i faktów z obszarów bieżącej polityki, które spowodowały konieczność zmiany personalnej na stanowisku premiera. Nowa sytuacja zaistniała w Polsce także po dwukrotnych wetach Prezydenta Andrzeja Dudy z 24 lipca br., wobec naszych ustaw reformujących wymiar sprawiedliwości. Czyli te niespodziewane, nowe sytuacje nacisków wewnątrz Polski oraz wrogość zagraniczna, wymuszona przez polską opozycję, wywołały konieczność zmiany i przeszeregowania wojsk na froncie obrony polskich interesów. Jeszcze raz powtórzę: miejmy więcej zaufania do obecnych władz, które jako jedyne starają się poprawić sytuację Polaków, chronić nasze narodowe interesy. Nie znamy wszystkich okoliczności, które wpłynęły na potrzeby zmiany personalnej na stanowisku premiera. Nie dajmy się podzielić, nie ulegajmy podszeptom i podrzucanym z zewnątrz podejrzeniom i wymyślonym wątpliwościom. Musimy dalej razem odbudowywać Polskę. Polska jest naszym wspólnym dobrem! I liczymy na Państwa dalsze poparcie i pomoc.

Szczęść Boże!

drukuj