I Niedziela Wielkiego Postu – Żyć nadzieją…

Często podejmujemy wysiłki, które pomagają nam walczyć z jakąś wadą, słabością, nałogiem, który jest w nas. I jest to oczywiście dobre i potrzebne, ale może pójdźmy w tym roku o krok dalej. Nie pozostańmy tylko na płaszczyźnie usuwania zła, które jest w nas czy wokół nas, ale spróbujmy tę przestrzeń duchową jakoś zagospodarować pozytywnie.

Na początku okresu Wielkiego Postu, a więc czasu przygotowującego nas do Świąt Wielkanocnych, musimy uświadomić sobie, co się stało udziałem człowieka przez mękę, śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa. Przede wszystkim zostaliśmy wykupieni z niewoli grzechu i otrzymaliśmy nadzieję życia wiecznego. Te wielkie dary Boże nie staną się naszym udziałem, jeśli nie będziemy mieli głębokiej i żywej wiary. Właśnie wiara nakazuje nam podjąć wysiłek pracy nad sobą, aby pokonać szatańską pokusę i wytrwać na drodze chrześcijańskiej doskonałości. O tych ważnych zobowiązaniach przypomina nam w szczególny sposób każda Eucharystia, dając nam jednocześnie siłę do pokonania pokus odciągających nas od Chrystusa.

Fragment Ewangelii Św. Marka odczytywany podczas I Niedzieli Wielkiego Postu może nas zaskoczyć zwięzłością – swą bardzo krótką formą. To tak, jakby sama forma zewnętrzna chciała nam również powiedzieć, że nie ilość, ale jakość będzie ważna dla nas w tym rozpoczętym przed kilkoma dniami Wielkim Poście.

Zaiste ważne słowa wypowiada dziś Jezus, a warto zaznaczyć, że są to przecież jedne z pierwszych słów, jakie wypowiedział Jezus podczas swojej trzyletniej publicznej działalności: „Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię”.

Z Ewangelii tej wynika, że nawet Jezus chciał przygotować swą publiczną działalność przez 40-dniowy post. Zastanówmy się więc, jak możemy przeżyć ten czas przygotowania, aby nie był czasem zmarnowanym, aby znalazło się w nim i nawrócenie, i wiara w Ewangelię.

Często podejmujemy wysiłki, które pomagają nam walczyć z jakąś wadą, słabością, nałogiem, który jest w nas. I jest to oczywiście dobre i potrzebne, ale może pójdźmy w tym roku o krok dalej. Nie pozostańmy tylko na płaszczyźnie usuwania zła, które jest w nas czy wokół nas, ale spróbujmy tę przestrzeń duchową jakoś zagospodarować pozytywnie.

Drodzy – dziś Jezus mówi. Nie chodzi tylko o nawrócenie w Wielkim Poście. Ale o to, aby po nawróceniu w naszym sercu zamieszkała wiara. A przecież wiara wymaga czynów, gdyż wiara bez uczynków martwa jest. Każdy z nas potrzebuje oczyszczenia, nawrócenia i odnowy. Pamiętajmy jednak, że ten wysiłek nawrócenia nie jest jedynie dziełem ludzkim. I w tym tkwi nasza nadzieja. Przecież tak wielu z nas może powiedzieć, że to nie pierwszy Wielki Post w naszym życiu i tak często nie udało się wytrwać w tych naszych postanowieniach. Może wtedy zapomnieliśmy o Tym, który umacnia nas. Zaprośmy więc do naszego życia Jezusa, który przeżył ten czterdziestodniowy post zwycięsko. On nam pomoże.

Zechciejmy więc za św. Augustynem prosić: „Boże, daj mi siłę, abym mógł zrobić wszystko, czego ode mnie żądasz, a potem żądaj ode mnie, czego chcesz”.

Źródło: slowo.redemptor.pl
Autor: o. Andrzej Makowski CSsR
Prefekt Tirocinium Pastoralnego Prowincji Redemptorystów – Lublin

drukuj