fot. episkopat.pl

Biblia – jednak absolutnie wyjątkowa!

W ostatnim numerze „Gościa Niedzielnego” (2.09.2018) ukazał się interesujący artykuł pt. „Nie tylko Biblia”. Marcin Jakimowicz przywołuje w nim świadectwa wielkiego umiłowania Biblii we wspólnotach protestanckich, co się wyraża w medytacji, modlitwie i myśleniu biblijnym wierzących. Równocześnie wykazuje, że „nie tylko Biblia”, ale i żywa Tradycja Kościoła stanowi regułę (źródło) wiary i pobożności. Bo na przykład święto Bożego Ciała czy wniebowzięcia NMP ustanowiono nie na podstawie Pisma św., lecz Tradycji. Czy jednak rzeczywiście żywa Tradycja Kościoła dodaje coś do słowa Bożego zawartego w Biblii? Przecież w szóstym rozdziale Janowej Ewangelii czytamy o Chlebie Żywym, którym jest zmartwychwstały Jezus, a dwunasty rozdział Apokalipsy mówi o znaku na niebie w postaci Niewiasty obleczonej w słońce – Królowej nieba, Matce Króla.

Sądzę, że w nawiązaniu do dwuznacznego tytułu „Nie tylko Biblia” warto postawić pytanie: dlaczego jednak Biblia? Albo dokładniej: dlaczego rola Biblii jest absolutnie wyjątkowa w Kościele? I na czym rzeczywiście polega rola żywej Tradycji Kościoła w relacji do objawionego słowa Bożego? Należy sięgnąć do najnowszych osiągnięć naukowej biblistyki, wyrażonych we współczesnym nauczaniu Kościoła: nie tylko w konstytucji soborowej Deu Verbum (1965), ale także w posynodalnej adhortacji Verbum Domini (2010) i w dokumencie Papieskiej Komisji Biblijnej Natchnienie i prawda Pisma świętego (2012), czego w wymienionym wyżej artykule brakuje. Wówczas lepiej zrozumiemy Biblię jako księgę zawierającą słowa niosące Łaskę (por. Łk 4,22; Dz 20,24) i tabernakulum Ducha Świętego (por. J 6,63) – umiłowane przez Ojców Kościoła, świętych i wielu współczesnych katolików. Nie będziemy też sprowadzać jej do poziomu księgi z cytatami potwierdzającymi tezy kościelnego (katechizmowego) nauczania czy wyznaczającej kościelne święta.

Pismo święte jest słowem Bożym, które od Boga pochodzi

Żywe Słowo, które od Boga pochodzi, i skierowane zostało do ludzi przez Mojżesza, proroków, mędrców, a w pełni czasów przez Jezusa Chrystusa i apostołów, poprzedza i przewyższa Pismo święte jako zbiór ksiąg. Ale równocześnie tylko Pismo święte, jako spisane pod natchnieniem Ducha Świętego, zawiera słowo Boże (por. 2 Tm 3,16) „w sposób absolutnie wyjątkowy” (por. adhortacji posynodalna Verbum Domini, n.17 – dalej: VD). Papież Benedykt XVI autorytatywnie wyjaśnia, w jaki sposób Słowo Boże poprzedza i przewyższa Pismo święte. Stwierdza mianowicie, że wyrażenie „Słowo Boże” wskazuje najpierw na osobę Jezusa Chrystusa, odwiecznego Syna Ojca, który stał się człowiekiem. „Wyznajemy też – uczy Papież – że Bóg przekazywał swoje Słowo w dziejach zbawienia, Jego głos było słychać; mocą swego Ducha mówił przez proroków. Słowo Boże wyraża się zatem w ciągu całych dziejów zbawienia, a w pełni w tajemnicy wcielenia, śmierci i zmartwychwstania Syna Bożego. Następnie słowem Bożym jest przepowiadanie Apostołów, posłusznych poleceniu zmartwychwstałego Jezusa: Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu! (Mk 16, 15). A więc słowo Boże jest przekazywane w żywej Tradycji Kościoła. Na koniec, słowem Bożym, poświadczonym i natchnionym przez Boga, są święte Pisma, Stary i Nowy Testament” (VD, n.7). W nich zawarta jest pełnia Objawienia Bożego!

Rola żywej Tradycji Kościoła w odniesieniu do Pisma świętego

Z kolei żywa Tradycja Kościoła przekazuje słowo Boże, ale nim nie jest. O żadnej z form żywej Tradycji Kościoła (o liturgii, o świętach, modlitwach i rytuałach, o formach życia chrześcijańskiego, o nauczaniu Ojców Kościoła) nie można powiedzieć, że któraś z nich jest słowem Bożym. To słowo Boże dało jej początek, gdy było głoszone ustnie przez apostołów i Ojców Kościoła i gdy zostało spisane. To dlatego ona jest dziś jego niezbywalnym środowiskiem życia i kontekstem interpretacyjnym. I jako taka spełnia dziś niezastąpioną rolę w odniesieniu spisanego słowa Bożego, zawartego w Piśmie świętym ST i NT.

