(fot.P.K)

Zabiorą becikowe?

Rządowy projekt nowelizacji ustawy o świadczeniach rodzinnych przewidujący, że becikowe ma trafiać tylko do rodzin o miesięcznych dochodach poniżej 1922 zł na osobę, ponownie został skierowany do komisji.

 

W Sejmie trwa debata nad rządowym projektem ustawy o świadczeniach rodzinnych.

 

Wprowadzenie kryterium dochodowego na poziomie 85 tyś 528 zł przy wypłacie tzw. becikowego zapowiedział w swoim expose premier Donald Tusk. Wprowadzenie takich regulacji może spowodować, że zapomogi nie otrzyma ok.10 proc. urodzonych dzieci.

 

Nie dzielmy dzieci na te z bogatszych i biedniejszych rodzin – powiedział poseł Piotr Szeliga.

 

To nie jest żadne rozwiązanie. To jest kolejne jakże płytkie skłócanie społeczeństwa. Rząd zaoszczędzi pieniądze, ale niestety kolejny raz na dzieciach. W 2010 roku było 413 tyś. urodzonych dzieci. W 2012-13 zakłada się 385 tyś. urodzonych dzieci. Wchodzimy niestety w zapaść demograficzną. Na tysiąc mieszkańców urodzi się zaledwie 10 dzieci. Aby w Polsce było można zachować stabilność społeczeństwa i gospodarki powinno się rodzić ok. 650 tyś. dzieci rocznie – powiedział poseł Piotr Szeliga.

 

Poseł Stanisław Szwed powołując się na raport Biura Analiz sejmowych wysunął wniosek, że kryterium dochodowe zależne od progu podatkowego jest złym rozwiązaniem.

 

Wprowadzenie kryterium dochodowego, uzależnionego od progów podatkowych jest złym rozwiązaniem. Mamy już ustalony system w świadczeniach rodzinnych, gdzie te kryterium jest ustalone w inny sposób. Pomimo, że kryterium jest ustalane przy zasiłkach rodzinnych. Na dzisiaj jest to kwota 504 zł. Jeżeli ktoś tę kwotę przekracza, to nie otrzyma tego zasiłku – powiedział poseł Stanisław Szwed.

 

Ewa Kołodziej z Platformy Obywatelskiej powiedziała, że ustawa ta jest skrojona na miarę czasu w jakim się znaleźliśmy. Czasu kryzysu gospodarczego ogarniającego całą Europę. Poseł Piotr Szeliga przypomniał jednak, że rząd koncentruje się obecnie na cięciach w każdym sektorze, a to może przynieść odwrotne skutki.

 

Mówi się, że są problemy w budżecie. Ktoś do tych problemów doprowadził. Niestety pewne rzeczy trzeba przewidywać. W końcu dojdziemy do takiej sytuacji, że za 10-20 lat nie będzie już na kim oszczędzać. Dlatego też, Solidarna Polska apeluje do wszystkich klubów parlamentarnych o rozpoczęcie rzeczywistej debaty na temat polityki prorodzinnej ponad podziałami – powiedział poseł Szeliga.
 

RIRM

drukuj