X Polonijna Pielgrzymka Rodziny Radia Maryja do Doylestown: Homilia ks. bp. Edwarda Frankowskiego

Niech będzie pochwalony
Jezus Chrystus
i Maryja zawsze Dziewica!

Czcigodni ojcowie paulini
na czele z ojcem prowincjałem,
kustoszem tego sanktuarium,
czcigodni ojcowie redemptoryści
na czele z ojcem wiceprowincjałem
i Ojcem Dyrektorem
Radia Maryja,
drodzy bracia kapłani z różnych
zgromadzeń, księża diecezjalni,
drogie siostry zakonne,
najmilsi w Chrystusie Panu
siostry i bracia pielgrzymi,
kochana młodzieży, kochane dzieci.

Bardzo dziękuję Ojcu Dyrektorowi, dziś z nami tu obecnemu, że zaprosił mnie na X pielgrzymkę wspaniałych Polaków zamieszkałych na gościnnej ziemi amerykańskiej. Przybywam z Polski. Polska was pozdrawia. Matka Ojczyzna nasza i Kościół w Polsce wdzięczne są wam, że zachowujecie wierność Bogu, Krzyżowi, Kościołowi, Ewangelii, Ojczyźnie i Maryi, Królowej Polski, Pani Zwycięskiej.

Przybywam z diecezji sandomierskiej, która was pozdrawia! Pozdrawiają was biskupi sandomierscy: ordynariusz ks. bp prof. dr hab. Andrzej Dzięga, biskup senior prof. dr hab. Wacław Świerzawski, ks. bp dr Marian Zimałek, który jest chory i potrzebuje wsparcia modlitewnego, jakiego i ja od was doznałem, gdy byłem chory i operowany. Wasze modlitwy były cudowne. Dziękuję wam najserdeczniej za pamięć, za pozdrowienia, za waszą ogromną życzliwość. Przyjmijcie ode mnie z serca płynące wyrazy szacunku, podziwu, pamięci modlitewnej w waszych intencjach.

W diecezji sandomierskiej rodziny zgromadziły się dzisiaj na Świętym Krzyżu w Górach Świętokrzyskich w ramach przygotowania diecezji do nawiedzenia Matki Bożej w świętym wizerunku Jasnogórskiej Królowej Polski. Przybędzie Ona do naszej diecezji 13 września, na Święty Krzyż, a więc już niedługo zacznie nawiedzać wszystkie parafie naszej sandomierskiej diecezji, tak jak obecnie dzieje się to w diecezji kieleckiej. Prosimy was, rodacy, o wsparcie modlitewne, aby były błogosławione owoce tej pielgrzymki, nawiedzin Matki Najświętszej w diecezji sandomierskiej.


Dzieła dla dobra wszystkich Polaków

Najdrożsi pielgrzymi, którzy przybyliście do tronu Królowej Polski, Matki Bożej Zwycięskiej, tutaj, do amerykańskiej Częstochowy, z tak daleka, niektórzy dużo ponad tysiąc kilometrów. Ta pielgrzymka ma szczególny charakter, gdyż jest organizowana przez Rodzinę Radia Maryja. Już dziesiąty raz jest z nami Ojciec Dyrektor, założyciel Radia Maryja, któremu gorąco dziękujemy za założenie katolickiej rozgłośni Radia Maryja, za Telewizję Trwam, za „Nasz Dziennik”, za Wyższą Szkołę Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu, za podjęcie starań o wydobycie wód geotermalnych w Toruniu, za wiele innych cennych inicjatyw, jak rozbudowa uczelni toruńskiej, budowa kościoła akademickiego przy WSKSiM w Toruniu. Dziękujemy też bardzo serdecznie obecnym tu: ojcu Janowi Królowi, ojcu Zbigniewowi Pieńkosowi, wszystkim ojcom redemptorystom, którzy przybyli z ojcem wiceprowincjałem, którzy współpracują z Radiem Maryja i Telewizją Trwam, tworzą na ziemi amerykańskiej Rodzinę Radia Maryja, razem z Siostrami Loretankami organizują tutaj spotkania i dbają o to, żeby Radio Maryja miało jak najwięcej słuchaczy. Całemu zgromadzeniu Ojców Redemptorystów na ręce ojca prowincjała dziękujemy za ogromną życzliwość dla wszystkich dzieł, które powstają dla dobra wszystkich Polaków w Kościele w Polsce i na świecie, także dla dobra zgromadzenia.

