fot. PAP/Wojciech Pacewicz

Wzrost płacy minimalnej

Od nowego roku płaca minimalna wyniesie 2600 zł brutto. To oznacza wzrost o 350 zł licząc rok do roku. Stawka godzinowa wyniesie 17 zł brutto.

Rząd Zjednoczonej Prawicy chce sukcesywnie zwiększać minimalne wynagrodzenie. To jedna z obietnic wyborczych. Najniższe uposażenie pod koniec kadencji ma wynieść 4 tys. zł.

Wicepremier Jacek Sasin podkreśla, że wspomaganie procesu wzrostu płac, poprzez wzrost płacy minimalnej jest konieczne. Polityk zwraca uwagę, że konieczne jest zniwelowanie rozwarstwienia w zarobkach, które są widoczne między regionami.

– Nie ma innego sposobu, żeby dzisiaj wymusić to, aby najniższe wynagrodzenia rosły tak, jak średnia zarobków w Polsce. Mamy do czynienia z taką sytuacją, że bardzo wyraźnie wzrasta średnie wynagrodzenie w Polsce – w tej chwili jest to prawie 5 tys. zł brutto – a jednocześnie coraz bardziej mamy do czynienia z rozwarstwieniem. Spore obszary naszego kraju, szczególnie Polska wschodnia, to obszary, gdzie taka pensja na poziomie 5 tys. zł dla wielu osób jest niedościgłym marzeniem – zaznacza Jacek Sasin.

To nie jedyne działanie zmierzające do tego, aby portfele Polaków były bardziej zasobniejsze. Rząd ZP zmniejszył PIT z 18 do 17 proc oraz wprowadził zerowy PIT dla osób do 26 roku życia.

Do rodzin trafiają też miliardy w ramach świadczeń społecznych. Jednym z nich jest program rodzina 500+. W tym roku program objął wszystkie dzieci.

 

RIRM

drukuj