
Obraz autorstwa wirestock na Freepik
Z początkiem nowego roku wzrośnie płaca minimalna
Od 1 stycznia wzrośnie minimalne wynagrodzenie. Najniższa płaca będzie wynosić 4666 złotych brutto, a więc o 366 złotych więcej. Pytanie, czy wzrost minimalnej pensji jest adekwatny do rosnących kosztów życia i zapowiadanego przyszłorocznego wzrostu inflacji.
Z racji wysokiej inflacji w latach 2023 i 2024 minimalna pensja rosła czterokrotnie. W przyszłym roku będzie to tylko raz. Podwyżka wyniesie około 8,5 procent. Wyższa będzie także minimalna stawka godzinowa. Zamiast 28 zł i 10 groszy brutto pracownik dostanie 30 zł i 50 groszy brutto.
– W całym naszym regionie płaca minimalna – zarówno w Czechach, na Węgrzech, jak i w Estonii – jest zdecydowanie niższa niż w Polsce. Poza tym ta płaca minimalna jest bardzo wysoka w stosunku do ogólnych zarobków w Polsce – wskazał ekonomista, Krzysztof Kolany, podkreślając, że płaca minimalna stanowi około połowę średniego wynagrodzenia w gospodarce narodowej.
Zgodnie z danymi Głównego Urzędu Statystycznego minimalną pensję otrzymuje w naszym kraju ok. 13 proc. zatrudnionych, czyli 1,5 mln osób. Minimalne wynagrodzenie pobierają głównie osoby młode rozpoczynające karierę zawodową – podkreślił prof. Wojciech Piontek. To nie zaspokaja ich potrzeb.
– Po opłaceniu podstawowych opłat, po zapłaceniu mieszkania, które te osoby bardzo często muszą wynajmować, bo nie mają zdolności kredytowej, by je kupić, naprawdę nie zostaje im za dużo pieniędzy – wskazał ekspert z Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Tymczasem koszty życia w przyszłym roku pójdą w górę. Jak zapowiedział prezes Narodowego Banku Polskiego, prof. Adam Glapiński, inflacja wzrośnie we wrześniu przyszłego roku z powodu rządowej ustawy o mrożeniu cen prądu, która przestanie obowiązywać właśnie w tym czasie.
– Dochodzimy do końca III kwartału i mamy gwałtowny wzrost inflacji jeszcze w tym samym 2025 roku – ocenił.
Należy pamiętać, że wyższa płaca minimalna to większy koszt dla pracodawców.
– Musimy zapłacić więcej, musimy ponieść wyższe koszty ZUS-u, natomiast musimy także pamiętać o tym, iż w wyniku zjawisk inflacyjnych wielu tych przedsiębiorców uzyskuje wyższe przychody nominalnie – wyjaśnił prof. Wojciech Piontek.
Ekonomista wskazał jednocześnie, że w Polsce mamy obecnie dobrą sytuacją na rynku pracy. Bezrobocie na poziomie pięciu procent jest jednym z najniższych w Europie. Wyższa płaca minimalna to wyższa konsumpcja i wyższe wpływy do budżetu państwa.
TV Trwam News


