Wypełniamy Jasnogórskie Śluby Narodu

Na podstawie tekstu
ks. kard. Stefana Wyszyńskiego

Poniedziałek 15 maja
Zaszczepić ducha Ewangelii

Jak gdyby kamienie węgielne wielkiego budowania zapadały nam w dusze słowa
Jasnogórskich Przyrzeczeń: "Przyrzekamy Ci umacniać w rodzinach królowanie
Syna Twego, Jezusa Chrystusa, bronić czci Imienia Bożego, wszczepiać w umysły
i serca dzieci ducha Ewangelii i miłości ku Tobie, strzec prawa Bożego, obyczajów
chrześcijańskich i ojczystych. Przyrzekamy Ci wychować młode pokolenie w wierności
Chrystusowi, bronić je przed bezbożnictwem i zepsuciem i otoczyć czujną opieką
rodzicielską". – A cała milionowa rzesza ludu polskiego odpowiadała na te ważkie
słowa echem najgorętszych pragnień, świadoma swych praw i obowiązków: "Królowo
Polski, przyrzekamy!"
Przyrzekliśmy naprzód – Matko Boga – "umacniać w rodzinach królowanie Syna
Twego, Jezusa Chrystusa". Rodziny nasze są Chrystusowe; przyjęły na siebie
całą łaskę powołania do Kościoła Chrystusowego przez chrzest święty i są związane
mocą sakramentu małżeństwa! Zarówno rodzice, jak i dzieci żyją tą samą nadprzyrodzoną
mocą z nieba, żyją z zasług Chrystusa na krzyżu, z Jego nieustannej troski
o nas, którą sprawuje przez Kościół święty. Jesteśmy wszyscy nabyci zapłatą
wielką, Krwią najdroższą Chrystusa! Jesteśmy wspierani nieustanną pomocą całego
Kościoła, który modli się za nas ustami świętych Pańskich, ustami Ojca Świętego,
ustami setek tysięcy kapłanów, ustami milionowych rzesz ludu Bożego. My, wybrane
dzieci miłości, mielibyśmy o tym zapomnieć?
Przyrzekliśmy "bronić czci Imienia Bożego". To Imię jest przyzywane na każdego
z nas, od urodzenia naszego. Nazywają nas chrześcijanami, a więc dziećmi Chrystusa.
Każdego dnia, czyniąc znak Krzyża świętego, mówimy: "W imię Ojca i Syna, i
Ducha Świętego." To Imię wybrał sam Ojciec niebieski i polecił Maryi Najświętszej
i świętemu Józefowi nadać je Synowi Bożemu. Pomyślmy, z jaką radością Maryja
wołała do Syna swego: "Jezusie!" Ona pierwsza powtórzyła to Imię w świątyni!
I Ona najczęściej radowała się dźwiękiem tego Imienia. Czyżby Imię, tak drogie
dla Maryi, mogło być obojętne nam, Jej dzieciom? – Czyżby mogło być znieważane
w rodzinach naszych?
Przyrzekliśmy "wszczepiać w umysły i serca dzieci ducha Ewangelii". Naród polski
wierny jest Ewangelii od tysiąca blisko lat. I słusznie czyni, gdyż tylko Ewangelii
słowa "nie przeminą", chociaż wszystko na ziemi zmieni się, chociaż przeminą
niebo i ziemia (por. Mt 24,35). Wzięliśmy Dobrą Nowinę od naszych pradziadów,
którzy bronili jej mieczem i wiarą. Brońmy Ewangelii czynami naszymi, życiem
zgodnym z jej duchem! Chciejmy ją przekazać naszym dzieciom, by nowe tysiąclecie
państwa naszego ujrzało Polskę wierną Ewangelii Chrystusowej. – W każdym domu
niech będzie Nowy Testament Pana naszego Jezusa Chrystusa. Niech będzie często
otwierany przez rodziców i dzieci. Zwłaszcza w święta niech rodzina ma zwyczaj
wysłuchać czytania kilku urywków Ewangelii świętej. Szukajmy jej w mszalikach
naszych i nośmy w pamięci w ciągu całego tygodnia.
Najświętsza Dziewica, otrzymawszy zlecenie Boże w dniu Zwiastowania, odrzekła:
"Niechaj mi się stanie według słowa twego" (Łk 1,38). Przyjęła "słowo" i chciała
żyć według słowa. Odtąd pozostała wierna słowu – Stolica mądrości. Ten wzór
Matki Słowa Przedwiecznego niech będzie wzorem dla rodziców i dzieci. Niech
cała rodzina żyje według słowa Bożego. Niech to słowo wchodzi w życie nasze,
w myśli i w czyny, we wszystkie uczucia. Niech dnia każdego Boże słowo staje
się ciałem naszych czynów. Patronować nam będzie w tym Panna wierna.
Dzięki tej wierności słowu życie nasze będzie płynęło w miłości ku Matce Słowa
Przedwiecznego, w wierności prawu Bożemu, zgodnie z obyczajami chrześcijańskimi
i ojczystymi. Z domu rodzinnego dziatwa wynosić będzie zdrowe zasady życia
i wprowadzać je w życie społeczne i zawodowe, w życie publiczne.
Każde z was, dzieci Boże, pamiętać musi, że patrzy nań Matka Słowa Przedwiecznego
wszędzie: nie tylko w domu, ale i na ulicy, w szkole, w teatrze czy kinie,
na polu czy w biurze, w pracy czy w zabawie. Pozostańcie więc wszędzie w obecności
wiernej Służebnicy Słowa Przedwiecznego.
W każdej rodzinie musi istnieć ta wzajemna pomoc w dążeniu do prawdy Bożej.
Rodzice niech uczą swoje dzieci, a rodzeństwo starsze niech pomaga młodszemu.
Dzieci, bądźcie apostołami i nauczycielami religii, jedne dla drugich. Pamiętajcie,
co mówił Chrystus: "A ktobykolwiek przyjął jedno takie dziecię w Imię moje,
Mnie przyjmuje" (Mt 18,5). Przyjmijcie więc każdego w Imię Jezusa, jak Maryja
przyjęła swego Syna. Każdemu dajcie Boga, jak nasza Matka niebieska.

drukuj