(fot. PAP/EPA)

Liban przywitał Benedykta XVI

Papież Benedykt XVI dotarł do Libanu. Rozpoczęła się oczekiwana przez tamtejszą ludność podróż apostolska Ojca Św. Benedykta XVI.

Podczas trzydniowej pielgrzymki Ojciec św. wystosuje orędzie pokoju dla całego Bliskiego Wschodu. W czasie wizyty Papież odwiedzi m.in. Bejrut, Harissę, Baabdę, Bzommar. Jednym z istotnych jej punktów będzie podpisanie i przekazanie Kościołowi na Bliskim Wschodzie posynodalnej adhortacji apostolskiej.

O. Zdzisław Klafka, redemptorysta przypomina, że Bliski Wschód, to także Ziemia Święta, a więc miejsce pogłębiania wiary.

To tutaj dokonuje się też nasza katechizacja gdzie możemy odnosić się do źródeł, Ziemia Święta to jest przecież centrum Bliskiego Wschodu. Ziemia Święta, która nam mówi namacalnie, że tutaj żył Jezus i ten Jezus całą historię ludzkości jakby przywrócił. On tez i nasze życie zmienił i On nas zaprasza do tego byśmy stawali się braćmi, a w tych dniach stawali się braćmi z naszymi braćmi z bliskiego wschodu z Libanu – mówi o. Klafka.

Głównym motywem zagranicznej papieskiej pielgrzymki jest przekazanie biskupom Bliskiego Wschodu adhortacji apostolskiej. Dokument ten podsumowuje Zgromadzenie Specjalne Synodu dla tego regionu, które obradowało w Watykanie w 2010 roku. W tamtejszej bazylice świętego Pawła podpisze adhortację posynodalną.

-Podróż Ojca Świętego Benedykta XVI do Libanu od 14 do 16 września niesie ze sobą wielkie oczekiwania. Bliski wschód to Izrael, to Liban, to Irak, dzisiaj Syria, o której dużo mówi się na całym świecie. Miejsca bardzo niespokojne, gdzie od lat toczą się wojny. Mieszkańcy tych okolic, można powiedzieć, słuchali kazanie na Górze, chodzili też za Jezusem, gdy nauczał w Galilei. Tam też udawał się św. Paweł, co wiemy z Dziejów Apostolskich., a więc miejsca szczególnie nam bliskie, szczególnie nam drogie. Dlatego z uwagą patrzymy i oczekujemy na tę pielgrzymkę. Liban to mały kraj, ale mniej więcej połowę obywateli w tym kraju stanowią Chrześcijanie. Dzisiaj mówi się, że około sześćdziesiąt procent to muzułmanie. Papież udaje się do Libanu po to, aby ogłosić tam adhortację Ecclesia In Medio Oriente, Kościół na bliskim wschodzie. Ponieważ to Jego słowo jest nie tylko skierowane do mieszkańców, chrześcijan Libanu, ale do tych wszystkich, którzy mieszkają na bliskim wschodzie. To, co jest ciekawe w tej adhortacji, to fakt, że Papież zwraca się nie tylko do chrześcijan, ale także do muzułmanów. – mówi ks. dr hab. Jan Machniak

Benedykt XVI będzie trzecim papieżem odwiedzającym Liban. W 1997 r. był tam bł. Jan Paweł II. Wcześniej, w 1964 r. Liban odwiedził Paweł VI. Transmisję z pielgrzymki Ojca Św. do Libanu przeprowadzi Radio Maryja i TV Trwam. Pierwsza transmisja o godz. 12.35 z ceremonii powitania Ojca św. na międzynarodowym lotnisku w Bejrucie.

