Zakończył się międzynarodowy kongres w WSKSiM: przywrócić pamięć bohaterom

„Pomoc Polaków w ratowaniu Żydów” – pod takim hasłem w murach Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej odbył się międzynarodowy kongres, mający na celu przywracanie pamięci o zapomnianych bohaterach II wojny światowej.

W wydarzeniu udział wzięli m.in. przedstawiciele władz centralnych, historycy Instytutu Pamięci Narodowej czy osoby narodowości żydowskiej, które swoje życie zawdzięczają heroicznej postawie Polaków w czasie niemieckiej okupacji.

– Nie pamięta się w Polsce i nie mówi się o tych wszystkich bohaterach, którzy oddawali życie za drugiego. Byli tak odważni, rzeczywiście miłowali. Miłuj bliźniego, jak siebie samego – każdego człowieka. Szanować każdego człowieka, niezależnie od rasy, religii, statusu czy od posiadania – akcentował inicjator powstania Kaplicy Pamięci Polaków ratujących Żydów o. dr Tadeusz Rydzyk CSsR.

W czasie niemieckiej okupacji w Polsce za ratowanie Żydów groziła kara śmierci – tłumaczył prof. Wojciech Polak.

– We Francji osoba, która ratowała Żyda – ryzykowała trzy lata więzienia. W Polsce człowiek, który ratował Żyda – ryzykował karą śmierci, która była często stosowana wobec niego i wobec jego rodziny – zaznaczył prof. Wojciech Polak, historyk, członek Kolegium IPN.

Z heroiczną postawą rodziny Walczaków spotkała się m.in. Chava Nissimov, urodzona w Warszawie trzy miesiące przed wybuchem II wojny światowej.

– Im groziła śmierć. To są wielcy bohaterowie. Dwa razy przyszli Niemcy szukać, bo słyszeli, że jest tu Żydówka. Uciekaliśmy na inną wieś, potem w piwnicy mnie chowali. Uratowałam się dzięki nim – zwróciła uwagę Chava Nissimov uratowana przez polską rodzinę.

„Kto ratuje jedno życie, jakby cały świat ocalił” – słynny werset Talmudu Babilońskiego, który widnieje na medalach wręczanych przez Instytut Pamięci Męczenników i Bohaterów Holocaustu Yad Vashem za ratowanie Żydów – przypomniał przedstawiciel ambasady Izraela Michał Sobelman.

– Dotychczas tego zaszczytu dostąpiło dwadzieścia kilka tysięcy ludzi, wśród nich prawie 7 tys. to Polacy. Ja oczywiście zdaję sobie sprawę, że nie wszyscy ci, którzy ratowali Żydów w tych strasznych, nieludzkich czasach dostąpili tego wyróżnienia – powiedział Michał Sobelman.

Odpowiedzią na potrzebę szczegółowych badań – mających ustalić nazwiska bohaterów II wojny światowej, którzy ryzykowali swoje życie, pomagając Żydom – jest Kaplica Pamięci, wybudowana z inicjatywy o. Tadeusza Rydzyka CSsR, Dyrektora Radia Maryja i TV Trwam.

– W Polsce brakowało miejsca, w którym byliby upamiętnieni ci, którzy zginęli za pomoc ludności żydowskiej. Kaplica Pamięci wypełnia tę lukę. To jest miejsce dla rodzin bardzo symboliczne, a także symboliczne dla wszystkich Polaków – akcentował ks. prof. dr hab. Paweł Rytel-Andrianik, koordynator badań związanych z Kaplicą Pamięci w Toruniu.

– Musimy sobie uzmysłowić, jak ważne są takie inicjatywy, jak Kaplica Pamięci. Pani premier odwiedziła ją podczas konsekracji i byłyśmy bardzo wzruszone oraz poruszone tym, co tam zobaczyliśmy, ale też pewną atmosferą, która już tam jest – atmosferą ciągłości tożsamości obu narodów – zaznaczyła z kolei Beata Kempa, szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.

W imieniu prezydenta Andrzeja Dudy głos zabrał minister Wojciech Kolarski.

– Wierzę, że wszystkie działania podejmowane dla upamiętnienia heroicznych i tragicznych dziejów Polski w XX wieku i oddani czci bohaterom dobrze służą naszej ojczyźnie. Życzę państwu kształtowania prawdziwego obrazu przeszłości z pożytkiem dla naszej wspólnej również polsko-żydowskiej przyszłości – mówił Wojciech Kolarski, minister w Kancelarii Prezydenta RP.

Jak tłumaczył prezes Instytutu Pamięci Narodowej dr Jarosław Szarek niektóre środowiska próbują podważać prawdę o heroizmie narodu polskiego, obarczając go winą za zagładę Żydów w czasie II wojny światowej.

– Ta konferencja służy temu, żeby udowodnić, że tak nie było. Świadectwa osób ocalonych przez Polaków są najwybitniejszym tego dowodem. Symbolem tych postaw jest muzeum Polaków ratujących Żydów w Markowej, poświęcenie rodziny Ulmów i ich śmierć – mówił dr Jarosław Szarek, prezes Instytutu Pamięci Narodowej.

Kongres został zorganizowany w ramach projektu współfinansowanego przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Jak podkreślił wiceszef MSZ Jan Dziedziczak takie inicjatywy to nie tylko dbałość o prawdę historyczną, ale również inwestycja w przyszłość.

– Tego typu debaty, działania przywracające prawdę o II wojnie światowej, prawdę o postawie Polaków w  czasie II wojny światowej są – uwaga – także inwestycją w przyszłość. Nasze spotkanie jest inwestycją w przyszłość, dlatego, że w dzisiejszych czasach, w dobie XXI w., w dobie mediów informacyjnych, w dobie społeczeństwa informacyjnego klasyczna dyplomacja jest w dużej mierze wspierana przez dyplomacje publiczną –zwrócił uwagę Jan Dziedziczak.

W Kaplicy Pamięci po raz pierwszy zabrzmiał dziś język jidysz. Przedstawiciele narodów: polskiego i żydowskiego wspólnie modlili się Psalmem 126.

Wydarzenie zakończyła uroczysta Msza św. w intencji pomordowanych Polaków za udzielanie pomocy Żydom oraz za wszystkie ofiary niemieckiej i rosyjskiej okupacji podczas II wojny światowej. Wierni modlili się w Sanktuarium Najświętszej Maryi Panny Gwiazdy Nowej Ewangelizacji i św. Jana Pawła II.

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj