fot. Tomasz Strąg

Bezdomni oraz ich opiekunowie modlili się na Jasnej Górze

Około 650 osób uczestniczyło w sobotę na Jasnej Górze w 14. Pielgrzymce Bezdomnych. Obok bezdomnych modlili się opiekujący nimi na co dzień kapłani, pracownicy Caritas Polska oraz innych organizacji pozarządowych.

Głównym punktem spotkania była Msza św. w kaplicy Matki Bożej, której przewodniczył biskup pomocniczy archidiecezji częstochowskiej ks. bp Andrzej Przybylski. Po Mszy św. uczestnicy pielgrzymki tradycyjnie otrzymali w Domu Pielgrzyma ciepły posiłek, a także prowiant na drogę powrotną.

W homilii ks. bp Andrzej Przybylski m.in. przyznał, że zna tylko kilka osób bezdomnych, którym udało się wyjść z bezdomności.

„Każda z nich, którą znam, zawsze mi mówi: jeśli udało mi się wyjść na prostą, to dzięki Panu Bogu; dzięki temu, że kiedyś przeżyłem nawrócenie” – zaznaczył.

„Znam jeszcze więcej takich ludzi, którzy byli w piekle alkoholizmu, którzy byli zniewoleni przez różne nałogi, a dzisiaj przyjeżdżają na pielgrzymkę do Częstochowy” – wskazał ks. bp Przybylski. Nawiązał do słów papieża Franciszka, który przed tegorocznym Światowym Dniem Ubogich przypomniał biblijne słowa, że „biedny tak naprawdę najbardziej potrzebuje Boga, że jeżeli człowiek biedny zgubi Boga, straci wiarę, to się nie poskłada”.

„Każdemu kiedyś zdarzy się coś stracić. Wy w życiu bardzo dużo straciliście. To, że czasem jesteście bezdomni, że jesteście w takiej sytuacji, jakiej jesteście, to czasem skutek wielu strat. Ale co z tym trzeba zrobić? Czy tylko myśleć o stratach? A może jest coś takiego, co nie straciliście? Czego nikt nikomu nie może odebrać?” – pytał ksiądz biskup.

„Jest coś takiego, to jest miłość Boga. To jest wierność Boga. Wszystko możesz stracić, ale najgorzej jak stracisz wiarę” – powtórzył.

„Najgorzej, jak stracisz Boga w swoim sercu, to się nie podźwigniesz, to nie pozbierasz tych kamieni, żeby znowu z tego zbudować jakiś dom. Ale przyjeżdżamy tutaj na Jasną Górę, żeby się pobierać, bo mimo, iż tyle straciliśmy, to jednego na pewno nie – nie straciliśmy Boga, który jest blisko nas” – podkreślił.

Pielgrzymkę Bezdomnych na Jasną Górę organizuje co roku Caritas Polska – największa katolicka organizacja w Polsce, pomagająca osobom potrzebującym. Pielgrzymka, obok wymiaru modlitewnego i społecznego, ma zwracać uwagę na problem bezdomności.

Cytowany przez biuro prasowe sanktuarium zastępca dyrektora Caritas Polska ks. Krzysztof Sroka zaznaczył, że jest ona również próbą trafienia do osób bezdomnych: pokazania im, że nie muszą pozostać w swoim wykluczeniu samotni, że są osoby, które chcą im pomóc, a także, że warto z tej pomocy skorzystać.

„Próba gromadzenia ich tu na Jasnej Górze, próba przypomnienia, że oni nie są sami, (…) jest też zachętą do tego, aby otworzyli się na pomoc innych, ale też szukali drogi wyjścia z tej sytuacji. Bo nie chodzi o to, by wspierać kogoś w tej bezdomności, ale chodzi o to, aby pozwolić mu odnaleźć drogę, która poprowadzi go do wyjścia z tej bezdomności, na tyle, na ile jest to możliwe” – podkreślił ks. Krzysztof Sroka.

Dyrektor Caritas archidiecezji częstochowskiej ks. Marek Bator zaznaczył, że bezdomność wynika często z samotności, braku akceptacji przez innych, dialogu z innymi, a tym, który pomaga wyjść z bezdomności, jest zawsze drugi człowiek.

„A jeżeli jest to człowiek, który ma w sobie łaskę wiary, to on jest o tyle silniejszy, bo jest umocniony Panem Bogiem, jego łaską, mądrością i łatwiej mu dźwignąć osobę upadającą” – wskazał ks. Marek Bator.

Przedstawiciele Caritas przypominają, że w każdej diecezji znajdują się placówki tej instytucji prowadzące schroniska dla osób bezdomnych. Terapeuci i inni pracownicy pracują tam z nimi i próbują ich wyprowadzać z bezdomności.

Ks. Marek Bator zaapelował o mądrą pomoc bezdomnym – poprzez organizacje.

„Nie dajemy bezdomnym pieniędzy. Pomagajmy mądrze, bowiem każda ofiarowana przez nas złotówka może przeznaczona zostać na alkohol, który spożywany w okresie zimowym może doprowadzić do śmierci” – podkreślił szef częstochowskiej Caritas. W okresie jesienno-zimowym w punktach Caritas największe zapotrzebowanie jest na ciepłe, nieprzemakalne buty, a także czapki, rękawice, kurki i kalesony.

PAP

drukuj