fot. PAP/Radek Pietruszka

Wszystkie strony polskiej sceny politycznej po posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego deklarują chęć współpracy

Po rosyjskim ataku prezydent Karol Nawrocki zwołał Radę Bezpieczeństwa Narodowego. Po jej posiedzeniu zarówno głowa państwa, jak i przedstawiciele rządu deklarują chęć współpracy. Podobne zapewnienia składają też wszystkie siły parlamentarne.

 

Posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego trwało ponad trzy godziny. To była bardzo dobra dyskusja – mówił po spotkaniu szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego, prof. Sławomir Cenckiewicz.

 – Główne ośrodki władzy w Polsce w jeszcze lepszej atmosferze ze sobą rozmawiają – przekonywał prof. Sławomir Cenckiewicz.

Rządzący nie negowali już prawa szefa BBN do dostępu do informacji niejawnych. Politycy, którzy na co dzień krytykują prezydenta i jego współpracowników, chwalili działania szefa państwa polskiego.

 – Doceniam komunikat prezydenta z Rady Bezpieczeństwa Narodowego, w którym mówił, że informacje, które pochodzą ze strony rosyjskiej o tym, że na przykład te drony były wystrzelane przez Ukraińców, to jest po prostu klasyczny fake news, że jest to nieprawda – zaznaczył wiceminister obrony narodowej, Cezary Tomczyk.

Premier Donald Tusk zapewnił o dobrej współpracy ośrodków władzy.

– Wokół tak trudnych decyzji udało się zbudować polityczne porozumienie praktycznie wszystkich poważnych sił politycznych – podkreślił Donald Tusk.

Przedstawiciele prawie wszystkich sił politycznych chwalili spotkanie i zapewniali o jedności w obliczu zagrożenia – zwrócił uwagę szef prezydenckiego Biura Polityki Zagranicznej, Marcin Przydacz.

 – Była wyrazem odpowiedzialności za bezpieczeństwo Polski i jej obywateli ze strony rządzących, w tym sensie ze strony całej klasy politycznej, bez względu na to, czy akurat sprawują urzędy, czy są też w opozycji – wskazał Marcin Przydacz.

Prawo i Sprawiedliwość nie rezygnuje jednak z punktowania rządu.

 – Wciąż widzę brak woli ze strony rządzących do tego, żeby poważnie zająć się sprawą zbrojeń – ocenił przewodniczący KP PiS, Mariusz Błaszczak.

Krytycznie posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego ocenił Sławomir Menzten z Konfederacji.

 – Bardzo przepraszam, ale nie będę mówił, że wszystko jest w porządku, kiedy ewidentnie nie jest wszystko w porządku – zaznaczył Sławomir Mentzen.

Stanowisko Sławomira Mentzena skrytykował Jarosław Kaczyński. Prezes PiS wkluczył też możliwość współpracy ze środowiskiem polityka Konfederacji.

– Oni, gdyby przeprowadzili swój program, to po prostu polskie społeczeństwo i polskie państwo wyleciałoby w powietrze: prywatyzacja oświaty, prywatyzacja służby zdrowia, prywatyzacja lasów – mówił Jarosław Kaczyński.  

 

TV Trwam News

drukuj