fot. twitter.com/MEN_GOV_PL

Zabytkowy gmach MEN został zdewastowany

Trzej nieznani sprawcy dopuścili się dewastacji gmachu resortu edukacji. Późnym wieczorem we wtorek na elewacji zabytkowego budynku przy al. Szucha w Warszawie pojawiły się napisy: ,,Dominik, Zuzia, Kacper, Michał. Twoje dziecko LGBT+”. Sporządzono je czerwoną i niebieską farbą.

https://twitter.com/D_Piontkowski/status/1311241195834806272

Przegląd nagrań z kamer monitoringu wykazał, że aktu wandalizmu dopuściły się dwie kobiety i mężczyzna, których teraz poszukuje policja. Do sprawy odniósł się na briefingu prasowym minister edukacji. Dariusz Piontkowski podkreślił, że powinna ona wywołać falę powszechnego oburzenia.

– Budynek, który zajmuje szczególne miejsce w naszej historii, naszej martyrologii, gdzie męczeni byli przez gestapo polscy bohaterowie, polscy więźniowie; budynek, który jako jeden z nielicznych w Warszawie przetrwał wojnę, został sprofanowany przez grupę idiotów, bo trudno to inaczej nazwać. Idioci, barbarzyńcy – ci, którzy niszczą zabytki, są po prostu barbarzyńcami. Powinno wywołać to falę powszechnego oburzenia. To jest także apel do wszystkich, którzy mogliby nam w jakikolwiek sposób pomóc znaleźć tę grupę wandali. Mamy zdjęcia z monitoringu, które wyraźnie pokazują, że trójka osób zrobiła to z pełną premedytacją – oświadczył Dariusz Piontkowski.

Minister edukacji podkreślił, że nie był to akt desperacji czy wzburzenia emocjonalnego, tylko zaplanowana akcja. Dodał, że usunięcie napisów będzie kosztowało kilkadziesiąt tysięcy złotych, o ile w ogóle będzie możliwe.

Szef MEN pytany o to, dlaczego – jego zdaniem – doszło do dewastacji, odparł, że może się domyślać, ale na razie żadnych oficjalnych informacji nie ma.

Z medialnych doniesień wynika, że napisy dotyczą nastoletnich homoseksualistów, którzy mieli popełnić samobójstwo.

RIRM

drukuj