Dzieła te powstały w bardzo trudnych warunkach i rozwijają się mimo wielkiej nienawiści sił laickich, libertyńskich i postkomunistycznych, a zwłaszcza ich mediów. To jest cud, że te katolickie media powstały w Polsce. To jest cud, że mimo tylu przeszkód, ataków, nienawiści wciąż się rozwijają. Ojciec Dyrektor od początku te wszystkie dzieła oddał w ręce Maryi, dlatego nazwał to radio Radiem Maryja, aby było narzędziem ewangelizacji wszystkich Polaków rozsianych po całym świecie, a zwłaszcza w naszej Ojczyźnie. Rodzino Radia Maryja, zgromadzona na pielgrzymce w Amerykańskiej Częstochowie, raduj się, bądź dumna! Serca, umysły i ręce przyłożyliście szczerze, ofiarnie do tego dzieła. Nie tylko przez waszą życzliwość, wdzięczność, ale także przez wasze cierpienia, ofiarną pomoc finansową i przez trud pielgrzymowania z tak daleka do sanktuarium, aby się tu spotkać i cieszyć się, że nas jest tak wiele. Uczestnictwo w tym zbiorowym bohaterstwie narodowym Polaków i Polonii rozsianej po całym świecie, a szczególnie na gościnnej ziemi amerykańskiej, jest powodem wielkiej naszej radości. W waszej intencji odprawiam tę Mszę św., aby Bóg wam hojnie wynagrodził za wasze dobre serca, za życzliwość i ofiarność. A Maryja Jasnogórska, Pani Zwycięska, niech otacza was swoją czułą matczyną opieką, całą Polonię i cały Naród Polski w Ameryce i na całym świecie. Niech przez te dzieła, te media katolickie Niepokalane Serce Maryi w końcu zatriumfuje na całym świecie. Niech w końcu Polska rzeczywiście będzie królestwem Chrystusa i Maryi!

Radio Maryja podtrzymuje wiarę Narodu

Deus vicit! Bóg zwycięża w człowieku! „Chrześcijanin jest powołany w Jezusie Chrystusie do zwycięstw. Zwycięstwo jest nieodłączne od trudu, a nawet cierpienia, tak jak zmartwychwstanie Chrystusa jest nieodłączne od krzyża”. Jan Paweł II powiedział te słowa w Warszawie 17 czerwca 1983 roku. Ten wielki Papież, gigant ducha, który zwyciężył komunizm, skruszył potęgę totalitarnych mocy, przywrócił nadzieję niezliczonym rzeszom ludzi, w chwili swojej największej słabości, choroby, cierpienia okazał moc miłości. Wtedy jakby nastąpiło dotknięcie Ducha Świętego, tak silnie odczuwane w sercach ludzi na wszystkich kontynentach świata. Zapełniły się kościoły, gdzie całe dnie i noce wierni trwali na modlitwie. To ten Papież, nasz rodak, największy z rodu Polaków, nieodżałowanej pamięci Sługa Boży Jan Paweł II, kilka dni przed śmiercią podpisał list do Ojców Paulinów na Jasnej Górze w Częstochowie, datowany 1 kwietnia 2005 roku, w którym do Polaków pisze jakby swój testament. Te słowa o Jasnej Górze odnoszą się także do amerykańskiej Częstochowy i tak je przyjmijmy: „Jasna Góra zadziwiła cały naród. Ona jedna potrafiła obronić przed ‚potopem’, ostatnia wyspa niepodległego bytu i niepodległego ducha. Ten fakt mówił bardzo wiele współczesnym, ale ten fakt mówi jeszcze więcej potomnym. Niech ten fakt mówi też do naszego pokolenia. Niech stanie się wezwaniem do jedności w budowaniu dobra dla pomyślnej przyszłości Polski i wszystkich Polaków. Niech przywołuje do strzeżenia skarbca ponadczasowych wartości, aby korzystanie z wolności było ku zbudowaniu, a nie ku upadkowi. Klękając przed obliczem Jasnogórskiej Królowej, modlę się, aby mój Naród przez wiarę w Jej niezawodną pomoc, obronę odnosił zwycięstwo nad wszystkim, co zagraża godności ludzkiej i dobru naszej Ojczyzny. Polecam Jej macierzyńskiej opiece Kościół na polskiej ziemi, aby przez dziedzictwo świętości i pokory zawsze umacniał nadzieję na lepszy świat w sercach wszystkich wierzących. Proszę o odwagę dla odpowiedzialnych za przyszłość Polski, aby wpatrzeni w postać ojca Augustyna Kordeckiego i oni potrafili bronić każdego dobra, które służy Rzeczypospolitej. Błogosławię i ofiaruję nowe korony dla Jasnogórskiego Wizerunku, jednocząc się w duchu z paulinami, stróżami sanktuarium, i wszystkimi pielgrzymami. Zawierzam naszą Ojczyznę, cały Kościół i siebie samego Jej matczynej opiece. Totus Tuus! Jan Paweł II, 1 kwietnia 2005 roku”.

