fot. PAP/Roman Jocher

Ks. dr J. Chyła: Czyściec jest przejawem Bożego miłosierdzia  

Dzień Zaduszny jest szczególną sposobnością, aby z tymi, którzy dojrzewają do pełnego szczęścia w Królestwie Niebieskim łączyć się poprzez modlitwę, spieszyć im z pomocą poprzez uzyskiwanie dla nich odpustu. Myślę, że to jest wyraz nie tylko wiary w Pana Boga i w Jego potęgę, ale również akt naszej miłości wobec tych, którzy odeszli już z tego świata powiedział ks. dr Janusz Chyła, proboszcz parafii Matki Bożej Królowej Polski w Chojnicach, wykładowca teologii dogmatycznej, w czwartkowej audycji „Aktualności dnia” w Radiu Maryja.

2 listopada przeżywamy Dzień Zaduszny, czyli wspomnienie Wszystkich Wiernych Zmarłych. Dzień ten został oficjalnie wprowadzony do liturgii w 1311 roku.

Wpatrujemy się w postaci ludzi świętych, pragnąc ich naśladować, ale mamy też świadomość tego, że nie każdy człowiek po śmierci od razu trafia do nieba. Człowiek jako istota wolna może Panu Bogu definitywnie odmówić przyjęcia tego zaproszenia i w tym momencie sam może potencjalnie skazać się na piekło. Jest również czyściec, który nazywany jest poczekalnią do nieba. (…) Możemy zakładać, że gro osób trafia do czyśćca. Osoby te potrzebują naszego wsparcia, mogą również nas wspierać. Wymiana darów w przestrzeni świętych obcowania wciąż istnieje. Dzień Zaduszny jest szczególną sposobnością, aby z tymi, którzy dojrzewają do pełnego szczęścia w Królestwie Niebieskim łączyć się poprzez modlitwę, spieszyć im z pomocą poprzez uzyskiwanie dla nich odpustu. Myślę, że to jest wyraz nie tylko wiary w Pana Boga i w Jego potęgę, ale również akt naszej miłości wobec tych, którzy odeszli już z tego świata. Oni wspierają nas w modlitwie, a my możemy im także spieszyć z pomocą – zaznaczył ks. dr Janusz Chyła.

Dzień Zaduszny to czas szczególnej modlitwy do Pana Boga, by zmarli mieli udział w Chrystusowym zwycięstwie nad śmiercią.

Czyśćca nie możemy lokalizować w sensie przestrzennym, geograficznym. Bardziej jest to stan bytowania niż miejsce. (…) Wielu świętych i mistyków zwracało uwagę na to, że czyściec jest przejawem Bożego miłosierdzia. Gdyby człowiek odchodząc z tego świata, obciążony konsekwencjami swojego grzechu miał od razu oglądać Boskie Oblicze, to byłoby to dla niego przyczyną większego cierpienia niż ten stan czyśćca. (…) Czyściec nie jest obozem karnym, zemstą Pana Boga. To myślenie sprzeczne z Ewangelią i zamysłem Pana Jezusa. Jest przejawem miłosierdzia, aby człowiek przez oczyszczenie duchowe i oczyszczenie w innych wymiarach swojego człowieczeństwa mógł radować się chwałą nieba – podkreślił proboszcz parafii Matki Bożej Królowej Polski w Chojnicach.

Od 1 do 8 listopada można uzyskać odpust zupełny i ofiarować go za osobę zmarłą. Uzyskanie takiego odpustu pozwala tym, którzy są w czyśćcu pójść do nieba.

W przypadku odpustów konieczny jest stan łaski uświęcającej. (…) Bardzo ważnym warunkiem uzyskania odpustu jest brak przywiązania do jakiegokolwiek grzechu. Mówiąc o odpustach, trzeba odróżnić dwie rzeczy: winę i karę w związku z grzechem. Wina jest zdjęta z człowieka w momencie sakramentu pokuty i pojednania, kiedy otwieramy się na Boże Miłosierdzie w spowiedzi. Natomiast każdy grzech ma również pewną konsekwencję, karę. Wina zostaje odpuszczona w spowiedzi, a potem dzięki odpustom i łasce przekazywanej nam za pośrednictwem Kościoła od Chrystusa, również kary są zdejmowane z człowieka – mówił kapłan.

Cała rozmowa z ks. dr. Januszem Chyłą dostępna jest [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj