fot. PAP

Zmniejsza się liczba awarii energetycznych po opadach śniegu

W sobotę po południu zmniejszyła się liczba odbiorców w województwie podlaskim pozbawionych prądu po całonocnych opadach mokrego, ciężkiego śniegu. Według danych z godz. 14.00, zasilania nie miało jeszcze ok. 27 tys. odbiorców – informuje PGE Dystrybucja.

Przed południem bez prądu było w tym regionie ok. 38 tys. odbiorców.

Jak poinformowała PAP specjalistka ds. komunikacji w PGE Dystrybucja S.A. w Białymstoku Agnieszka Tyszkiewicz, wciąż najtrudniejsza sytuacja jest w rejonach energetycznych Białystok – Teren oraz Bielsk Podlaski, gdzie wyłączonych jest 35 linii średniego napięcia, a bez zasilania jest ponad tysiąc stacji transformatorowych.

Według komunikatu PGE Dystrybucja SA, prądu nie mają gospodarstwa na terenie gmin: Michałowo, Gródek, Dąbrowa Białostocka, Nowy Dwór, Lipsk, Janów, Korycin, Sidra, Kuźnica Białostocka, Sokółka, Szudziałowo, Krynki, Supraśl, Zabłudów, Brańsk, Orla, Bielsk Podlaski, Kleszczele, Nurzec Stacja, Czyże, Narew, Narewka, Dubicze Cerkiewne i Białowieża.

Przyczyną awarii, zlokalizowanych głównie na terenach leśnych, były całonocne opady ciężkiego, mokrego śniegu. Pod jego wpływem gałęzie, na których śnieg zalegał, a nawet całe drzewa, opadały na linie energetyczne.

„Do usuwania awarii zostały zaangażowane także dodatkowe służby, które pracują od wczesnych godzin rannych. Z uwagi na trudne warunki terenowe (m.in. obszary Puszczy Knyszyńskiej, Biebrzańskiego Parku Narodowego) niektóre odcinki linii muszą być w sposób planowy wyłączane, aby bezpiecznie przywracać zasilanie dla obszarów objętych awariami” – dodała Tyszkiewicz.

Na razie nie wiadomo, kiedy wszystkie awarie zostaną usunięte. Prace mają być prowadzone do wieczora.

Synoptycy nie przewidują już na sobotę większych opadów, ale w ciągu dnia możliwe są jeszcze miejscowe opady śniegu i deszczu ze śniegiem. Temperatura ma wynieść od 0 do 2 st. C.

Dyżurny podlaskiej straży pożarnej poinformował, że strażacy od rana mieli tylko kilka zgłoszeń o powalonych drzewach.

 

 

PAP/TV Trwam News

drukuj