fot. R. Sobkowicz/Nasz Dziennik

Związkowcy chcą podniesienia zasiłku dla bezrobotnych

OPZZ domaga się od premier Ewy Kopacz podniesienia zasiłku dla bezrobotnych do 1057 zł netto. Związkowcy skierowali do szefowej rządu list w tej sprawie. Jak mówią – zwiększenie zasiłku wypełniłoby zapisy Europejskiej Karty Społecznej.

Strona społeczna zwróciła się do premier w tej sprawie już w marcu. Resort stwierdził wówczas, że nadwyrężyłoby to finanse Funduszu Pracy, a przez zwiększenie kwot na bierne metody przeciwdziałania bezrobociu ucierpiałyby aktywne sposoby walki. Poseł Elżbieta Rafalska nie zgadza się z argumentacją  ministerstwa.

– Jesteśmy świeżo po przyjęciu sprawozdania z wykonania budżetu za 2014 rok. Fundusz pracy miał nadpłynność finansową w wysokości aż 6 mld zł. Przy takiej bardzo dobrej sytuacji w funduszu pracy, w roku 2014 zasiłek wzrósł tylko o 2 zł 80 gr. To jest po prostu kpina. Argument o braku możliwości finansowych jest po prostu niezgodny z prawdą. W zupełności można by było swobodnie pozwolić sobie na wydłużenia okresu wypłacania zasiłku dla osób bezrobotnych lub podniesienie wysokości świadczenia. Nie wyklucza to rozsądnego zastosowania obu instrumentów – zaznacza poseł Elżbieta Rafalska.

Z zaprezentowanych w liście OPZZ danych wynika, że podniesienie zasiłku dla 16 proc. uprawnionych kosztowałoby 1,3 mld.  Obecnie podstawowy zasiłek dla bezrobotnych wynosi 831,10 zł brutto. Po trzech miesiącach zmniejsza się do 652,60 zł.

RIRM

drukuj