 

Program wizyty papieża w Libanie [kliknij]

Oficjalna strona pielgrzymki [kliknij]

 

RIRM

***

PODRÓŻ APOSTOLSKA

JEGO ŚWIĄTOBLIWOŚCI BENEDYKTA XVI

DO LIBANU

 

Przemówienie Ojca Świętego Benedykta XVI

Lotnisko Rafiq Hariri – Bejrut

(14 września 2012)

 

Panie Prezydencie Republiki,

Panowie Przewodniczący Parlamentu i Prezesie Rady Ministrów, Wasze Świątobliwości, Członkowie Korpusu dyplomatycznego, Obecni przedstawiciele władz świeckich i religijnych, drodzy przyjaciele!

Panie Prezydencie, z radością odpowiadam na skierowane do mnie Pańskie uprzejme zaproszenie do odwiedzenia waszej ojczyzny oraz na zaproszenie jakie otrzymałem od katolickich patriarchów i biskupów Libanu. To podwójne zaproszenie ukazuje tak konieczny podwójny cel mojej wizyty w waszym kraju. Podkreśla ono doskonały stan stosunków, które zawsze istniały pomiędzy Libanem a Stolicą Apostolską i pragnie je umacniać. Jest to również odpowiedź na Pańskie wizyty w Watykanie w listopadzie 2008 roku, i ostatniej w lutym 2011 roku, po której dziewięć miesięcy później nastąpiła wizyta Pana Premiera.

Podczas drugiego z naszych spotkań została poświęcona wspaniała figura św. Marona. Jego milcząca obecność przy bazylice św. Piotra przypomina w sposób trwały o Libanie w miejscu, w którym został pochowany Apostoł Piotr. Ukazuje ona wielowiekowe dziedzictwo duchowe, potwierdzając cześć Libańczyków dla pierwszego z Apostołów i jego następców. Właśnie aby ukazać swoje przywiązanie do Szymona Piotra, patriarchowie maroniccy dodają do swego imienia imię Boutros. To dobrze, że św. Maron z sanktuarium Piotrowego nieustannie wstawia się za waszym krajem i całym Bliskim Wschodem. Z góry dziękuję, Panie Prezydencie, za wszystkie wysiłki podjęte na rzecz dobrych owoców mojego pobytu pośród was.

Innym powodem mojej wizyty jest podpisanie i przekazanie posynodalnej adhortacji apostolskiej Zgromadzenia Specjalnego Synodu Biskupów dla Bliskiego Wschodu, „Ecclesia in Medio Oriente”. Jest to ważne wydarzenie kościelne. Dziękuję wszystkim patriarchom katolickim, którzy tu przybyli, a zwłaszcza emerytowanemu patriarsze, drogiemu kardynałowi Nasrallahowi Boutrosowi Sfeirowi oraz jego następcy, patriarsze Boutrosowi Becharze Raï. Po bratersku pozdrawiam wszystkich biskupów Libanu, a także tych, którzy przyjechali, aby wraz ze mną się modlić i otrzymać ten dokument bezpośrednio z rąk papieża. Za ich pośrednictwem pozdrawiam po ojcowsku wszystkich chrześcijan na Bliskim Wschodzie. Adhortacja, przeznaczona dla całego świata, chce być dla nich wskazówką na nadchodzące lata. Cieszę się również, że będę mógł w tych dniach spotkać wielu przedstawicieli wspólnot katolickich waszego kraju, że będziemy mogli razem sprawować liturgię i modlić się. Ich obecność, ich zaangażowanie i świadectwo są uznanym i wysoko cenionym wkładem w codzienne życie wszystkich mieszkańców waszego drogiego kraju.