Tak oto, najmilsi, Ojciec Święty zatroskany jest z Nieba, z Domu Ojca, o nas, o to, żeby nam się tutaj jak najlepiej działo. Bo wie, że żyjemy w czasach wojny cywilizacyjnej, już nie przy użyciu armat, karabinów i kul, ale mediów. Szczególnie mediów laickich, które chcą wyeliminować Pana Boga z życia społecznego Europy i chcą zepchnąć Go do sfery prywatnej i osobistej. Polska jest ostatnim krajem Europy, który jest głęboko katolicki. Ma Polska też swoje katolickie radio, które podtrzymuje wiarę Narodu, głośno mówi o zagrożeniach, mobilizuje katolików, by nie dopuścili do tego, by rola Kościoła była ograniczona do minimum czy też wyeliminowana.

Radio Maryja umacnia w nas patriotyzm i dumę narodową w sytuacji, w której próbuje się snuć o Polsce jak najgorsze, jak najbardziej niepochlebne wieści. Kiedy się próbuje nas osłabiać i wmawiać nam, że nie możemy mieć żadnych sukcesów, że niczego nie potrafimy, że tylko inni mogą robić u nas porządek i tylko inni mogą się u nas bogacić, że Polska to towar na sprzedaż, na sprywatyzowanie.

Posługa Radia Maryja jednoczy ludzi wokół dobra i prawdy, pobudza do wzrastania w wierze, pomaga poznać nauczanie Kościoła, wychowuje nas do aktywnego uczestnictwa w życiu Kościoła i Ojczyzny. Audycje o charakterze społecznym ułatwiają rozpoznawanie aktualnych problemów życia społecznego i rozwiązywanie ich zgodnie z zasadami Ewangelii, zasadami troski o wspólne dobro. Radio Maryja dla emigracji jest portem i przystanią, która daje otuchę i nadzieję, jednoczy i wzmacnia. Jest głosem, który jednoczy i umacnia przywiązanie do ojczystego kraju poprzez wspólną modlitwę, audycje patriotyczno-historyczne i polityczne. Każda wizyta Radia Maryja w polskich parafiach za granicą, zwłaszcza na kontynencie amerykańskim, jest zawsze wielkim wydarzeniem i tych wizyt niech będzie jak najwięcej. Wielu Polaków za granicą słucha tego Radia, a nawet przez internet ogląda Telewizję Trwam, w wielu parafiach aktywne są Koła Przyjaciół Radia Maryja i Biura Radia Maryja, także tu, na kontynencie amerykańskim, za co wam serdecznie dziękujemy! Radio Maryja odgrywa istotną rolę w utrzymaniu łączności Polonii z Ojczyzną.


