Ks. kard. Bertone: nasze serca ogarnia zasłona smutku

Słowa pozdrowienia ks. kard. Tarcisio Bertone Sekretarza Stanu Stolicy Apostolskiej, podczas celebracji Mszy św. we Środę Popielcową

 

Wasza Świątobliwość,

z uczuciem wielkiego wzruszenia i głębokiego szacunku nie tylko Kościół, lecz także cały świat usłyszał wiadomość o decyzji Ojca Świętego dotyczącej rezygnacji z posługi Biskupa Rzymu, Następcy Apostoła Piotra.

Nie bylibyśmy szczerzy, Wasza Świątobliwość, gdybyśmy nie powiedzieli, że tego wieczoru nasze serca ogarnia zasłona smutku. W tych latach Twoje nauczanie stało się oknem otwartym na Kościół i na świat, przez które przenikały promienie prawdy i Bożej miłości tak, aby obdarzać światłem i ciepłem naszą drogę, także czy raczej przede wszystkim w chwilach, kiedy na niebie zbierały się chmury.

My wszyscy zrozumieliśmy, że to właśnie głęboka miłość, jaką Wasza Świątobliwość żywi wobec Boga oraz Kościoła, skłoniła Cię, Ojcze Święty, do podjęcia tego aktu, ujawniając tę czystość ducha, tę potężną i wymagającą wiarę, tę siłę pokory i łagodności połączone z ogromną odwagą, które to wyróżniały każdy Twój krok i Twoją posługę a które mogą wynikać jedynie z przebywania z Bogiem, z przebywania w świetle Słowa Bożego, z ciągłego wspinania się na górę spotkania z Bogiem, by później stamtąd schodzić do Miasta ludzi.

Ojcze Święty, kilka dni temu w obecności seminarzystów z diecezji rzymskiej powiedziałeś, że będąc chrześcijanami, wiemy, że przyszłość jest nasza, że przyszłość jest Boża i że drzewo Kościoła stale na nowo wzrasta. Kościół ciągle się odnawia, ciągle się odradza. Służyć Kościołowi z mocną świadomością, że on nie należy do nas, ale do Boga, że to nie my go budujemy, ale On; móc powiedzieć w prawdzie: „Słudzy nieużyteczni jesteśmy; wykonaliśmy to, co powinniśmy wykonać” (Łk 17,10), mając całkowitą ufność w Bogu – oto wspaniała nauka, jaką Wasza Świątobliwość – również poprzez tę decyzję zrodzoną z cierpienia – daje nie tylko nam, pasterzom Kościoła, lecz także całemu ludowi Bożemu. Eucharystia jest dziękczynieniem składanym Bogu. Dzisiejszego wieczoru pragniemy podziękować Panu za drogę, jaką cały Kościół przebył pod przewodnictwem Waszej Świątobliwości, i z głębi serca pragniemy powiedzieć Ci z ogromną miłością, wzruszeniem i podziwem: dziękujemy za to, że dałeś nam światły przykład prostego i skromnego robotnika w Winnicy Pana, robotnika, który jednak potrafił w każdej chwili wypełniać to, co najważniejsze: nieść Boga ludziom i ludzi do Boga przyprowadzać.

drukuj