fot. PAP/Paweł Supernak

Wybory prezydenckie – niepokojące informacje o wyborczej turystyce i głosowaniu na podstawie zaświadczeń

Nad przebiegiem głosowania czuwają dwa obywatelski: Ruch Kontroli Wyborów i Ruch Ochrony Wyborów. Dociera do nich wiele zgłoszeń o nieprawidłowościach.

 – Proszę ze wszystkimi zgłoszeniami nieprawidłowości do nas dzwonić. Dzwonić na podane numery albo na przykład, jeśli to są zgłoszenia szersze, ze zdjęciami, o wysyłanie na SpołecznyRuchKontroliWyboró[email protected] albo na [email protected]podał Paweł Zdun z Ruchu Kontroli Wyborów.

Spis numerów telefonów, pod którymi możemy zgłaszać nieprawidłowości znajdziemy na stronie row2025.pl a także na portalu Radia Maryja.

Wiele wątpliwości budzi głosowanie na podstawie zaświadczeń.

 – Może tak być, że się pojawią wycieczki wieloosobowe, autobusowe pod obwodowymi komisjami po godz. 21.00 albo w okolicach i będą mówić, że przyjechali przed. Tu się zacznie cyrk – wskazał Józef Orzeł z Ruchu Kontroli Wyborów.

Ruch Kontroli Wyborów dostaje już pierwsze sygnały w tej sprawie o wyborczej turystyce.

– Mamy sygnał z Włoch pod Warszawą, że przyjechała stuosobowa wycieczka z zaświadczeniami zamiejscowymi. Jakie jest miejsce zamieszkania ludzi z tej wycieczki? Ochota. To jest wycieczka z jednej dzielnicy do drugiej. To teraz brakuje wycieczki z Włoch na Ochotę. To jest bardzo niepokojące. Nie ma jak sprawdzić w stu procentach prawdziwości i niepowtarzalności tych zaświadczeń, albowiem Państwowa Komisja Wyborcza nie przygotowała narzędzia elektronicznego do sprawdzania tych zaświadczeń – zaakcentował Józef Orzeł.

Zgłoszeń jest znacznie więcej. Oprócz zaświadczeń dotyczą one m.in. braku pieczątek na kartach do głosowania czy też niewłaściwego traktowania osób starszych.

– W niektórych komisjach w sposób tendencyjny członkowie komisji obchodzą się z osobami starszymi i jeszcze – podkreślam – czasami z osobami, które przychodzą samotnie do komisji. Czasami one ulegają różnym sugestiom członków komisji, jak głosować. Zdarzało się (…), że osoby, które przychodzą pojedynczo, zwłaszcza starsze, w niektórych komisjach dostawały jakieś dziwne karty – podsumował Paweł Zdun.

 Chodzi o karty, które później przy liczeniu głosów komisja może ocenić jako nieważne.

TV Trwam News

drukuj