Radio głosem ubogich

Słuchacze Radia Maryja i Telewizji Trwam to rodzina wielopokoleniowa, to ci, którzy doświadczyli w swoim życiu gehenny II wojny światowej, prześladowań reżimu komunistycznego, wielkiej walki o wolność w naszej Ojczyźnie w zrywie solidarnościowym, ale także ci, którzy po 1989 roku w duchu prawdy i sprawiedliwości dopominają się o właściwe miejsce Polski w strukturach europejskich i międzynarodowych. W dalszym ciągu te media gromadzą zwłaszcza ubogich i są ich głosem. Do nich przychodzi Jezus i przez Maryję daje im siły do przetrwania tych trudnych chwil, które muszą przeżywać. Ci, którzy tworzą Rodzinę Radia Maryja, to nie są w większości ludzie bogaci, zamożni, wielcy tego świata. Najczęściej to są ludzie ubodzy, skromni, cisi, prości. I dlatego są bardzo otwarci na Słowo Boże. Tak jak dzisiaj do nas powiedział Chrystus w Ewangelii – to ubogich w duchu nazwał błogosławionymi, do których należy Królestwo Niebieskie, czyli będą oni mieli specjalną zapłatę. Już w Starym Testamencie ludzie prości i ubodzy potrafili być Bogu prawdziwie oddani i wdzięczni. To z ich wdowiego grosza utrzymywane są Radio Maryja, Telewizja Trwam, „Nasz Dziennik”, Wyższa Szkoła Kultury Społecznej i Medialnej. To oni systematycznie składają ofiary z głębi swego serca, utrzymują i rozwijają te wspaniałe dzieła. Względem Boga, który jest Ojcem wszystkich ludzi, ludzie prości i ubodzy są szczerzy, otwarci jak dzieci. Są wobec Boga ufni i pokorni. Jak słyszeliśmy dzisiaj w Ewangelii, Syn Boży, który stał się człowiekiem, objawia Ojca tym, którym chce to uczynić. A czyni to najchętniej tym, którzy są utrudzeni i obciążeni, po to, aby doznali ukojenia. Ludzie prości, pokorni jak dzieci od Ojca przyjmują Jego Syna Chrystusa z radością i z wielką miłością. Podobnie jak objawienie mądrości Bożej, tak też i słowa pociechy Bożej są skierowane szczególnie do maluczkich, ubogich, utrudzonych i obciążonych. To im Jezus obiecuje specjalne pokrzepienie. Ich zachęca do wzięcia na siebie Jego ciężarów, zadań i obowiązków, jarzma, które mają wypełnić, aby ocalić i zbawić świat. Jeśli przyjdą do Niego i będą Go naśladować w Jego cichości i pokorze serca i łagodności, to poznają, że wszystko, co przyjmują od Jezusa jako jarzmo, brzemię, okaże się źródłem słodyczy i ukojenia dla ich dusz. Poznają, że dając Jezusowi swoje siły, przez Jezusa zostaną umocnieni i podniesieni, czyli brzemię okaże się lekkie.


Wspólnota Narodu i Kościoła

Widzimy, że to Radio ubogie, ubogich naszych Rodaków za granicą czy w Ojczyźnie, stało się jednak ośrodkiem i organizatorem wielkiego ruchu społecznego i religijnego w Polsce. Najbardziej dynamicznego ruchu katolickiego w Polsce, a może i na całym świecie. Nie potrafimy wskazać równego fenomenu. Jak pięknie powiedział profesor Bogusław Wolniewicz, to Radio próbuje nowymi treściami zasilić stare dziedzictwo. W niezwykle trudnej syntezie łączy dwie rzeczy, które trudno połączyć we właściwych proporcjach. Mianowicie, aktualne treści polityczno-społeczne, które są nośną falą Radia, z odwieczną treścią religijną i modlitewną Ewangelii. Radio Maryja oprócz tego, że jest ośrodkiem wielkiego ruchu społecznego, jest też jedyną w Polsce rozgłośnią niezależną, działającą poza cenzurą, poza poprawnością polityczną.

Tak Bóg ubogaca tych wszystkich, którzy są Mu poddani, którzy Go z entuzjazmem przyjmują w swoje myślenie i całe swoje życie. Sprawia, iż ta uboga Rodzina Radia Maryja staje się wspólnotą dojrzałą, w której wyraża się wspólnota Narodu i Kościoła. Dzięki tej wspólnocie umocniło się i upowszechniło przekonanie, że nie można oddzielić wartości duchowych i religijnych od życia wspólnoty narodowej. I właśnie w obecnym roku, kiedy mamy się uczyć być uczniami Chrystusa, Rodzina Radia Maryja jako cząstka Kościoła stara się w sposób jak najlepszy uczyć się być uczniami Chrystusa, czyli wejść w osobistą relację z Mistrzem. A przez to z Ojcem i ze wspólnotą uczniów, czyli Kościołem. Być uczniem Chrystusa to daleko więcej, niż być członkiem rodziny. Bo te wymagania Chrystusa są większe nawet niż w rodzinie wobec członków rodziny. Być uczniem Chrystusa to brać wyrzeczenia dla Mistrza, dźwigać krzyż z Mistrzem, to trwać w nauce Mistrza, trwać z miłością razem z uczniami, braćmi, siostrami. Tego trzeba się uczyć i Radio Maryja nas tego doskonale uczy.


