fot. pl.wikipedia.org

Rozpoczął się proces beatyfikacyjny ks. Romana Kotlarza – kapelana radomskiego Czerwca’76

Świat potrzebuje dzisiaj świadków Chrystusa – powiedział biskup radomski Henryk Tomasik, nawiązując do postaci ks. Romana Kotlarza, kapelana radomskiego Czerwca ’76, którego proces beatyfikacyjny rozpoczął się w sobotę.

W sobotę w katedrze radomskiej odbyła się Msza św. w intencji beatyfikacji ks. Romana Kotlarza. Po Eucharystii odbyła się pierwsza uroczysta sesja otwierająca proces beatyfikacyjny.

W homilii ks. bp Henryk Tomasik podkreślił, że świadkiem Chrystusa jest „ten, co odważnie o nim mówi, potrafi życiem potwierdzić swoją wiarę, jest apostołem, nie ogranicza się jedynie do praktykowania wiary w zaciszu własnego domu i odważnie wyznaje swoją wiarę w każdej sytuacji”.

„Takich świadków potrzebuje dzisiaj świat. Są oni potrzebni w zakonach, seminariach, w parafiach, w parlamencie, w szkołach, na uczelniach, w zakładach pracy i rodzinach” – zaznaczył biskup radomski.

Mszy św. w radomskiej katedrze przewodniczył metropolita częstochowski ks. abp Wacław Depo. W uroczystości wzięli też udział biskup sandomierski Krzysztof Nitkiewicz, emerytowany metropolita z Częstochowy ks. abp Stanisław Nowak, księża z diecezji radomskiej i sandomierskiej oraz rodzina ks. Romana Kotlarza.

Po liturgii wyświetlono fragment filmu o ks. Kotlarzu pt. „Klecha” w reż. Jacka Gwizdały. Premiera obrazu odbędzie się w marcu 2019 r.

Po Mszy św. rozpoczęła się pierwsza sesja procesu beatyfikacyjnego.

„Ks. Roman Kotlarz w swoim kapłańskim życiu gorliwie szukał woli Bożej i realizował ją, gorliwie służąc ludziom i wypełniając wskazanie Chrystusa o błogosławionych, którzy łakną i pragną sprawiedliwości” – powiedział o radomskim kapłanie ks. bp Henryk Tomasik.

Dodał, że od wielu lat do radomskich biskupów kierowane były prośby od osób duchownych i od wiernych o „rozpoczęcie procesu beatyfikacyjnego tego gorliwego i niezłomnego kapłana, który zmarł w opinii świętości i męczeństwa”.

Ks. bp Henryk Tomasik powiedział, że zgodnie z kierunkiem wskazanym przez Kongregację do Spraw Kanonizacyjnych, celem procesu będzie udowodnienie męczeństwa, które poniósł ks. Roman Kotlarz.

Drugą sesję procesu beatyfikacyjnego zaplanowano na 14 grudnia. Będzie ona tajna. Zgodnie z prawem kanonicznym przewidziana jest jeszcze jedna publiczna sesja – zamykająca dochodzenie na szczeblu diecezjalnym.

Postulator procesu beatyfikacyjnego ks. prałat Edward Poniewierski zaapelował do wiernych o udostępnianie wszelkich pamiątek po ks. Kotlarzu, a także dzielenie się wspomnieniami związanymi z kapłanem.

Ks. Roman Kotlarz urodził się 17 października 1928 r. w Koniemłotach w diecezji sandomierskiej. Święcenia kapłańskie otrzymał 30 maja 1954 r. z rąk biskupa sandomierskiego Jana Kantego Lorka. Jako wikariusz posługiwał w parafiach: Szydłowiec, Żarnów, Koprzywnica, Mirzec, Kunów i Słupia Nowa. Jedynym jego probostwem była parafia Pelagów, gdzie posługiwał w latach 1961-1976. Było to ostatnie miejsce jego pracy kapłańskiej.

W dniu robotniczego protestu w czerwcu 1976 r. w Radomiu kapłan błogosławił ze schodów kościoła Świętej Trójcy radomian, którzy opuścili zakłady pracy, sprzeciwiając się w ten sposób podwyżce cen żywności ogłoszonej przez ówczesnego premiera Piotra Jaroszewicza.

Po powrocie do Pelagowa, będąc pod wrażeniem manifestacji, a także pogłosek o represjach stosowanych przez władze, ksiądz wygłosił kilka kazań upominających się o robotników. Z tego powodu stał się ofiarą brutalnych represji. W lipcu 1976 r. został kilkakrotnie pobity na plebanii przez „nieznanych sprawców”. Podczas odprawiania Mszy św. w święto Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny (15 sierpnia) schorowany kapłan zasłabł i stracił przytomność. Trzy dni później zmarł w szpitalu.

20 sierpnia 1976 r. robotnicy radomscy nieśli trumnę z ciałem ks. Kotlarza usłaną kwiatami drogą ze szpitala w Radomiu do Pelagowa – parafii kapłana. Po polowej Mszy św. żałobnej, która stała się patriotyczną manifestacją, przewieziono ciało do Koniemłotów i pochowano w grobie rodzinnym.

PAP/RIRM

drukuj