Ocalić i docenić człowieka

Ojciec Święty Benedykt XVI ogłosił swoją encyklikę społeczną „Caritas in veritate” (Miłość w prawdzie) o integralnym rozwoju ludzkim w miłości i prawdzie.

W dobie kryzysu Ojciec Święty przypomniał wszystkim, a zwłaszcza rządzącym, zaangażowanym w nadanie nowego kształtu ładowi ekonomicznemu i społecznemu w świecie, że pierwszym kapitałem, który należy ocalić i docenić, jest człowiek, osoba w swojej integralności. „Człowiek bowiem jest twórcą całego życia gospodarczo-społecznego, jego ośrodkiem i celem”, podkreślił Benedykt XVI w ogłoszonej wczoraj encyklice „Caritas in veritate” (Miłość w prawdzie). Wskazał też, że podstawowym warunkiem rozwoju człowieka i ludzkości jest szacunek dla życia i nienaruszalnej ludzkiej godności oraz etyka oparta na transcendentnej wartości naturalnych norm moralnych.

Ekonomia i logika wolnego rynku, która nie bierze pod uwagę norm moralnych, nie prowadzi do realnego postępu, lecz staje się źródłem niebezpiecznych kryzysów i w istocie stanowi zagrożenie dla rozwoju ludzkości. To jedno z podstawowych wskazań, jakie Benedykt XVI zawarł w nowej encyklice. Papieski dokument, ogłoszony wczoraj w południe w Watykanie, w tym samym czasie został zaprezentowany w siedzibie Konferencji Episkopatu Polski w Warszawie.

W tak długo oczekiwanym dokumencie, którego ogłoszenie było już kilkakrotnie przekładane, Ojciec Święty przypomina, że miłość w prawdzie jest „zasadniczą siłą napędową prawdziwego rozwoju człowieka i całej ludzkości”, bez której nie jest możliwa ani sprawiedliwość na świecie, ani dążenie do wspólnego dobra. „Bez prawdy, bez zaufania i miłości do prawdy, nie ma świadomości i odpowiedzialności społecznej, a działalność społeczna zostaje uzależniona od prywatnych interesów i logiki władzy, prowadząc do dzielenia społeczeństwa, a tym bardziej społeczeństwa zmierzającego do globalizacji, w trudnych momentach jak obecnie” – podkreśla Benedykt XVI.

Nawiązując do kryzysu ekonomicznego, Ojciec Święty wskazuje, że zobowiązuje on do konkretnych wniosków, „do przyjęcia nowych reguł i znalezienia nowych form zaangażowania, do korzystania z pozytywnych doświadczeń i odrzucenia negatywnych”. Wśród tych ostatnich Benedykt XVI wymienia współczesne nurty ekonomiczne, wskazując, iż istota grzechu w dziedzinie ekonomii polega na przekonaniu, że powinna być ona niezależna od moralności, co prowadzi do degradacji człowieka i marnotrawstwa energii społecznych.

W nowej encyklice „Caritas in veritate” Ojciec Święty wyjaśnia, że to nie zysk powinien być ostatecznym celem działalności ekonomicznej, lecz dobro wspólne. Podkreślając, że „każda decyzja ekonomiczna ma konsekwencje o charakterze moralnym”, Benedykt XVI krytykuje fałszywą logikę wolnego rynku, który kierując się jedynie wartością pieniądza, „nie potrafi doprowadzić do jedności społecznej, której zresztą potrzebuje, aby dobrze funkcjonować”.

„Zintegrowana ekonomia naszych dni nie eliminuje roli państw, a raczej angażuje rządy do głębszej wzajemnej współpracy. Racje wynikające z mądrości i roztropności sugerują, by nie ogłaszać nazbyt wcześnie końca roli państwa. W odniesieniu do rozwiązania obecnego kryzysu, rola państwa wydaje się wzrastać, odzyskując wiele ze swych kompetencji. Istnieją ponadto narody, w których budowanie lub odbudowywanie państwa jest nadal kluczowym elementem ich rozwoju”, czytamy w papieskim dokumencie. W tym kontekście warto też zwrócić uwagę na podjętą przez Ojca Świętego kwestię kapitału ponadnarodowego, którego problemem podstawowym jest to, że ma często charakter anonimowy i doprowadza do rozproszenia odpowiedzialności. To sprawia, że głoszona przez katolicką naukę społeczną wizja przedsiębiorstwa, jako nie jedynie źródła zysku, lecz szerszego organizmu społecznego staje się dziś ponownie ważnym wyzwaniem.

– Papieska encyklika pojawia się w momencie pewnego zagubienia, nie tylko ekonomicznego, ale i duchowego – powiedział prof. Adam Glapiński podczas wczorajszej prezentacji dokumentu w siedzibie Konferencji Episkopatu Polski w Warszawie. – Nie istnieje teraz na świecie wspólny system wartości, który spinałby instytucjonalne i społeczne zasady w sferze gospodarczej – zwrócił uwagę ekonomista. Podkreślił, że treść encykliki jest nie tylko bardzo mądra, ale i bardzo odważna, między innymi dlatego, iż w dobie kryzysu nie ogranicza się do wartości negatywnych, lecz tchnie duchem optymizmu. Zdaniem prof. Glapińskiego, nie zawiera elementów utopijnych, lecz jej realizm jest prawdziwym wyzwaniem dla skrajnie liberalnego i bezwzględnego modelu ekonomicznego kultywowanego we współczesnym świecie.

W warszawskiej prezentacji dokumentu papieskiego wzięli też udział ks. bp Stanisław Budzik, sekretarz generalny KEP, i ks. bp Piotr Jarecki stojący na czele Rady ds. Społecznych KEP. – „Miłość w prawdzie” stanowi zasadniczą siłę napędową rozwoju każdego człowieka i całej ludzkości – wskazywał ks. bp Budzik, prezentując najważniejsze treści nowego dokumentu. Tak rozumiana miłość jest „królewską drogą społecznej nauki Kościoła”, stwierdził, cytując Benedykta XVI. Ksiądz biskup Jarecki zwrócił uwagę na postulat Ojca Świętego, aby wprowadzić w rzeczywistość rynku logikę daru bezinteresowności i braterstwa.

– Nowa encyklika mówi o kryzysie gospodarczym i finansowym, jednak nie to jest jej głównym tematem – powiedział natomiast w czasie watykańskiej prezentacji dokumentu ks. kard. Renato Martino. Przewodniczący Papieskiej Rady „Iustita et Pax” zauważył, że według „Caritas in veritate” kryzys zobowiązuje nas do ponownego przemyślenia naszej drogi, do przyjęcia nowych reguł i znalezienia nowych form zaangażowania, do korzystania z pozytywnych doświadczeń i odrzucenia negatywnych. – W ten sposób kryzys staje się okazją do rozeznania i realizacji nowych projektów. W tej perspektywie, raczej pełnej ufności niż rezygnacji, należy stawić czoło obecnym trudnościom – stwierdził.

Jak poinformowało Radio Watykańskie, zaprezentowana encyklika Benedykta XVI „Caritas in veritate” ukazała się równocześnie w siedmiu językach. Oprócz oryginału łacińskiego dostępna jest też po angielsku, francusku, hiszpańsku, niemiecku, portugalsku oraz po polsku.


Sebastian Karczewski
drukuj