Wiara wymaga odwagi

W tym roku mamy jeszcze jedną pomoc dla Rodziny Radia Maryja. W Telewizji Trwam oglądaliśmy transmisję Nieszporów, którym przewodził Ojciec Święty Benedykt XVI, w wigilię uroczystości Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Bazylice św. Pawła za Murami w Rzymie. Przed bazyliką stoi wspaniały posąg św. Pawła Apostoła Narodów, który trzyma w ręce List do Rzymian, właśnie dzisiaj czytany w czasie Liturgii Słowa. Rozpoczął się Rok św. Pawła. Święty Paweł dla Ewangelii Chrystusa pokonał aż 16 tysięcy kilometrów, aby zdobyć świat dla Chrystusa. Sam został przez Chrystusa zdobyty – z prześladowcy Kościoła stał się największym misjonarzem, apostołem narodów. Właśnie Rok św. Pawła daje nam szansę poznać tego niezwykłego człowieka, odkryć na nowo jego wiarę, tajemnicę jego owocnej misji. Chcemy prosić św. Pawła, aby ogień miłości szczególnie płonął w Rodzinie Radia Maryja, w Ojcu Dyrektorze, we wszystkich, którzy posługują w Radiu, Telewizji Trwam, „Naszym Dzienniku”. Bo choć św. Paweł był uwięziony, to Słowo Boże w nim nie uległo spętaniu. Człowieka, który głosi Słowo Boże, można uwięzić jak złoczyńcę, można go zmusić do milczenia, ale Słowa Bożego nikt nie może skrępować. Im bardziej jest ono prześladowane, tym głębiej się zakorzenia i tym bogatsze wydaje owoce.

Tak patrzył na swoje dzieło św. Paweł – jako na dzieło Kościoła, który rośnie jak żywa świątynia dla Pana. Bóg bogaty w miłosierdzie buduje Kościół, który nieustannie gromadzi wokół siebie żywe i wybrane kamienie. We wspólnym budowaniu wznosimy żywą i świętą świątynię Pana. A w tej świątyni wszystko jest godne, wszystko jest święte: i małżeństwo, i rodzina, i dom, i zakłady pracy, i państwo, wszystko wtedy niesie na sobie błogosławieństwo Boże i wszystko sobą ewangelizuje. Święty Paweł uczy nas, jakie powinniśmy mieć spojrzenie na Kościół Chrystusowy. A więc Rok św. Pawła jakże wiele może nauczyć Rodzinę Radia Maryja. To właśnie dzisiaj z Listu św. Pawła do Rzymian słyszymy, że jesteśmy ożywieni duchem Bożym. Należymy do Chrystusa, a Chrystus otacza nas największą troską. Ojciec Niebieski daje nam swego Syna. A więc, mówi św. Paweł, raduję się z was. Pragnę, abyście byli w dobrym przemyślni, a co do zła niewinni. Bóg zaś pokoju zetrze wkrótce szatana pod waszymi stopami.

Do zwycięstwa nad mocami piekła dał nam Jezus także przede wszystkim Tę, która starła głowę węża – Maryję. To właśnie Jej wiara była wiarą odważną, gdyż w chwili Zwiastowania uwierzyła w to, co po ludzku było niemożliwe. W Kanie Galilejskiej nakłoniła Jezusa do dokonania pierwszego cudu, powodując w ten sposób objawienie się Jego mesjańskiej mocy. Uwierzyć w to, że Bóg może zrealizować w naszym życiu swoje plany, że to, co po ludzku jest przegrane, może okazać się najlepszą drogą do zwycięstwa, że to, co po ludzku jest niemożliwe, może stać się radosną rzeczywistością u Boga. Wiele nie musimy rozumieć ani widzieć, co jest za kolejnym zakrętem naszego życia, ale ma być odważna wiara, która pozwoli Panu Bogu zdziałać w naszym życiu wielkie rzeczy, jak w życiu Maryi. Toteż nasza wiara ma być odważna, ma być zaangażowaniem i wysiłkiem. Wymaga odwagi i domaga się zaangażowania. Trzeba wierzyć bardziej Bogu niż ludziom, praktykować wiarę odważną, kroczyć drogą wiary z pomocą łaski, której Bóg nam z pewnością nie odmówi. Prośmy więc o łaskę tej odważnej, Maryjnej wiary dla całej Rodziny Radia Maryja. Tym bardziej nam to jest potrzebne, bo wiemy w jakich czasach żyjemy, co dzieje się w Ojczyźnie naszej.


