O. W. Siedlecki przy grobie św. Jana Pawła II: Miłość i przebaczenie budują prawdziwe relacje
Jeśli chcemy być światłem, musimy uczyć się patrzeć na ludzi oczami Chrystusa, z miłością i nadzieją – wskazał o. Władysław Siedlecki OFM z Rzymu, podczas Mszy św. sprawowanej w czwartek rano przy grobie św. Jana Pawła II w Bazylice św. Piotra w Watykanie. Eucharystii przewodniczył metropolita gnieźnieński i Prymas Polski, ks. abp Wojciech Polak.
Nawiązując do Ewangelii z dnia, gdzie Jezus posługuje się obrazami światła i miary, o. Siedlecki podkreślił, że „lampa ma sens tylko wtedy, gdy świeci. Światło musi być widoczne, rozpraszać ciemności, czynić wyraźnym to, co wyraźne nie jest. Przypomina nam, że każdy z nas jest powołany, by być światłem w swoim otoczeniu. Nie możemy ukrywać dobra, które Bóg w nas złożył. Nie możemy chować wiary, talentów, które zostały nam powierzone”.

fot. ks. Marek Weresa; Vatican News
Wiara musi być widoczna
Kaznodzieja zaznaczył, że człowiek czasami boi się być świadkiem wiary, by nie narazić się na krytykę. Tymczasem Jezus mówi jasno, że lampa, która nie świeci, traci swój sens.
„Nasza wiara nie może być ukryta, ma przenikać nasze codzienne życie, nasze codzienne wybory, decyzje, relacje” – wskazał o. Władysław Siedlecki.
„Jezus nie prosi nas, byśmy byli kimś, kim nie jesteśmy. Lampa sama z siebie nie daje światła. Światło pochodzi z ognia, który ją zasila. Tak samo jest z nami. To nasze światło pochodzi tylko od Boga. To Jego miłość, Jego łaska sprawiają, że możemy być światłem dla innych” – dodał.
Gesty miłości najważniejsze
Być światłem to znaczy pozwolić, by Jezus działał przez nas. Jak podkreślił kaznodzieja, „nie chodzi o wielkie czyny, ale przede wszystkim chodzi o gesty miłości. Światło, choćby najmniejsze, zawsze rozprasza ciemność”.

fot. ks. Marek Weresa; Vatican News
Potrzeba miary miłosierdzia
W drugim obrazie z dzisiejszej Ewangelii Jezus nawiązuje do obrazu miary.
„Nie jest łatwo mierzyć miarą miłosierdzia. Często łatwiej jest krytykować, osądzać” – mówił o. Władysław Siedlecki
Dodał, że Jezus pokazuje nam, iż budowanie prawdziwych relacji jest możliwe dzięki miłości i przebaczeniu na wzór Chrystusa.
Wnosić światło tam, gdzie jest ciemno
O. Władysław Siedlecki wskazał, że we współczesnym świecie wiele jest miejsc, gdzie zalega ciemność. Zachęcił, „byśmy byli światłem, byśmy nie bali się wnosić dobra tam, gdzie zalęgło się zło, byśmy mieli odwagę wnosić przebaczenie tam, gdzie króluje niezgoda, byśmy szukali prawdy tam, gdzie panuje fałsz, byśmy wnosili miłość tam, gdzie panuje nienawiść, byśmy wnosili nadzieję tam, gdzie serce niejednokrotnie miotane jest zwątpieniem”.
Światło pochodzi od Boga, my mamy świecić
„Być światłem, które wskazuje drogę innym. To światło pochodzi tylko od Boga. My mamy tylko pozwolić, by On przez nas działał. Jaką miarą wy mierzycie odmierzą wam i jeszcze wam dołożą. Niech to zdanie będzie dla nas zachętą do życia pełnego światła, Bożego światła” – podsumował o. Władysław Siedlecki.
Jak w każdy czwartek, Msza św. przy grobie św. Jana Pawła II zgromadziła wielu uczestników. W koncelebrze znalazło się około 90 kapłanów. Podczas Eucharystii śpiewała schola polskich sióstr w Rzymie im. św. Jana Pawła II. Uczestniczyły liczne grupy z Polski.

fot. ks. Marek Weresa; Vatican News

fot. ks. Marek Weresa; Vatican News
Artur Hanula/vaticannews.pl



