Radio Maryja jest współczesnym szańcem!

XI Pielgrzymka Rodziny Radia Maryja do amerykańskiej Częstochowy

Do duchowej stolicy Polonii – sanktuarium Matki Bożej Częstochowskiej w Doylestown w stanie Pensylwania – pielgrzymowała wczoraj Rodzina Radia Maryja. Pątnicy zmierzali do amerykańskiej Częstochowy po raz XI pod hasłem „Otoczmy troską życie”.

Mszy św. dla Rodziny Radia Maryja przewodniczył ksiądz biskup Antoni Pacyfik Dydycz, ordynariusz drohiczyński, który wygłosił także homilię. Zwrócił w niej uwagę, że kapłani zawsze poza Ojczyzną pomagali w zachowywaniu wiary ojców i pielęgnowaniu korzeni. Ksiądz biskup mówił także o wyjątkowej roli Radia Maryja i dzieł przy nim powstałych. – Radio Maryja jest owocem miłości i wraz z Telewizją Trwam i innymi dziełami jest współczesnym szańcem, który stoi przy Chrystusie i przy Krzyżu, stoi na straży naszej jedności – powiedział pasterz Kościoła drohiczyńskiego.

Obecnych w amerykańskiej Częstochowie powitał o. Józef Olczak, prowincjał paulinów. W krótkim słowie podkreślił, że Radio Maryja dla Polaków na obczyźnie pełni bardzo ważną rolę – mianowicie zapewnia kontakt z Ojczyną.

Z Polski na spotkanie Rodziny Radia Maryja do Doylestown przyjechał ksiądz prałat Wojciech Miszewski, proboszcz parafii św. Antoniego na toruńskich Wrzosach, znany słuchaczom Radia Maryja z piątkowej modlitwy koronką do Bożego Miłosierdzia, a także poseł Urszula Krupa.

Słuchacze Radia Maryja zjechali do Doylestown z wielu miejsc amerykańskiego kontynentu. Reprezentowane były m.in. kanadyjskie Toronto czy amerykańskie stany Floryda, Pensylwania, New Jersey, Nowy Jork. Z Chicago do sanktuarium Matki Bożej Częstochowskiej przyjechały 3 autokary. Pielgrzymi pokonali 1300 kilometrów – jeden z autokarów wyjechał z Chicago w sobotę po 5.00 rano. – W drodze mieliśmy Mszę św. na parkingu, to było piękne świadectwo wiary – mówi s. Brunona Nitkiewicz, loretanka posługująca w centrali Radia Maryja w Chicago. Słuchacze Radia Maryja przygotowywali się do pielgrzymki tak samo pilnie jak w Polsce. Pani Jolanta z New Jersey przywiozła ze sobą około tysiąca moherowych berecików, które wykonała wraz ze znajomymi. – Martwię się, czy na pewno będą wymiarowe i spełnią wszystkie wymogi – zastanawiała się jeszcze przed pielgrzymką. – Najważniejsze, że zostały wykonane z głębi serca – odpowiada jeden z pielgrzymów. Niektórzy zrobili z berecików użytek już wcześniej. Pan Franciszek z Butler wykonał z rodziną transparent z napisem: „Ojcze Tadeuszu, dziękujemy Ci za Radio Maryja i Telewizję Trwam”. Na transparencie znajdują się także inicjały NJ oznaczające New Jersey, a nad literą „j” widnieje czerwona kropka, którą jest właśnie berecik.


Katarzyna Cegielska, Doylestown
drukuj