Nie wolno kapitulować

Śledzicie na bieżąco to wszystko, co przeżywamy w Polsce. Znowu jak przed laty nasz kraj stoi na krawędzi przepaści. Bez obrony, bez prawdziwych mężów stanu, bez wielkich mężów stanu, gdy Polska nierządem stoi. Naród oszukany, wyeksploatowany, okradziony, zdradzony, pozbawiony szans suwerennej obrony swych interesów narodowych kapituluje, często bez jednego wystrzału. Swoista schizofrenia opanowała umysły i sumienia nawet wielu chrześcijan, że opowiadają się za ustrojem liberalnym, laickim, lewackim, aż dziw, że nie potrafią analizować faktów tak oczywistych i godzą się bez referendum, bez dyskusji na każdą propozycję polityczną – nieznaną, zmanipulowaną, byle nie przejmować się losem swojej Ojczyzny i przyszłością swego Narodu, byleby mieć Polskę z głowy.

Najbardziej nas smuci, że Naród, który niósł światu wolność przez solidarność i dzięki posłudze wielkiego Papieża Polaka Jana Pawła niósł światu Ewangelię, sam dziś tak szybko popada w stan jakiegoś paraliżu ducha i zagłuszenia sumień. Kapituluje, przegrywa w walce z mocami ciemności, z tym frontem ideologicznym bezbożnym, lewicowym, lewackim i libertyńskim, który bez jednego wystrzału, ale za pomocą złych mediów zniewala umysły i serca i zabija nasze sumienia. A „bez serc, bez ducha to szkieletów ludy”.

Taka malutka Irlandia potrafiła powiedzieć „nie” traktatowi lizbońskiemu. Czy ci Polacy, którzy wznoszą liczne pomniki Ojca Świętego Jana Pawła II i jego imieniem nazywają place, ulice, szkoły, czy oni widzą, że to nas zobowiązuje? Że w Polsce i Europie trzeba otworzyć drzwi Chrystusowi? Czy starają się, ażeby duch Boży odnowił oblicze polskiej ziemi? Naród Polski musi być mądry, musi być inteligentny, musi wyrwać się z sideł postkomunistycznych sofistów, liberałów, intelektualnych hochsztaplerów. Nie ma niepodległości państwa bez niepodległości ducha. Niepodległość ducha trzeba wypracować codziennie we wszystkich warunkach. Królowa Polski Maryja czuwała nad nami i pomagała nam, i choć Rzeczpospolita była wydawana na prywatę, przekupstwo i zdradę, choć była rozrywana egoizmem możnych, to jednak znalazła dość siły, żeby się bronić. Wydobyła z siebie potężną mądrość i moc miłości, żeby zdemaskować zdrajców, obudzić wątpiących, odeprzeć wroga i poderwać do budowania domu ojczystego w prawdzie, miłości i sprawiedliwości. Nie daliśmy się pogrzebać zaborcom, hitlerowcom, Sowietom, polskojęzycznym zdrajcom. Polska wciąż zmartwychwstaje do nowego życia.