Pragnę również pozdrowić z wielkim szacunkiem prawosławnych patriarchów i biskupów, którzy przybyli, aby mnie powitać, a także przedstawicieli różnych wspólnot wyznaniowych Libanu. Drodzy przyjaciele, wasza obecność ukazuje, że chcecie krzewić między wszystkimi poważanie i współpracę we wzajemnym szacunku. Dziękuję za wasze wysiłki i jestem pewien, że nadal będziecie poszukiwać dróg jedności i zgody. Nie zapominam o wydarzeniach smutnych i bolesnych, które dotykały przez szereg lat wasz piękny kraj. Dobre wzajemne współżycie wszystkich Libańczyków powinno ukazać całemu Bliskiemu Wschodowi i reszcie świata, że w obrębie jednego kraju możliwa jest współpraca różnych Kościołów, będących częścią jednego Kościoła katolickiego, w duchu braterskiej komunii z innymi chrześcijanami, a jednocześnie współżycie i nacechowany szacunkiem dialog między chrześcijanami a ich braćmi wyznającymi inne religie. Wiecie, podobnie jak i ja, że ta równowaga, wszędzie przedstawiana jako wzór, jest niezwykle krucha. Czasami grozi jej załamanie, kiedy napięta jest jak łuk lub poddana naciskom, zbyt często jednostronnym, a nawet interesownym, przeciwnym i obcym libańskiej zgodzie i łagodności. Właśnie tu trzeba okazać prawdziwy umiar i wielką mądrość. Rozsądek musi przeważać nad jednostronnymi namiętnościami, aby sprzyjać dobru wspólnemu wszystkich. Czyż wielki król Salomon, który znał Hirama, króla Tyru, nie uważał, że mądrość jest cnotą najważniejszą? Dlatego nieustannie prosił o nią Boga, a Bóg dał mu serce mądre i roztropne (1 Krl 3, 9-12). (*)

Przybywam także, aby powiedzieć jak bardzo ważna jest obecność Boga w życiu każdego z nas i że sposób wspólnego życia, owa radość bycia razem, o której pragnie świadczyć wasz kraj, nie będzie głęboka, jeśli nie zostanie oparta na wzajemnej otwartości i postawie życzliwości wobec drugiego, jeśli nie będzie zakorzeniona w Bogu, który pragnie, aby wszyscy ludzie byli braćmi. Słynna libańska równowaga, która nadal chce być rzeczywistością, może trwać dzięki dobrej woli i zaangażowaniu wszystkich Libańczyków. Tylko wówczas będzie służyła za wzór mieszkańcom całego regionu i całego świata. Nie chodzi tu tylko o ludzkie dzieło, lecz o dar Boga, o który trzeba usilnie prosić, zachowywać za wszelką cenę i z determinacją umacniać.

Historyczne i głębokie są więzi między Libanem a Następcą Piotra. Panie Prezydencie i drodzy przyjaciele, przybywam do Libanu jako pielgrzym pokoju, jako przyjaciel Boga i jako przyjaciel ludzi. „Salàmi-ō tīkum”: „Pokój mój wam daję” – mówi Chrystus (J 14, 27). Przybywam dziś nie tylko do waszej ojczyzny, ale także symbolicznie do wszystkich krajów Bliskiego Wschodu, jako pielgrzym pokoju, jako przyjaciel Boga i jako przyjaciel wszystkich mieszkańców wszystkich krajów regionu, niezależnie od ich przynależności narodowej i religijnej. Także do nich Chrystus mówi: „Salàmi-ō tīkum”. Wasze radości i troski są nieustannie obecne w modlitwie papieża i proszę Boga, aby Wam towarzyszył i wspomagał. Mogę was zapewnić, że modlę się szczególnie za wszystkich cierpiących w tym regionie, a jest ich wielu. Figura św. Marona przypomina mi o tym, co przeżywacie i znosicie.

Panie Prezydencie, wiem, że Pański kraj przygotował dla mnie piękne, gorące przyjęcie, przeznaczone dla brata kochanego i szanowanego. Wiem, że wasz kraj chce być godnym libańskiego „Ahlan wa Sahlan”. Tak już jest i będzie od tej pory jeszcze bardziej. Cieszę się, że jestem z wami wszystkimi. (*) Niech Bóg wam wszystkim błogosławi. (Lè yo barèk al-Rab jami’a kôm!) Dziękuję.

drukuj