Pierwszą, podstawową rolę żywej Tradycji Kościoła było rozpoznanie ksiąg natchnionych i określenie kanonu. Ostatecznie za sprawą Ducha Świętego słowo Boże głoszone żywą mową we wspólnotach wierzących w Boga i Chrystusa stało się „księgą”. Spisane zostało w księgach Biblii, które dalej były przekazywane – odczytywane w żywej Tradycji Kościoła. To Kościół jako podmiot tej Tradycji najpierw cierpliwie i rygorystycznie rozeznawał przez wieki, a następnie przyjmował i uznał za natchnione te księgi, „które były w harmonii z depozytem wiary, wiernie przechowywanym przez wspólnotę wierzących, gwarantowanym przez tych, których Bóg ustanowił pasterzami i przewodnikami wiernych” (Natchnienie i prawda, n.140). Co więcej, już od samego początku, gdy powstawały pisma NT-u jako dokumenty spisane, Kościół opierał duchowe rozeznanie ich natchnienia (pochodzenia od Boga), opierając się na żywym doświadczeniu Chrystusa Pana, otrzymanym w słowach świadków, którzy go znali i w nim rozpoznali spełnienie się Bożego objawienia. „Wychodząc od tego, co głosili apostołowie i ewangeliści, stopniowo klarował się kanon Pism świętych i Kościół widział w tych różnych świadectwach znamiona autentycznej prawdy, ponieważ były one zgodne ze świadectwem o Synu Bożym. Określone pismo zasługiwało, aby być czytanym na zgromadzeniach liturgicznych i stać się fundamentem wiary nie dlatego, że prezentowało się jako Słowo Boga, ale dlatego, że w tym co mówiło, współbrzmiało ze Słowem i było jasną manifestacją tego Słowa” (Natchnienie i prawda, n.141). To dzięki tak rozumianej Tradycji, której podmiotem jest Kościół, wierzący poznali cały kanon ksiąg świętych.

Druga rola, to nieustannie rozwijające się rozumienie Pisma świętego jako Słowa Bożego. Treści wiary objawiane przez słowo Boże zawarte w Piśmie świętym są poprawnie „wyczytane” (wydobyte) z tekstów natchnionych i rozumiane tylko w harmonii z żywą Tradycją Kościoła przez to samo słowo Boże ukształtowaną i pozostająca jego swoistym wyrazem – zwłaszcza w instytucjach, liturgii, modlitwach powstałych w czasach apostolskich. Dzięki Tradycji prawdy te nie tylko z biegiem czasu są jeszcze pełniej rozumiane, ale nieustannie coraz skuteczniej oddziałują na wierzących (por. konstytucja Dei Verbum, n.8). Krótko mówiąc, to żywa Tradycja Kościoła pozwala wierzącym we właściwy sposób rozumieć Biblię – właśnie jako słowo pochodzące od Boga (i dlatego święte!) i mówiące o Bogu – współbrzmiące ze Słowem Wcielonym.

Mocno podkreślił to papież Benedykt XVI w adhortacji posynodalnej przywołując nauczanie Soboru Watykańskiego II: „Tradycja, zapoczątkowana przez Apostołów, jest żywą i dynamiczną rzeczywistością: „rozwija się w Kościele pod opieką Ducha Świętego”; nie w sensie, że ulega zmianie w swej prawdzie, która jest wieczna. Przede wszystkim „wzrasta (…) zrozumienie zarówno przekazanych spraw, jak i słów”, dzięki kontemplacji i studium, dzięki lepszemu pojmowaniu, które rodzi się z głębszego doświadczenia duchowego i „dzięki przepowiadaniu tych, co wraz z sukcesją biskupią otrzymali niezawodny charyzmat prawdy. Żywa Tradycja ma więc zasadnicze znaczenie, aby z upływem czasu mogło się pogłębiać rozumienie przez Kościół prawdy objawionej w Pismach. (…). Ostatecznie, to żywa Tradycja Kościoła pozwala nam zrozumieć we właściwy sposób Pismo święte jako słowo Boże” (VD, n.17).

A lud Boży będący i dziś podmiotem żywej Tradycji Kościoła winien tak być wychowywany i formowany, aby uznawał treść ksiąg biblijnych za słowo Boże. To właśnie „słowo Boże przemawia do nas w Piśmie świętym jako natchnione świadectwo Objawienia” (VD, n.18). To ono inspiruje naszą wiarę, gdy jest nam przekazywane w żywej Tradycji Kościoła.

Chrześcijaństwo religią słowa Bożego

Wiara chrześcijańska nie jest „religią Księgi”, jak czytamy w artykule Nie tylko Biblia. To prawda. Ale chrześcijaństwo jest „religią „słowa” Bożego”, nie „słowa spisanego i milczącego, ale Słowa Wcielonego i żywego” (św. Bernard z Clairveaux), które przemawia do ludzi z każdej stronicy Biblii. Dlatego Pismo należy głosić, słuchać go, czytać, przyjmować i przeżywać jako słowo Boże – rzecz jasna, w nieodłącznym kontekście żywej Tradycji Kościoła, z którą jest organicznie związane.

