fot. PAP/KEYSTONE

Zakaz stosowania klatek w hodowli zwierząt wpłynąłby na podwyżkę cen żywności 

Komisja Europejska popiera postulat wprowadzenia zakazu stosowania klatek w hodowli zwierząt na terenie Unii Europejskiej. Wpłynęłoby to m.in. na podwyżkę cen żywności. To kolejna już inicjatywa unijnych ekologów.

Ponad 1,5 mln osób wsparło europejską inicjatywę obywatelską Koniec Epoki Klatkowej. Postulat wprowadziłby zakaz stosowania klatek w hodowli zwierząt w państwach UE. Inicjatywę poparła Komisja Europejska na czele z komisarzem ds. rolnictwa Januszem Wojciechowskim.

– Chciałem się przyłączyć do gratulacji, do wyrazów uznania dla autorów inicjatywy, dla wszystkich osób, które się pod nią podpisały – mówił Janusz Wojciechowski, komisarz UE ds. rolnictwa.

Postulat cieszy się poparciem skrajnej lewicy, którzy w ostatnim czasie opowiadali się za całkowitym odejściem od spożywania mięsa.

„Brawo! Nie udało się z poziomu krajowego? Zrobimy to z poziomu UE” – wskazał Robert Biedroń, europoseł.

Postulatowi sprzeciwił się poseł do Parlamentu Europejskiego dr Zbigniew Kuźmiuk. Podkreślał, że poprawa dobrostanu kosztuje i powoduje dodatkowe koszty po stronie rolników i konsumentów.

– Nie jestem zwolennikiem zakazów ani nakazów. Jestem zwolennikiem zachęt. Stosowania wobec rolników, jeżeli chcą uczestniczyć w programach poprawy dobrostanu zwierząt, zachęt materialnych – podkreślił Zbigniew Kuźmiuk.

Zakaz dotknąłby szczególnie sektor drobiarski, co wpłynęłoby na produkcję i eksport. Całkowite wygaszenie chowu klatkowego przyniesie podwyższenie cen żywności.

– To uderzy przede wszystkim w najuboższe grupy społeczne, które potrzebują tej stosunkowo niedrogiej żywności. Wprowadzanie tego typu rozwiązań, szczególnie w okresie pandemii, kłopotów gospodarczych, bezrobocia, braku środku do życia, wyczerpywania się rezerw, oszczędności ludzi – jest czymś absolutnie niezrozumiałym – zaznaczył były minister rolnictwa, poseł Jan Krzysztof Ardanowski.

To największy w historii cios wymierzony w europejski sektor hodowlany – powiedział dyrektor Instytutu Gospodarki Rolnej, Jacek Podgórski.

– Bezpośrednią konsekwencją wejścia w życie takiej inicjatywy, jak Koniec Epoki Klatkowej będzie nic innego, jak zalanie Unii Europejskiej mięsem i innymi produktami pochodzenia zwierzęcego, jakie będą importowane choćby z krajów Mercosur, Ukrainy i innych hegemonów, takich jak Brazylia, Stany Zjednoczone czy Chiny, które dziś bardzo silnie są obecne na europejskim rynku – zwrócił uwagę dyrektor Instytutu Gospodarki Rolnej.

Polska jest unijnym liderem w produkcji i eksporcie mięsa drobiowego oraz wołowego. Na przestrzeni lat proces hodowli drobiu został usystematyzowany.

– Zostały zwiększone parametry wszystkich klatek, urządzeń drobiarskich. Uważam, że zwierzęta, ptaki szczególnie, są hodowane w tej chwili w bardzo godnych warunkach – podkreślił prezes Lubelskiej Izby Rolniczej, Gustaw Jędrejek.

Unijni ekolodzy w swoich żądaniach idą jeszcze dalej. Uruchomili petycję, w której domagają się od ministra rolnictwa Grzegorza Pudy podjęcia działań zakazujących przewożenia zwierząt na długich dystansach.

– Dla mnie jest to kolejny przejaw wojny ideologicznej europejskiej lewicy, tej neomarksistowskiej lewicy, która z przyrody zaczyna czynić jakieś bożki, zaczyna stawiać przyrodę przed człowiekiem – wskazał poseł Jan Krzysztof Ardanowski.

Ostateczne ustosunkowanie się Komisji Europejskiej do treści inicjatywy nastąpi w przeciągu trzech miesięcy.

 

TV Trwam News

drukuj