fot. flickr.com

Ekstremalna Droga Krzyżowa w województwie małopolskim

7 kwietnia, już po raz 9. odbędzie się Ekstremalna Droga Krzyżowa. Jest to inicjatywa ks. Jacka Stryczka, przywódcy Szlachetnej Paczki. EDK to zarówno wyzwanie, jak i możliwość umocnienia swojej wiary. W tym roku w wydarzeniu weźmie udział około 60-80 tys. osób z 11 państw.

Ekstremalna Droga Krzyżowa to wyzwanie dla tych, którzy nie boją się zmierzyć z własnymi słabościami. Polega ono na przejściu nocą ponad 40-kilometrowego dystansu. Uczestnicy zatrzymują się w wyznaczonych wcześniej miejscach rozważając poszczególne stacje Drogi Krzyżowej.

– Warto tutaj pamiętać o zachowaniu reguły milczenia i de facto chociaż idziemy w większej grupie osób, w grupach max. 10-osobowych, to tak naprawdę każdy idzie sam. Każdy rozważa stacje poszczególne ekstremalnej drogi krzyżowej we własnym zakresiezaznaczył Jacek Zarzycki, uczestnik EDK.

To jest taka próba przełożenia tajemnicy drogi krzyżowej, sacrum – tej Męki Pańskiej na coś bardzo realnego, na coś takiego bardzo dotykalnego. EDK daje możliwość oczywiście odległego, ale jednak dotknięcia, zmierzenia się z tym, co niesie ból, wysiłek, wyrzeczenia –  podkreślił Tomasz Szturo z Bractwa św. Pawła, uczestnik EDK.

Czas zadumy i refleksji przebyty na EDK jest doskonałą okazją do przygotowania się do Świąt Zmartwychwstania Pańskiego.

– Warto wziąć udział w ekstremalnej drodze krzyżowej, ażeby poczuć to cierpienie, które pozwala spotkać Boga podczas takiego trudu. To wyciszenie pozwala znaleźć to, czego potrzeba do przygotowania do Świąt Wielkiej Nocy. Jest to forma takiego przygotowania w pigułce, takich wewnętrznych rekolekcji również – ocenił Jacek Zarzycki.

Warto pamiętać, że do wzięcia udziału w Ekstremalnej Drodze Krzyżowej należy się odpowiednio przygotować – nie tylko duchowo, ale i fizycznie.

– Na pewno nie wolno na tę drogę ruszyć z kanapy, z miejsca. Trzeba przez jakiś czas się trochę przygotować, zaprawić ze zmęczeniem, wysiłkiem. To może być rower, bieg, trecking. Jeżeli systematycznie uprawiamy sport to zmierzymy się z naszą słabością i to może być taka zaprawa, że zmierzymy się z bolącymi stawami i odciskami. Jeżeli nie uprawiamy nic, to koniecznie musimy przed drogą przygotować nasze ciało do wysiłku – stwierdził Tomasz Szturo.

Ważne jest też zabranie ze sobą wszystkich niezbędnych rzeczy, m.in. takich jak: ciepłe ubranie czy odpowiednie buty. Bowiem Ekstremalna Droga Krzyżowa – jak sama nazwa mówi – nie jest łatwa do przebycia.

To jest okres nie tylko zmęczenia, nie tylko bólu, z którym się trzeba zmierzyć, różnych upadków, z których trzeba się podnieść, a czasami nawet trzeba podczas EDK tej pokory, by wycofać się z tej drogi, aby nie narażać całej drogi – powiedział Tomasz Szturo.

I choć inicjatywa jest ekstremalna, warto się jej podjąć.

Na pewno warto spróbować. Jest to moim zdaniem niesamowite przeżycie i człowiek wątpiący może bardziej tutaj pomyśleć na temat Boga, odnaleźć Go, natomiast człowiek, który jest bliżej Boga – na pewno go to umocni – poinformował Robert, uczestnik EDK.

Tegoroczne rozważania towarzyszące EDK, zatytułowane „Droga przełomu” podpowiadają, jak wyjść ze strefy komfortu i odkryć życie na nowo.

 

TV Trwam News/ RIRM

drukuj