To z uwagi na te prawdy podczas liturgii Słowa po odczytaniu tekstów ze ST czy z pism apostolskich lektor mówi: „Oto Słowo Boże”, a wierni odpowiadają: „Bogu niech będą dzięki!”. Z kolei diakon lub kapłan po odczytaniu tekstu z Ewangelii mówi: „Oto Słowo Pańskie”, a lud odpowiada: „Chwała Tobie, Chryste!”. Wszyscy uczestnicy liturgii są świadomi, że to, co zostało im przekazane, jest rzeczywiście Słowem Boga albo Słowem Pana (Jezusa), który w swej własnej osobie jest Słowem Boga (por. J 1,1-2).

Liturgia, która jest częścią żywej Tradycji Kościoła, jest miejscem, w którym słowo Boga obecne pod postacią ludzkich słów Pisma świętego jest proklamowane jako aktualne, dziś kierowane do ludzi. Co więcej, w liturgii słowo Boże ma moc sprawczą. „W relacji między słowem i gestem sakramentalnym uwidocznia się bowiem w formie liturgicznej działanie Boga w historii poprzez sprawczy charakter samego słowa – pisze Benedykt XVI. W historii zbawienia nie ma bowiem rozdziału między tym, co Bóg mówi, i tym, czego dokonuje; Jego słowo jest żywe i skuteczne (por. Hbr 4, 12), na co zresztą wskazuje znaczenie hebrajskiego wyrażenia dabar. Podobnie w czynności liturgicznej mamy do czynienia z Jego słowem urzeczywistniającym to, co mówi. Wychowując lud Boży do odkrycia sprawczego charakteru słowa Bożego w liturgii, pomaga się mu również w zrozumieniu działania Boga w historii zbawienia i w osobistych dziejach każdego, kto do niego przynależy” (VD, n.53).

To dlatego liturgia Słowa jest decydującym elementem w sprawowaniu każdego sakramentu Kościoła (por. Papieska Komisja Biblijna, O interpretacji Biblii w Kościele, IV, C, 1; 1993 rok). Działa w nich słowo Boga wraz  z Duchem Świętym expressis verbis przywoływanym jako podmiot działający – i to w każdym sakramencie z Eucharystią na czele. To Słowo Boga jest wcześniejsze niż sama liturgia – ono ją w istotny sposób ukształtowało (por. Papieska Komisja Biblijna, Natchnienie i prawda Pisma świętego. Słowo, które od Boga pochodzi i mówi o Bogu, aby zbawić świat, Kielce 2014, n.2).

Biblia to Jezus Chrystus – pod postacią słowa!

Słowo Boga, Jednorodzony Syn, który objawiał się proroczo już w dziejach biblijnego Izraela, w pełni odsłonił swą swoją osobę i nauczanie podczas ziemskiej działalności Jezusa Chrystusa, a zwłaszcza w misterium zmartwychwstania. Ta wielka historia Jego „zamieszkiwania wśród nas” (por. J 1,14) dzięki świadectwom apostołów i uczniów stała się Ewangelią, spisaną w formie czterech ksiąg. „Prezentując Jezusa, osobowe Słowo Boga, Ewangelie same stają się Słowem Bożym” (Natchnienie i prawda Pisma świętego, n.30).

Pod postacią słowa Bożego czytanego z natchnionych ksiąg Biblii, głoszonego, słuchanego i przyjmowanego przychodzi do ludzi żywe Słowo Wcielone, żywy Chrystus. Trafnie ujął to Aelred w słowach Evangelium Christus est – Ewangelia to Chrystus. Chodzi mu, rzecz jasna, o całe Pismo, którego Ewangelia jest sercem. „Cała Biblia jest jedną Księgą, a Księgą tą jest Jezus Chrystus”, pisał wielki teolog średniowiecza Hugo od św. Wiktora w dziele L’arca morale di Noè 2,8. To chrystologiczne rozumienie Pisma świętego pozwala lepiej rozumieć narodziny i życie Kościoła: „Kościół ma za fundament słowo Boże, rodzi się z niego i nim żyje. Lud Boży przez kolejne stulecia swoich dziejów w nim zawsze znajdował swoją siłę, i również dzisiaj wspólnota kościelna wzrasta przez słuchanie, celebrację i studium słowa Bożego”.

Tak więc, Biblia jest absolutnie wyjątkowa! Natchnione księgi ST i NT są słowem Bożym, a gdy są czytane i rozważane – żywą obecnością osobowego Słowa Bożego, Jezusa Chrystusa. To do tych, którzy ją przyjmują w nurcie żywej Tradycji Kościoła i głoszą jako Dobrą Nowinę skierowana jest obietnica: „Oto Ja Jestem z wami aż do skończenia świata!” (Mt 28,20).

Ks. prof. Henryk Witczyk

drukuj