Wojna na Ukrainie znacznie odbija się na rosyjskiej gospodarce
Rosja wciąż kontynuuje atak na Ukrainę. Celem są nie tylko obiekty militarne, ale także cywilne. Mimo to ukraińskiej armii udało się odbić kolejne terytoria. To niejedyna zła wiadomość dla Moskwy. Rosja mierzy się z najniższą wartością rubla od marca zeszłego roku.
Ukraińska ofensywa powoli posuwa się do przodu. W ciągu ostatniego tygodnia armia Ukrainy wyzwoliła trzy kilometry kwadratowe na wschodnim froncie. Łącznie na kierunku bachmuckim ukraińskie wojsko odbiło 40 kilometrów kwadratowych.
– Nasi wojownicy wszędzie odpowiadają okupantom oporem wobec ich terroru. Nie ma dnia, w którym rosyjskie zło nie spotkałoby się z naszą całkowicie sprawiedliwą odpowiedzią – oznajmił Wołodymyr Zełenski prezydent Ukrainy.
Rosjanie nie dają jednak za wygraną. Minionej nocy ostrzelali obwód zaporoski na południu Ukrainy. Zniszczone zostały budynki mieszkalne, zginęły dwie osoby. W nocy z niedzieli na poniedziałek rosyjskie wojsko trzykrotnie przypuściło atak także na Odessę.
Wszystkie rakiety zostały zestrzelone przez ukraińską obronę. Odłamki zniszczyły jednak placówki oświatowe i raniły trzy osoby.
– Wraz ze służbami ratunkowymi i wszystkimi służbami komunalnymi pracujemy nad usunięciem szkód i uspokojeniem ludzi – wskazał Gennadiy Trukhanov, burmistrz Odessy.
Wojna na Ukrainie coraz dotkliwiej odbija się na rosyjskiej gospodarce. PKB Rosji zmniejszyło się w ubiegłym roku o ponad dwa procent, w tym roku najprawdopodobniej będzie podobnie. W ostatnich dniach kurs rubla spadł do poziomu z marca zeszłego roku. Przed południem za jednego rubla nie można było kupić nawet jednego amerykańskiego centa. Kreml robi co może, ale nie pomaga nawet wstrzymanie w kraju zakupu obcych walut. W tym roku rosyjska waluta osłabiła się już o 26 procent. Rosyjski Bank Centralny rozważa podniesienie swojej głównej stopy procentowej.
TV Trwam News



