Co miesiąc znika ponad 64 tys. miejsc pracy

Każdego miesiąca w Polsce znika ponad 64 tys. miejsc pracy – wynika z danych GUS. Według ekspertów stopa bezrobocia w lutym ma wynieść już ponad 14 proc, gdzie na koniec ubiegłego roku było to 13, 4 proc.

Dotyczy to jednak bezrobotnych, którym przysługują świadczenia. W statystykach nie bierze się pod uwagę osób, które utraciły prawo do zasiłku. Do tego trzeba doliczyć ponad 2 mln naszych rodaków, którzy wyjechali za granice w poszukiwaniu zajęcia.

Rząd jednak próbuje patrzeć z optymizmem w przyszłość. Liczy na spadek liczby bezrobotnych. Jutro na posiedzeniu Rady Ministrów ma zostać przyjęty projekt nowelizacji kodeksu pracy zakładający roczne rozlicznie czasu pracy. Zapis ten umożliwiłby pracodawcom możliwość skrócenia okresu pracy w czasie, kiedy np. byłoby mniej zamówień w firmach.

W drugiej połowie lutego – jak ustalił jeden z dzienników – rząd ma się zająć także ustawą antykryzysową. Propozycji ze strony resortu pracy praktycznie nie ma, bo jeżeli ktoś po raz kolejny proponuje zmiany tylko w kodeksie pracy to nie przyniesie to wymiernych efektów – stwierdził poseł Stanisław Szwed.

Członek sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny, zwraca uwagę, że po apelach PiS zwiększono jedynie minimalnie środki na aktywne przeciwdziałanie bezrobociu.

– Idą gigantyczne środki na szkolenia, których efektów za dużo nie ma. Firmy szkoleniowe na tym zarabiają. Te środki w ramach funduszu pracy Europy powinny pójść na staże dla młodych ludzi, dla ludzi po 50 roku życia, tych, którzy są długotrwale bezrobotni. Powinny być specjalne programy, które tym ludziom pomagają. Tu musi być rola państwa, bo trudno żeby ci ludzi byli tylko i wyłącznie skazani na siebie. Te ruchy, które podejmuje rząd dotyczą tych zmian, które nie przynoszą rezultatu – powiedział poseł Stanisław Szwed.

 

Wypowiedź posła Stanisława Szweda:


Pobierz Pobierz

RIRM

drukuj