Wolność nie ma ceny

Dziś podjęto próbę jeszcze bardziej perfidną, niebezpieczną, bez jednego wystrzału, nie za pomocą broni, ale mediami chce się wyrządzić nam wielką krzywdę, zniszczyć nas po to, żeby nas osłabić, a osłabić po to, żeby nas wykorzystać. A gdy już nas się wykorzysta, to nas odtrącą, bo będziemy niepotrzebni. Nasuwa się prosty wniosek. Skoro media zostały wykorzystane do takiego zła, żeby to zło było przez nie propagowane, żeby się do zła zachęcało ludzi, żeby to zło promować, nagradzać, upowszechniać, to my, katolicy, twórzmy katolickie i polskie media tak, jak to uczynił ojciec Tadeusz. Już mamy Radio Maryja, Telewizję Trwam, „Nasz Dziennik”, dla tych mediów w duchu katolickim i polskim kształci się młodzież w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej. A więc poprzyjmy te dzieła. Jeśli widzimy dzikie ataki na Ojca Dyrektora, na jego media, to znak, że trzeba je bronić, trzeba wzmocnić, trzeba je rozwijać. Ojciec Dyrektor sam by tego nie zrobił, sam często nam powtarza, przecież w tych dziełach są te wdowie grosze regularnie wpłacane. W tych dziełach są gorące serca Ojców Redemptorystów, sióstr zakonnych, świeckich, księży, kleryków, w tych dziełach właśnie są te serca, które gorąco kochają Polskę i Kościół. W tych dziełach są także światłe umysły odważnych, mądrych profesorów duchownych i świeckich, którzy dzielą się z nami swoją mądrością i ubogacają nas na antenie Radia Maryja i Telewizji Trwam. Jeśli ci, którzy walczą w sposób bezwzględny, brutalny z Ojcem Dyrektorem i tymi mediami, które on tworzy, robią to, to znaczy, że widzą, że te dzieła mają wielkie znaczenie. Dlaczego swoi tego nie potrafią zobaczyć? Czy można dłużej tak obojętnie stać i patrzeć? Przecież chcą je zniszczyć po to, żeby zawładnąć naszymi umysłami i sumieniami, aby było zniewolenie na nasze życzenie. Wciąż więc potrzebna jest pogłębiona formacja duchowa całej Rodziny Radia Maryja, ażeby każdy ewangelizował, czyli dzielił się z innymi, z drugimi, tym, co od Boga otrzymał. Trzeba nam ubogacić się duchowo, korzystając obficie z nauki Bożej, którą przyjmujemy za pomocą tych mediów, trzeba się dzielić tym bogactwem ducha ze wszystkimi.

Widzimy bardzo wyraźnie, że tylko dzięki opiece Matki Bożej, odwadze tego kochanego ludu, to Radio przetrwało ciężkie ataki. Dziś dziękujemy za to przede wszystkim zwycięskiej Pani Jasnogórskiej, prosimy o dalszą skuteczną pomoc i obronę. Dziękujemy tym, którzy jak ojciec przetrwali ataki i nie załamali się, i którzy odważnie, skutecznie bronili i nadal będą bronić z największym poświęceniem i po bohatersku. Toteż nikt z nas, mieszkających w Polsce, naszej Ojczyźnie, czy na emigracji, kto czuje się Polakiem, orlęciem Orła Białego, nie może wstydzić się Matki Polski. Trzeba wpatrzeć się w jej twarz, wsłuchać się w jej głos, włączyć się w jej pieśń, wtopić się w jej wielką poezję i podać obie ręce, serce i umysł, ażeby nimi mogła się Ojczyzna posługiwać ku radości i ku większej nadziei. A więc nie może być ceny, której nie bylibyśmy gotowi zapłacić za wolność i niepodległość Polski, Ojczyzny naszej. Nie ma trudu, którego nie podjęlibyśmy dla tej świętej sprawy, i nie ma siły, która by nas odwieść zdołała. Niezmordowana walka szlachetnego Narodu Polskiego w Ojczyźnie i na emigracji toczy się dalej, wciąż trwa przedziwny dialog Maryi Królowej Polski z polskim Narodem, stale wzrasta i się potęguje. Dla Maryi, która nas wyprzedziła w pielgrzymce wiary, Jej droga wiary przemieniła się w pełnię szczęścia. Rola Jej wyznaczona przez Syna: Matko, oto syn Twój, wyraża się w tym, że serce Narodu wciąż bije w sercu Matki. Aktorka Teatru Polskiego w Warszawie pani Halina Łabonarska powiedziała: Ojczyzna wpisana jest głęboko w moje serce. Przydałoby się choć trochę godności naszym politykom, by nie zapominali, że reprezentują nie jakiś ogon Europy, ale Polskę. Bóg, Honor, Ojczyzna – to Polaków korzenie. To zwycięstwo i wolność, to także jej istnienie. A więc, kochani, zewrzyjmy szeregi, ty ze mną, ja z tobą. Bądźmy Polakami, bądźmy tylko sobą. Kto po polsku czuje, ten uczciwie przyzna, że Polska to nie towar. Polska to Ojczyzna. Dziś głos naszych przodków woła do nas z troską, leżąc w Europie, Polska ma być Polską. Amen.

Tytuł i śródtytuły pochodzą od redakcji.

drukuj