Nie ma wolności bez TRWAM

Miliony polskich katolików są wciąż traktowane jak obywatele drugiej, a nawet trzeciej kategorii. W całej jaskrawości pokazuje to wielomiesięczna batalia o równoprawne traktowanie Telewizji Trwam przez Krajową Radę Radiofonii i Telewizji.

– Wołanie społeczne o prawo Telewizji Trwam do miejsca na multipleksie cyfrowym nie jest żądaniem przywileju. Jest elementarnym postulatem wolnych obywateli demokratycznego państwa – stwierdza dobitnie ks. bp Adam Lepa, członek Rady Konferencji Episkopatu Polski ds. Środków Społecznego Przekazu.

Rugowanie katolików z przestrzeni medialnej przypomina praktyki z lat, które rzekomo odeszły do przeszłości. Układ postkomunistyczny zagwarantował sobie przy Okrągłym Stole przejęcie mediów i od tej chwili pilnie strzeże swego monopolu.

– Cały majątek stał się wtedy wyłączną własnością ugrupowań liberalnych i lewicowych. Pominięto całkowicie przedstawicieli tych środowisk, które w PRL miały odwagę tworzyć media niezależne – podkreśla ks. bp Lepa.

Odmowa przyznania Telewizji Trwam miejsca na cyfrowym multipleksie nie tylko utrwala uprzywilejowaną pozycję lewicy w środkach przekazu. Pogłębia też chaos medialny w Polsce. To zjawisko groźne dla bezpieczeństwa państwa z uwagi choćby na fakt, że rynek mediów, zwłaszcza tytułów prasowych, zdominowany został u nas przez obcy kapitał.

– Monopolizacja mediów ułatwia w dużej mierze działania manipulatorskie. Wtedy najbardziej poszkodowany jest zwykły obywatel, systematycznie i perfekcyjnie okłamywany – zauważa ks. bp Lepa.
– Zabawa w tolerowanie tego chaosu dla celów politycznych może się skończyć katastrofą – ostrzega wybitny medioznawca.

Ofiarą chaosu medialnego pada przede wszystkim społeczeństwo, bo ma reglamentowany dostęp do prawdy. Dyskryminacja Telewizji Trwam pokazuje, że rządzącym zależy na utrzymywaniu tego stanu rzeczy, a mechanizm chaosu medialnego staje się techniką w działaniach propagandowych.

– Wszak w mętnej wodzie najłatwiej łowi się ryby – akcentuje ks. bp Lepa.

Jutro na manifestacji na placu Zamkowym w Warszawie, która rozpocznie się o godz. 12.00, wyrazimy kolejny raz naszą solidarność z Telewizją Trwam i sprzeciw wobec wykluczania milionów obywateli z przestrzeni medialnej.

Małgorzata Rutkowska

drukuj